Koniec zakupów spożywczych przez InPost
Zaczęło się ambitnie i to jeszcze w 2021 roku. Zakupy spożywcze online były wtedy prawdziwym hitem, bo to wciąż były czasy pandemii, gdy wiele osób przerzuciło się już na kupowanie spożywki w aplikacjach z dostawą do domu. Wydawałoby się, że w tych okolicznościach to po prostu musiało się udać. Użytkownik mógł zamówić produkty spożywcze, artykuły codziennego użytku czy chemię gospodarczą, a następnie odebrać je z dostawą do domu lub za pośrednictwem rozbudowanej sieci logistycznej InPostu.
Niestety nie wyszło to tak dobrze, a rzeczywistość okazała się bardziej wymagająca. Już kilka lat temu Rafał Brzoska przyznawał, że zainteresowanie usługą jest niższe od zakładanego. W międzyczasie rynek błyskawicznych zakupów spożywczych bardzo mocno się rozwinął, a klienci przyzwyczaili się do wygody oferowanej przez platformy takie jak Glovo, Wolt czy Lisek, zwłaszcza że tam możemy liczyć na naprawdę ekspresową dostawę.
Czytaj też: Głośnik Google wraca do gry po sześciu latach. Tym razem gigant stawia wszystko na AI
Wydaje mi się, że to właśnie mogło być tu kluczowe. Jeśli podstawowe produkty mogą pojawić się pod drzwiami w ciągu kilkudziesięciu minut, trudno przekonać klientów do alternatywnego modelu zakupowego. Nawet rozpoznawalna marka i ogromne doświadczenie logistyczne nie zawsze wystarczają, by zdobyć znaczący udział w tak konkurencyjnym segmencie. Jasne, czasem można poczekać, ale z drugiej strony, skoro mam dopłacać za dostawę i jeszcze wyczekiwać na dostawę, to po prostu pójdę do sklepu sama.
Co dalej z użytkownikami i dalszym rozwojem?
Jeśli należeliście do tego nielicznego grona, które korzystało z InPost Fresh, to możliwość składania zamówień będzie dostępna tylko do 30 czerwca. Od 1 lipca usługa przestanie działać, choć użytkownicy zachowają dostęp do aplikacji jeszcze przez pewien czas. Po co? Chodzi o sprawy związane ze zwrotami, reklamacjami czy innymi formalnościami. Wszystkie prawa konsumenckie, jakie nam przysługują, zostaną zachowane, więc nie ma się co martwić.
Zniknięcie platformy Fresh nie jest początkiem żadnych kłopotów, to po prostu sprzątanie, które czasem jest potrzebne. Firma ma już kolejne ambitne plany rozwoju nowych usług. W ostatnich tygodniach zapowiedziano już wdrożenie asystenta AI o nazwie Von Halsky, który ma pomagać wyszukiwać produkty, porównywać oferty i znajdować promocje. Niedawno pojawiła się też usługa wysyłki walizek pomiędzy europejskimi krajami za pośrednictwem sieci logistycznej firmy, co jest ciekawą i na pewno tańszą alternatywą dla przewożenia bagażu, za który linie lotnicze każą słono płacić. InPost ma się więc dobrze, po prostu nawet takiej firmie zdarza się czasem z czymś nie trafić.
Źródło: InPost
