Jedna drobna rzecz, która potrafiła irytować każdego dnia
Podczas gdy producenci samochodów prześcigają się w dodawaniu kolejnych ekranów, asystentów AI i futurystycznych rozwiązań, wielu kierowców od dawna narzekało na znacznie bardziej przyziemny problem. Chodzi o przełączanie między aplikacjami audio podczas jazdy. Jeśli korzystasz naprzemiennie ze Spotify, YouTube Music, Audible czy aplikacji podcastowych, doskonale wiesz, że obecny sposób działania Android Auto bywa zwyczajnie niewygodny. Na szczęście wygląda na to, że Google w końcu postanowił się za to zabrać.
Obecnie Android Auto potrafi wyświetlać na ekranie głównym tylko jeden aktywny odtwarzacz multimediów. W praktyce oznacza to, że jeśli słuchaliśmy muzyki na Spotify, a później przełączyliśmy się na podcast w Pocket Casts lub YouTube Music, poprzednia aplikacja znikała z głównego widoku. Samo przełączanie nie było może szczególnie skomplikowane, ale wymagało wykonania kilku dodatkowych kroków. Trzeba było wejść do listy aplikacji, odnaleźć odpowiedni program i uruchomić go ponownie. Niby drobiazg, ale podczas jazdy każda dodatkowa interakcja z ekranem oznacza odwrócenie uwagi od drogi.
Android Auto zacznie pamiętać ostatnie aplikacje
Nowa funkcja wprowadza wielokartowy interfejs multimedialny. Zamiast pojedynczego widżetu Android Auto będzie przechowywał kilka ostatnio używanych aplikacji audio i pozwoli błyskawicznie przełączać się między nimi bez opuszczania ekranu głównego. Innymi słowy, słuchając Spotify będzie można jednym ruchem przejść do podcastu, audiobooka lub innej aplikacji muzycznej, a następnie równie szybko wrócić do poprzedniego źródła dźwięku.
Czytaj też: Tym razem to Apple podkrada funkcję z Androida. iPhone’y będą lepiej zabezpieczone przed złodziejami
Całość ma działać poprzez prosty gest przesunięcia palcem, przypominający rozwiązania znane z telefonów z Androidem. Zamiast przeklikiwania się przez kolejne menu wystarczy jedno machnięcie po ekranie. To niewielka zmiana, ale właśnie takie usprawnienia zwykle najbardziej poprawiają codzienny komfort korzystania z technologii.
Nowy przełącznik aplikacji multimedialnych został już zauważony w testowej wersji Android Auto 17.0.162144-release.daily. Oznacza to, że funkcja działa już w kanale beta i znajduje się na zaawansowanym etapie rozwoju. Jeżeli Google nie napotka większych problemów technicznych, globalne wdrożenie dla wszystkich użytkowników powinno nastąpić w ciągu najbliższych tygodni.
Czytaj też: Navitel stawia na aktualizacje. Twój wideorejestrator stanie się jeszcze lepszy
W ostatnich latach samochodowe systemy multimedialne stały się tak rozbudowane, że czasami bardziej przypominają tablety niż narzędzia wspomagające kierowcę. Im więcej funkcji trafia do samochodów, tym ważniejsze staje się ograniczanie liczby czynności wykonywanych podczas jazdy, bo każde kliknięcie mniej oznacza kilka dodatkowych sekund skupienia na sytuacji drogowej. Dlatego aż dziwne, że firma dopiero teraz zdecydowała się na ten ruch, zwłaszcza że nie chodzi tu tylko o wygodę, a o bezpieczeństwo, które w takich systemach powinno być priorytetem.
Źródło: Android Authority
