OxygenOS 17 nadchodzi. Sprawdź, czy Twój OnePlus otrzyma aktualizację do Androida 17

Google jest już na ostatniej prostej do wydania Androida 17, a to oznacza, że producenci smartfonów również intensyfikują prace nad swoimi nakładkami. OnePlus nie jest tu wyjątkiem, szykując ogrom zmian w ramach OxygenOS 17. Zanim jednak aktualizacja się pojawi, warto zastanowić się, które urządzenia ją dostaną. Dzisiaj przygotowałam wam taką listę. Jeszcze nie oficjalną, bo firma jej nie udostępniła, ale bazując na polityce wsparcia, można dość dokładnie określić smartfony i tablety, które załapią się na nowe oprogramowanie.
OnePlus 15
OnePlus 15

Te modele OnePlus otrzymają OxygenOS 17

Seria OnePlus

  • OnePlus Open
  • OnePlus 15
  • OnePlus 15R
  • OnePlus 13
  • OnePlus 13R
  • OnePlus 13s
  • OnePlus 13T
  • OnePlus 12
  • OnePlus 12R
  • OnePlus 11

Seria OnePlus Nord

  • OnePlus Nord 6
  • OnePlus Nord 5
  • OnePlus Nord 4
  • OnePlus Nord CE 6
  • OnePlus Nord CE 6 Lite
  • OnePlus Nord CE 5

Tablety OnePlus Pad

  • OnePlus Pad 4
  • OnePlus Pad 3
  • OnePlus Pad 2
  • OnePlus Pad Lite
  • OnePlus Pad Go 2

Posiadacze starszych modeli, takich jak urządzenia z serii OnePlus 10 i wcześniejszych, prawdopodobnie nie załapią się już na aktualizację do OxygenOS 17. Oczywiście istnieje szansa, że producent nas zaskoczy, ale raczej nie pokładałabym w tym wielkiej nadziei.

Czytaj też: Xiaomi idzie w połączenie funkcjonalności i stylu. Smart Band 10 Pro i słuchawki Clip-on debiutują

Jeśli chodzi o datę premiery, to na razie nie mamy żadnych konkretów. OnePlus testuje Androida 17 od miesięcy i już udostępnił kilka wersji Developer Preview, jednak są one przeznaczone głównie dla programistów i nie pokazują jeszcze finalnego wyglądu OxygenOS 17. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, otwarte testy beta dla pierwszych urządzeń powinny rozpocząć się jesienią. Stabilna wersja systemu ma natomiast zacząć trafiać do użytkowników falowo od listopada.

OnePlus stawia na szybkość i płynność

Z dotychczasowych informacji wynika, że producent nie zamierza zasypywać użytkowników dziesiątkami nowych efektów wizualnych. Zamiast tego inżynierowie skupili się na poprawie codziennego komfortu korzystania z urządzenia. Najważniejsze zmiany obejmują:

  • redukcję mikroprzycięć i spadków płynności animacji,
  • ograniczenie problemów z migotaniem interfejsu,
  • płynniejsze przełączanie między obiektywami aparatu,
  • inteligentniejsze zarządzanie procesorem i energią,
  • skuteczniejsze utrzymywanie aplikacji w pamięci RAM.

Brzmi mało spektakularnie? Trochę tak. Tyle że właśnie takie usprawnienia często najbardziej wpływają na to, czy smartfon sprawia wrażenie szybkiego po kilku miesiącach użytkowania.

Poza zmianami od OnePlusa użytkownicy otrzymają również nowe funkcje przygotowane bezpośrednio przez Google’a. Jedną z ciekawszych ulepszeń są App Bubbles, czyli pływające okna dla aplikacji. Funkcja znana wcześniej głównie z komunikatorów ma zostać rozszerzona na inne programy, co może ułatwić pracę wielozadaniową szczególnie na tabletach i składanych smartfonach.

Czytaj też: Gemini przestaje być tylko chatbotem. Google chce, żeby AI pracowało za mnie nawet po zamknięciu laptopa

Pojawi się również Pause Point – rozwiązanie skierowane do osób próbujących ograniczyć bezmyślne scrollowanie mediów społecznościowych. System przed uruchomieniem wybranej aplikacji wyświetli krótki ekran z odliczaniem, dając użytkownikowi kilka sekund na zastanowienie się, czy faktycznie chce ją otworzyć. Gigant z Mountain View pracuje także nad funkcjami płynnego przenoszenia pracy między urządzeniami, nowymi zabezpieczeniami prywatności oraz rozbudowanymi możliwościami dyktowania tekstu za pomocą klawiatury Gboard.

Czytaj też: Android podkrada najlepszy pomysł Apple’a. Ta funkcja może oszczędzić sporo nerwów

Patrząc na dotychczasowe przecieki, OxygenOS 17 nie zapowiada się na aktualizację pełną rewolucyjnych zmian wizualnych. Wygląda raczej na wydanie skupione na dopracowaniu fundamentów systemu – szybkości działania, energooszczędności i wygody codziennego użytkowania. Oczywiście spodziewam się również pojawienia kolejnych funkcji sztucznej inteligencji, bo bez nich nowe oprogramowanie nie może się obejść. Te jednak poznamy zapewne dopiero bliżej premiery.

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.