Łatwo zachwycać się nowym domem z grubą izolacją, ogrzewaniem podłogowym, fotowoltaiką na dachu i sterowaniem przez aplikację. Znacznie trudniej jest jednak zejść do przeciętnej kotłowni, w której przez lata działał tradycyjny piec, a po ścianach od dekad biegną instalacje projektowane pod zupełnie inne temperatury pracy i dumnie wtedy stwierdzić, że oto właśnie pompa ciepła będzie dobrym wyborem. Wygląda jednak na to, że ten stan rzeczy uległ zmianie, bo firma Viessmann pokazała właśnie pompę ciepła do “energetycznie trudnych domów”.
Pompy ciepła wreszcie będą nadawać się do starszych domów?
Viessmann poszerzył swoją ofertę pomp ciepła o Vitocal 200-A, czyli monoblokową pompę ciepła powietrze-woda przeznaczoną dla domów jedno- i dwurodzinnych. Ma ona obejmować zakres mocy od 4 do 12 kW, a więc trafia w typowy segment domowego ogrzewania, zarówno w nowych budynkach, jak i przy modernizacjach. Najważniejsza liczba jest jednak inna – do 75 stopni Celsjusza temperatury zasilania.
Czytaj też: Ceny litu runą? Naukowcy rozpuścili skałę i zobaczyli kopalnię jutra bez gór odpadów
Dlaczego akurat ta liczba? Ano dlatego, że przez lata przy pompach ciepła powtarza się jeden problem – problem dobierania sprzętu pod konkretny budynek. Technologia działa świetnie wtedy, gdy budynek potrzebuje niskiej temperatury zasilania, a więc najlepiej przy dużych powierzchniach grzewczych, dobrze ocieplonych przegrodach i rozsądnie zaprojektowanej instalacji. Schody zaczynają się wtedy, gdy w domu stoją klasyczne grzejniki, a system był projektowany z myślą o kotle, który bez większego wysiłku podaje na instalację znacznie cieplejszą wodę.

Oczywiście możliwość ogrzewania do 75 stopni nie oznacza, że nagle każdy stary dom da się ogrzać tanio bez żadnej analizy czy przeróbek. Oznacza jednak, że producenci coraz wyraźniej przestają mówić wyłącznie do właścicieli nowych domów i zaczynają projektować sprzęt z myślą o rynku, który naprawdę trzeba zmienić. Tym rynkiem są istniejące budynki.
Podobny wątek przewijał się już przy analizie pomp ciepła w starych budynkach, gdzie przywoływane badania Fraunhofera ISE pokazały, że wiek budynku sam w sobie nie przekreśla sensu inwestycji. W monitorowanych instalacjach liczył się nie rok budowy, lecz jakość całego systemu, dobór urządzenia i warunki pracy.
Pompa ciepła nie wygrywa samą sprawnością
Vitocal 200-A IE korzysta z propanu, czyli czynnika R290 i osiąga sezonowy współczynnik efektywności SCOP od 4,6 do 5,0, zależnie od wariantu ,a to akurat bardzo dobre wartości, choć jak zawsze przy pompach ciepła warto pamiętać, że SCOP jest punktem odniesienia. Na wynik w praktyce wpływa zapotrzebowanie budynku, temperatura zasilania, dobór mocy, sposób montażu, ustawienia krzywej grzewczej, odszranianie i zachowanie użytkownika. Dobrze zamontowana powietrzna pompa ciepła może dostarczać od dwóch do czterech razy więcej energii cieplnej, niż zużywa energii elektrycznej, ponieważ nie “robi” ciepła jak grzałka, tylko przenosi je z otoczenia.

Jednocześnie nie chcę udawać, że wysoka temperatura zasilania rozwiązuje wszystko. Pompa ciepła zwykle pracuje tym efektywniej, im niższą temperaturę musi przygotować. Jeśli więc urządzenie potrafi podać 75 stopni Celsjusza, to dobrze dla elastyczności modernizacji, ale nie powinno być zachętą do ignorowania izolacji, przewymiarowania grzejników, regulacji hydraulicznej czy sensownego sterowania. Przyszłość ogrzewania nie polega na tym, aby pompa ciepła za wszelką cenę udawała kocioł. Chodzi raczej o to, by dać jej większy margines pracy tam, gdzie budynek nie jest idealny.
Czytaj też: Prąd przestał płynąć, ale to nie koniec historii. Blackout pokazał coś gorszego
Viessmann mocno akcentuje też obecny w pompie ciepła system zarządzania, który może działać jako sterownik pompy ciepła albo jako samodzielny interfejs zarządzania energią. W trybie niezależnym ma pozwalać na integrację wielu systemów, a w tym instalacji fotowoltaicznych innych producentów.
Europa wraca do pomp ciepła, ale Polska musi uważać
Dane Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła pokazują, że w 2025 roku sprzedaż pomp ciepła w 16 europejskich krajach wzrosła średnio o 10,3 procent, bo do około 2,62 mln urządzeń mieszkaniowych, a łączna liczba zainstalowanych pomp w Europie sięgnęła około 28 mln. Na CHIP.pl pisałem już o tym przy niemieckim rynku pomp ciepła, który jest dobrym przypomnieniem, że technologia tego typu potrzebuje stabilnych zasad, przewidywalnych dopłat, sensownych cen energii elektrycznej i fachowców, którzy potrafią dobrać system do budynku. Bez tego nawet najlepsza pompa ciepła zostanie szybko wciągnięta w tę samą opowieść o rozczarowanych użytkownikach, zbyt wysokich rachunkach i instalacjach montowanych pod presją sprzedaży.
Czytaj też: To urządzenie wytwarza prąd z powietrza. Myślałem, że to bajki, ale faktycznie coś jest na rzeczy
W Polsce ten temat jest szczególnie delikatny, bo pompy ciepła zdążyły stać się jednocześnie symbolem nowoczesnego ogrzewania i źródłem nieufności. Część tej nieufności jest przesadzona, część wynika z dezinformacji, ale część ma bardzo konkretne podstawy, bo złe dobory, słabe montaże, brak audytu, nieuczciwa sprzedaż i urządzenia niewiadomego pochodzenia.
Źródła: PV Magazine, Viessmann

