Już sam ten fakt może przekonać wiele osób, które dotąd odbijały się od Foldów po kilku minutach korzystania. Tyle że Samsung najwyraźniej uznał, że skoro poprawia ergonomię, to gdzieś musi przyciąć koszty. Oberwało się więc aparatom.
Koniec z ekranem przypominającym pilot od telewizora
To właśnie proporcje były jedną z największych bolączek Foldów. W teorii dostawaliśmy dwa urządzenia w jednym, ale w praktyce ekran zewnętrzny często był po prostu zbyt wąski do komfortowego pisania czy codziennego używania telefonu jedną ręką. Fold 8 Wide ma postawić na znacznie szerszy format 4:3, dzięki czemu urządzenie po zamknięciu ma przypominać bardziej klasyczny smartfon. Specyfikacja ekranów wygląda bardzo solidnie:
- ekran zewnętrzny: 5,4 cala,
- ekran główny: 7,6 cala,
- technologia LTPO OLED,
- adaptacyjne odświeżanie 1–120 Hz,
- jasność do 2600 nitów,
- grubość po rozłożeniu: około 4,3 mm.

Nie ma tu rewolucji, bo to właśnie ten szerszy format może być największą gwiazdą całej generacji. Foldy zawsze były świetne do pracy na dużym ekranie, ale przeciętne jako „normalny telefon”. Teraz może się to zmienić, choć jestem pewna, że znajdą się też osoby narzekające na przekątną. Tu się nie dziwię, bo Samsung przeszedł z wąskiego, długiego panelu do dużo mniejszego, który może i ma dobre proporcje, a z drugiej strony oferuje dość mało miejsca.
Czytaj też: Samsung nie zwalnia. One UI 9 beta startuje już teraz
Mimo wszystko nowe proporcje pozwolą na efektywniejsze wykorzystanie miejsca na ekranie, bo przy klasycznym Foldzie trochę się jej marnuje, zwłaszcza podczas oglądania wideo. Wide Fold ma być pod tym względem znacznie bardziej praktyczny. Trochę dziwne, że Samsung potrzebował tylu generacji, żeby dojść do czegoś, o czym użytkownicy pisali praktycznie od pierwszego Folda.
Aparatów za dużo nie będzie
O ile ergonomia wygląda świetnie, tak aparaty brzmią już dużo mniej flagowo. Według przecieków Samsung ma postawić jedynie na dwa tylne aparaty:
- główny 50 Mpix (f/1.8),
- ultraszerokokątny 50 Mpix (f/1.9).
Najbardziej boli jednak brak teleobiektywu. To ogromny downgrade względem Galaxy Z Fold 7, który oferował matrycę 200 Mpix i znacznie lepsze możliwości cyfrowego przybliżenia. Może się to przełożyć na słabszy zoom, mniej szczegółowe zdjęcia z przybliżeniem i gorszą elastyczność fotograficzną. Mimo dużej ceny będzie też pod względem fotograficznym mocno odstawał od Galaxy S Ultra. I ta kwestia może mocno podzielić klientów, którzy liczą, że w sprzęcie za jakieś 10 tys. złotych, dostaną wszystko, co najlepsze.
Czytaj też: Gemini wchodzi wszędzie. Android 17 to najbardziej ambitny projekt Google od lat
Pozostała specyfikacja ma obejmować Snapdragona 8 Elite Gen 5 for Galaxy z 12 lub 16 GB pamięci RAM i do 1 TB pamięci masowej. Do tego bateria 4700–4800 mAh, niestety wciąż z obsługą ładowania 25 W. Całość ma działać pod kontrolę One UI 9, nakładki opartej na Androidzie 17, a Samsung zapewni modelowi Wide takie samo wsparcie, jak pozostałym flagowcom, czyli 7 lat.
Pomimo pewnych kompromisów, Galaxy Z Fold 8 Wide zapowiada się ciekawie. Czy ten nowy format kupi serca klientów? Zobaczymy. Na pewno będzie to wyczekiwane odświeżenie w segmencie składaków, ale jak wiadomo – największą rolę odegra tu cena, a ta będzie o wiele wyższa niż przy zwykłym Foldzie.
Źródło: Sammobile
