Wietnam rzuca wyzwanie światowym liderom robotyki. Humanoidalny VR-H3 ma uratować przemysł 

Jak roboty, to Chiny i Japonia? Wietnam chce udowodnić, że nie powinniśmy go skreślać. Już nie pierwszy raz zaznacza swoją obecność na globalnej mapie zaawansowanych technologii. Tym razem firma VinRobotics zaprezentowała humanoidalnego robota VR-H3, który ma znaleźć zastosowanie przede wszystkim w przemyśle i logistyce. Co wiemy na temat tej nowatorskiej konstrukcji?
Wietnam rzuca wyzwanie światowym liderom robotyki. Humanoidalny VR-H3 ma uratować przemysł 

VR-H3 stanowi trzecią generację humanoidalnych robotów rozwijanych przez VinRobotics. Maszyna powstała z myślą o wykonywaniu zadań w rzeczywistych środowiskach – w szczególności tych przemysłowych, gdzie liczą się precyzja, niezawodność czy zdolność do współpracy z ludźmi. Wietnamski robot posiada 31 siłowników odpowiadających za ruch całego ciała, co pozwala mu zachowywać równowagę, manipulować przedmiotami i w ogólnym rozrachunku wykonywać czynności wymagające dużej koordynacji. Za przetwarzanie danych odpowiadają dwa pokładowe komputery brzegowe, które umożliwiają analizę informacji w czasie rzeczywistym i podejmowanie decyzji bez konieczności korzystania z zewnętrznej infrastruktury obliczeniowej.

Czytaj też: Wchodzisz do sklepu, a tam za ladą robot. Jest bardziej zaawansowany, niż myślałem

Według producenta ten nowy humanoid potrafi samodzielnie poruszać się w złożonym otoczeniu, rozpoznawać elementy znajdujące się wokół niego, wchodzić w interakcje z ludźmi, transportować materiały i wykonywać zadania montażowe. Robot może przenosić ładunki o masie od sześciu do ośmiu kilogramów, co czyni go potencjalnie przydatnym pracownikiem w wielu różnych miejscach. Dzięki połączeniu zaawansowanych systemów percepcji i sterowania urządzenie ma zachowywać stabilność nawet podczas wykonywania skomplikowanych operacji manipulacyjnych.

Dość intrygująco wypada możliwość zdalnego sterowania robotem za pomocą gogli rzeczywistości wirtualnej. System wykorzystuje technologię przechwytywania ruchu zintegrowaną bezpośrednio z zestawem VR, dzięki czemu operator może kierować humanoidem w czasie rzeczywistym bez konieczności stosowania dodatkowych zewnętrznych czujników czy kamer śledzących. Takie rozwiązanie mogłoby się sprawdzić w miejscach niebezpiecznych dla człowieka, między innymi podczas prac w strefach przemysłowych, na terenach objętych awariami technicznymi czy w obiektach wymagających szczególnej ostrożności.

Przedstawiciele VinRobotics podkreślają, iż wszystkie najważniejsze elementy technologiczne robota powstały we własnym zakresie. Dotyczy to zarówno konstrukcji mechanicznej, architektury elektronicznej, systemów zarządzania energią i bateriami, jak również platformy sztucznej inteligencji odpowiadającej za kontrolę całego ciała maszyny. Takie podejście ma dać firmie pełną kontrolę nad rozwojem produktu, umożliwiając szybsze dostosowywanie rozwiązań do potrzeb klientów przemysłowych.

Czytaj też: Brak znajomych to już nie problem. W Chinach możesz ich kupić i to na całe życie

Wydaje mi się, że światowy wyścig w dziedzinie humanoidalnej robotyki dopiero się rozkręca. Coraz więcej firm testuje wykorzystanie robotów przypominających ludzi w fabrykach i centrach logistycznych. Tego typu konstrukcje mają wykonywać powtarzalne, ciężkie lub niebezpieczne zadania, jednocześnie współpracując z pracownikami bez konieczności przebudowy istniejących stanowisk pracy. Właśnie dlatego producenci starają się rozwijać maszyny zdolne do poruszania się i manipulowania przedmiotami w sposób zbliżony do człowieka. Fabryki, w których praca ludzi w ogóle nie jest potrzebna, okazują się coraz bardziej powszechne. 

Źródło: VinRobotics

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.