Samsung znowu miesza w nazwach. Galaxy Z Fold 8 może nie być tym, czego się spodziewasz

Mam czasem wrażenie, że producenci smartfonów bardziej lubią wymyślać nowe nazwy niż same urządzenia. Zwykle to Xiaomi w tym przoduje, co widzieliśmy ostatnio w przypadku „siedemnastek”, jednak Samsung najwyraźniej też chce się trochę pobawić z nazewnictwem. Wybór padł na nadchodzące Galaxy Z Fold 8 i Galaxy Z Fold 8 Wide.
Samsung znowu miesza w nazwach. Galaxy Z Fold 8 może nie być tym, czego się spodziewasz

Z perspektywy działu marketingu takie działania mogą pewnie wyglądać świetnie, ale zwykłym klientom, zwłaszcza tym, którzy nie śledzą nowinek, może to nieźle namieszać. Ja z kolei się zastanawiam, czy to w ogóle konieczne?

Samsung ma przygotowywać dwa Foldy

O tym wiemy nie od dziś i wielokrotnie już pisałam wam o doniesieniach z tym związanych, skupiając się najczęściej na specyfikacji i zmianach w konstrukcji. Tych natomiast będzie sporo i o dziwo wcale nie chodzi tylko o nowy model. Następca zeszłorocznego Folda zaoferuje nam przede wszystkim znacznie większą baterię, bo o pojemności aż 5000 mAh. Do tego również ładowanie przyspieszy – z archaicznych 25 W do 45 W. Są to zmiany, na które czekaliśmy od lat i naprawdę cieszę się, że gigant w końcu postanowił postawić ten krok. Jasne, znajdą się osoby, które wciąż będą porównywać te parametry z chińską konkurencją (poniekąd słusznie), jednak pamiętajcie, że dużą rolę odgrywają też optymalizacje po stronie oprogramowania, a w to Samsung umie całkiem dobrze.

Render Galaxy Z Fold 8 Wide

Jeśli chodzi o Wide, tu już będziemy mieli zupełnie inne podejście do tematu. Klasyczny Fold, chociaż po rozłożeniu daje nam dużą przestrzeń roboczą, to złożony miał zawsze pewien problem. Chodzi oczywiście o ekran zewnętrzny, który jest nieproporcjonalnie długi i przypomina raczej pilota do telewizora. W Wide nie będzie takiego problemu, bo Samsung postawi na inne proporcje. W efekcie dostaniemy szerszy panel (ale z przekątną około 5,5”), który będzie bardziej funkcjonalny. Wybór takiego rozmiaru sprawi również, że urządzenie stanie się kompaktowe i to może być znaczące dla przyszłych działań firmy.

Czytaj też: OxygenOS 17 nadchodzi. Sprawdź, czy Twój OnePlus otrzyma aktualizację do Androida 17

Mówię tu o plotkach dotyczących anulowania prac nad Galaxy Z Flip 9. Samsung podobno chce pozbyć się modelu z klapką, który nie jest aż tak popularny. Ma to dla mnie dużo sensu, bo Fold oferuje nam ogrom dodatkowych możliwości, podczas gdy Flip jest po prostu klasycznym telefonem złożonym na pół. W dodatku ma gorszą baterię, a i tak kosztuje krocie. Jasne, jest mały, ale to już nie wystarcza. Być może właśnie Wide go zastąpi.

Galaxy Z Fold 8 i Galaxy Z Fold 8… Ultra. Co tu się dzieje?

Do tej pory operowaliśmy cały czas dwoma nazwami – Z Fold 8 (w odniesieniu do następny zeszłorocznego Fold 7) oraz Z Fold 8 Wide. Tymczasem znany leaker Ice Universe wskazuje, że podczas letniego Galaxy Unpacked zobaczymy nieco inne nazewnictwo. Jeśli przecieki się potwierdzą:

  • model znany dotąd jako Galaxy Z Fold 8 Wide trafi do sprzedaży jako zwykły Galaxy Z Fold 8,
  • pełnoprawny następca ubiegłorocznego Folda 7 zostanie przemianowany na Galaxy Z Fold 8 Ultra.

Brzmi niewinnie? Tylko na pierwszy rzut oka. Bo tak, marketingowo, biorąc pod uwagę planowane zmiany w specyfikacji, to wydaje się logiczne. Mocniejszy model otrzymuje dopisek „Ultra”, dokładnie tak jak ma to miejsce w serii Galaxy S. Problem pojawia się jednak z punktu widzenia klienta.

Czytaj też: Galaxy Z Fold Wide pokazuje nowy kierunek składanych smartfonów. Z Fold 8 też pozytywnie zaskoczy

Kupując Galaxy S25, oczekujemy następcy Galaxy S24. Kupując Folda 7, zakładamy, że Fold 8 będzie jego naturalnym rozwinięciem. Jeżeli Samsung faktycznie przesunie dotychczasowego flagowca do segmentu Ultra, część klientów może poczuć się zwyczajnie zdezorientowana. Osoba przychodząca do sklepu po „nowego Folda” może nie zdawać sobie sprawy, że podstawowy model nie jest już tym samym urządzeniem, które wcześniej stanowiło szczyt oferty producenta. Oczywiście większość entuzjastów technologii szybko zorientuje się w różnicach. Problem polega na tym, że ogromna część klientów nie śledzi przecieków ani premier branżowych. Dla nich liczy się nazwa na pudełku.

Dopisek „Ultra” zobowiązuje

Jest jeszcze jedna kwestia. Samsung, jak i cała branża, od lat buduje wokół słowa „Ultra” bardzo konkretne oczekiwania. W portfolio firmy oznacza ono urządzenie bez kompromisów, wyposażone we wszystko, co producent ma najlepszego do zaoferowania. To działa świetnie, gdy za nową nazwą idzie prawdziwa rewolucja. Jeśli jednak Fold 8 Ultra okaże się jedynie ewolucją ubiegłorocznego modelu, tylko z szybszym ładowaniem i większą baterią, część użytkowników może uznać zmianę nazwy za zwykły zabieg marketingowy.

Czytaj też: Gemini przestaje być tylko chatbotem. Google chce, żeby AI pracowało za mnie nawet po zamknięciu laptopa

Dlatego tegoroczna premiera będzie dla południowokoreańskiego giganta szczególnie ważna. Samo wciśnięcie Folda w segment „Ultra” nie wystarczy. Producent będzie musiał przekonać nas, że faktycznie mamy do czynienia z urządzeniem zasługującym na takie miano. Oczywiście, o ile do tego dojdzie. Sama wielokrotnie pisałam tu o przeciekach związanych ze zmianą nazw chociażby w serii Galaxy S i jak na razie nic z tego nie wynikło. Tu może być podobnie. Wszystkiego dowiemy się już w lipcu, bo jeśli wierzyć doniesieniom, Samsung Unpacked odbędzie się 22 lipca w Londynie. Tak też firma zdradzi nam wszystkie szczegóły. Do tego czasu będę śledziła doniesienia i dam wam znać, jeśli coś się zmieni.

Źródło: Ice Universe

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.