Chiny mają już ciała robotów. Teraz chcą zająć się ich mózgami. Co oni kombinują?

Przez ostatnie kilka lat Chiny zdominowały światowy rynek humanoidalnych robotów. Nie wydaje mi się, żeby w ciągu kolejnych miesięcy cokolwiek miało się w tej materii zmienić. Z drugiej strony, mimo imponujących postępów chińscy eksperci coraz częściej zwracają uwagę na kluczowy problem: roboty posiadają już sprawne ciała, ale wciąż brakuje im wystarczająco inteligentnych mózgów. To właśnie dlatego Państwo Środka rozpoczyna nowy etap rozwoju robotyki, koncentrując się na tworzeniu zaawansowanej sztucznej inteligencji przeznaczonej specjalnie dla humanoidów.
Chiny mają już ciała robotów. Teraz chcą zająć się ich mózgami. Co oni kombinują?

Dzięki rozbudowanemu zapleczu przemysłowemu i doświadczeniu zdobytemu w sektorze elektroniki oraz pojazdów elektrycznych chińskie firmy potrafią szybko i stosunkowo tanio wytwarzać zaawansowane komponenty mechaniczne. Mógłbym się nawet pokusić o stwierdzenie, iż pod względem produkcji sprzętu Chiny wysunęły się obecnie na pozycję światowego lidera.

Czytaj też: PUDU D7 wnosi samodzielność robotów na nieosiągalny wcześniej poziom. Ni to blaszak, ni humanoid

Widoczne jest to również podczas coraz bardziej spektakularnych pokazów możliwości robotów. W ostatnich miesiącach humanoidy sprawdziły się między innymi na plantacjach herbaty w prowincji Fujian, gdzie wykonywały zadania związane ze zbiorami i transportem surowców. Celem takich eksperymentów jest sprawdzenie, czy maszyny poradzą sobie w rzeczywistych warunkach pracy, z dala od sterylnych laboratoriów i hal demonstracyjnych.

Mimo tych sukcesów największym wyzwaniem pozostaje oprogramowanie. Sam robot wyposażony w zaawansowane silniki, czujniki i układy sterowania nie jest w stanie wykonywać złożonych zadań bez odpowiednio rozwiniętej sztucznej inteligencji. To właśnie ona odpowiada za rozumienie otoczenia, planowanie działań, analizowanie sytuacji oraz podejmowanie decyzji w czasie rzeczywistym. Eksperci określają takie systemy mianem robotycznych mózgów. 

Istotna jest w tym kontekście koncepcja ucieleśnionej sztucznej inteligencji. Chińskie firmy inwestują obecnie ogromne środki w gromadzenie danych niezbędnych do trenowania takich systemów. W Szanghaju powstały specjalne centra, w których setki robotów wykonują tysiące codziennych czynności pod nadzorem operatorów. Każdy ruch, chwyt i interakcja są rejestrowane, aby stworzyć ogromne bazy danych wykorzystywane później do szkolenia modeli AI. Podobną strategię stosują największe firmy rozwijające sztuczną inteligencję dla chatbotów, które do treningu wykorzystują gigantyczne zbiory tekstów i obrazów.

Firma JAKA Robotics ma swoją receptę na sukces. Jej robot, znany jako Pi, to kompaktowy humanoid, który ma 122 centymetry  wysokości i waży 42 kilogramy. Jego przeznaczenie? Wyjątkowo szerokie, a to ze względu na fakt, iż opisywana konstrukcja łączy mobilność, zaawansowane możliwości percepcji i interakcję na poziomie człowieka, aby działać w różnych środowiskach.

Czytaj też: Amerykanie pokazali coś, co mnie niepokoi. Człowiek potrzebuje przerwy, a ten robot pracuje 24 godziny na dobę

Dla Chin stawka jest w tym globalnym wyścigu szczególnie wysoka. Państwo Środka zmaga się ze starzeniem społeczeństwa i malejącą liczbą osób w wieku produkcyjnym. Humanoidalne roboty postrzegane są przez władze jako jeden ze sposobów na utrzymanie konkurencyjności przemysłu i ograniczenie skutków niedoboru pracowników. Dlatego rozwój ucieleśnionej sztucznej inteligencji stał się jednym z priorytetów technologicznych państwa. Mimo to droga do stworzenia naprawdę inteligentnych humanoidów pozostaje długa.  

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.