Od dziś wiem o Słońcu jedną rzecz więcej, ale niedługo pewnie pojawi się pięć nowych zagadek
Zespół badawczy stojący za publikacją przewidzianą do zamieszczenia na łamach The Astrophysical Journal skupił się na rozbłyskach radiowych, które powstają, gdy wysokoenergetyczne elektrony przemieszczają się wzdłuż linii pola magnetycznego w koronie słonecznej i dalej w przestrzeni międzyplanetarnej. Te cząstki poruszają się z prędkościami sięgającymi znacznej części prędkości światła, emitując przy tym charakterystyczne sygnały radiowe.
Czytaj też: Słońce jeszcze nigdy nie było tak przerażające. Naukowcy udostępnili brzmienie rozbłysku słonecznego
Choć zjawisko to jest dobrze znane, naukowcy odkryli teraz coś znacznie bardziej intrygującego. Analiza szczególnego rodzaju sygnałów, znanych jako rozbłyski typu III, ujawniła obecność nagłych zmian kierunku linii pola magnetycznego. Te zakrzywienia były wcześniej trudne do uchwycenia, ponieważ nie są bezpośrednio widoczne w tradycyjnych obserwacjach.
Badacze wykazali, iż elektrony odpowiedzialne za emisję fal radiowych poruszają się ściśle wzdłuż linii pola magnetycznego. To oznacza, że obserwując trajektorie i właściwości emitowanych sygnałów, można niejako zobaczyć niewidzialne struktury magnetyczne. W praktyce działa to jak naturalny skaner, który pozwala mapować środowisko wokół Słońca bez konieczności bezpośredniego pomiaru.
Ukryte pola magnetyczne naszej gwiazdy – co nam po tej wiedzy?
Jeśli chodzi o konsekwencje tego odkrycia, które mogłyby wyjść poza ściany laboratorium, to te okazują się zaskakująco rozległe. Chodzi przede wszystkim o postępy w badaniach nad pogodą kosmiczną. Pole magnetyczne Słońca odpowiada bowiem za większość gwałtownych zjawisk, takich jak rozbłyski słoneczne czy koronalne wyrzuty masy. To właśnie one mogą zakłócać działanie satelitów, systemów GPS czy łączności radiowej na Ziemi.
Czytaj też: Kometa zbliżyła się do Słońca i nagle zmieniła kierunek obrotu. Astronomowie mówią o potencjalnej przyczynie
Dotychczas jednym z największych wyzwań było zrozumienie, jak dokładnie wygląda struktura tych pól magnetycznych, szczególnie w obszarach oddalonych od powierzchni Słońca. Nowe podejście, oparte na analizie emisji radiowej, pozwala zajrzeć w te rejony z niespotykaną wcześniej dokładnością. Wydaje mi się, iż wykorzystanie fal radiowych jako narzędzia diagnostycznego może w przyszłości znacząco poprawić prognozowanie aktywności słonecznej, co z kolei powinno zaowocować wzrostem skuteczności ochrony infrastruktury technologicznej na Ziemi oraz poprawą bezpieczeństwa astronautów.
Źródło: arXiv
