Moja inteligentna opaska za kilkaset złotych wytrzymuje na jednym ładowaniu ponad tydzień, podczas gdy najdroższe smartwatche nadal trzeba ładować codziennie. To gorzki kompromis, na który musimy się zgadzać w zamian za ogromną ilość wypasionych funkcji. Jednak nie ma co ukrywać – ultrasmartwatche tworzone także pod kątem działania w ekstremalnych warunkach powinny zapewniać znacznie dłuższy czas pracy. Najwyraźniej Samsung w końcu to zrozumiał, bo nadchodzący Galaxy Watch Ultra 2 dostanie znacznie większą baterię.
Galaxy Watch Ultra II dostanie 35% więcej energii w terenie
Apple Watch Ultra i Galaxy Watch Ultra to modele, które reklamowane są jako urządzenia dla najbardziej wymagających użytkowników. Takich, którzy uprawiają ekstremalne sporty czy często zbaczają ze szlaku w poszukiwaniu własnych dróg. Wydawać by się więc mogło, że właśnie czas pracy baterii będzie jednym z tych elementów, na którym producenci będą się najbardziej skupiać. Łączność, monitorowanie zdrowia i śledzenie aktywności na nic nam się zdadzą, gdy zegarek po prostu padnie z braku energii.
Według najnowszych przecieków Samsung zamierza mocno poprawić właśnie ten element w nadchodzącym Galaxy Watch Ultra 2. Nowy model ma otrzymać akumulator o pojemności 784 mAh, który w materiałach marketingowych może być reklamowany jako bateria 800 mAh, co akurat jest normalnym działaniem. Najważniejsze, że różnica będzie spora, bo dla porównania obecny Galaxy Watch Ultra korzysta z ogniwa o pojemności 590 mAh. To oznacza wzrost o około 35%.
Czytaj też: Fitbit Air i klasyczny zegarek? Użytkownicy znaleźli sposób, by mieć jedno i drugie
Oczywiście sama pojemność nigdy nie gwarantuje długiego czasu pracy, ale w przypadku Samsunga raczej nie martwiłabym się o optymalizacje po stronie oprogramowania. Gigant zawsze dba o to, by jego urządzenia nie odstawały pod tym kątem od konkurencji, nawet jeśli ogniwa pojawiają się z mniejszymi liczbami. Co prawda nie ma co się spodziewać, że nagle Galaxy Watch Ultra II będzie mógł pracować przez tydzień z dala od ładowarki (chodzi mi o normalny tryb), ale ponad trzy dni wydają się już realną opcją. Dla osób aktywnych fizycznie, podróżujących lub śledzących sen przez całą dobę byłaby to zmiana, którą odczuje się znacznie bardziej niż nową animację w interfejsie.

Nie może być jednak aż tak różowo. Dlatego jeśli liczyliście, że w pakiecie Samsung przyspieszy również ładowanie, to mam złą wiadomość. Dokumenty certyfikacyjne wskazują, że zarówno Galaxy Watch Ultra 2, jak i Galaxy Watch 9 nadal będą obsługiwać ładowanie o mocy 10 W – dokładnie tak samo jak obecne modele. Wygląda więc na to, że producent najwyraźniej uznał, że lepiej zwiększyć pojemność akumulatora niż ścigać się na kolejne waty. Niby brzmi to rozsądnie, choć przy kwocie, jaką za ten ultrasmartwatch trzeba będzie zapłacić, oczekiwalibyśmy raczej czegoś lepszego. Mam niestety niepokojące wrażenie, że szybsze ładowanie gigant może zachować na kolejną generację.
Co z resztą?
W kwestii specyfikacji przecieki na razie milczą. Samsung podobno połączy nowy akumulator z następną generacją układu Snapdragon Wear Elite, co może przełożyć się na zauważalnie lepszą energooszczędność. Pojawią się też zapewne ulepszenia w zakresie monitorowania zdrowia i aktywności, może nowe materiały wykorzystywane w obudowie. Nie sądzę jednak, by firma przygotowała jakieś większe rewolucje, choć mogę się jeszcze zaskoczyć. Być może większość zmian będzie kręcić się wokół sztucznej inteligencji, jak to obecnie jest w modzie.
Czytaj też: Delma Commander 40 mm pokazuje, że mniej naprawdę może znaczyć więcej
Na poznanie wszystkich szczegółów nie trzeba będzie długo czekać, bo według dotychczasowych informacji Galaxy Watch Ultra 2 ma zadebiutować obok Galaxy Watch 9 i Galaxy Watch 9 Classic podczas letniego wydarzenia Samsunga planowanego na 22 lipca. Tego samego dnia powinniśmy zobaczyć również nowe składane smartfony z rodzin Galaxy Z Fold 8 i Galaxy Z Flip 8. Spodziewam się, że bliżej premiery dostaniemy znacznie więcej przecieków, które powinny ujawnić nieco więcej na temat ultrasmartwatcha i pozostałych sprzętów.
Źródło: Sammobile
