Robot kopnął dziecko podczas pokazu. Myślę, że czas powrócić do dyskusji o bezpieczeństwie humanoidów

To, co nowe, może przerażać. W przypadku humanoidalnych robotów nie jestem wyjątkiem od tej reguły, ponieważ nie do końca czuję się przekonany co do ich wprowadzania do codziennego życia. Wodą na młyn dla podobnych mi sceptyków jest nagranie z publicznego pokazu robotyki w Chinach, które wywołało dyskusję na temat bezpieczeństwa takich maszyn. Co dokładnie się wydarzyło w Państwie Środka?
Robot kopnął dziecko podczas pokazu. Myślę, że czas powrócić do dyskusji o bezpieczeństwie humanoidów

Film, który możecie zobaczyć poniżej, przedstawia moment przypadkowego kopnięcia dziecka przez robota. Humanoid był wtedy w trakcie pokazu sztuk walki, a sytuacja – choć zakończyła się happy endem – wywołała spore poruszenie. Dziecko dostało w okolice brzucha i nawet jeśli było to zupełnie przypadkowe, to i tak może podważać wiarę w nieomylność robotów. 

Czytaj też: Naukowcy odkryli sekret zręczności robota. Okazało się, że mniej znaczy więcej

Do incydentu doszło 1 czerwca podczas obchodów Dnia Dziecka w ogrodzie botanicznym w Urumczi, stolicy regionu Sinciang w północno-zachodnich Chinach. Humanoidalny robot wykonywał zaprogramowany pokaz ruchów inspirowanych kung-fu. Według organizatorów wydarzenia chłopiec nie doznał poważnych obrażeń i nie wymagał hospitalizacji. Maszyną widoczną na nagraniu był model G1 opracowany przez chińską firmę Unitree Robotics. Zapewne go kojarzycie, bo w Polsce robi słynny Edward Warchocki. 

Robot ten należy do nowej generacji humanoidalnych maszyn wyposażonych w zaawansowane systemy utrzymywania równowagi, rozpoznawania otoczenia i wykonywania dynamicznych ruchów. Dzięki temu potrafi chodzić, biegać, wykonywać podskoki, a nawet realizować sekwencje inspirowane sztukami walki. Właśnie te możliwości miały być widoczne podczas wydarzenia w Urumczi.

Robot kopnął dziecko, ale nie ma co od razu siać paniki. Mimo to potrzebne będą lepsze zabezpieczenia

Oczywiście trudno doszukiwać się w tym kopnięciu celowego działania. Najwyraźniej robot wykonywał wcześniej zaprogramowaną sekwencję ruchów, a dziecko znalazło się w strefie jego działania w nieodpowiednim momencie. Problem polega jednak na tym, że nawet stosunkowo niewielkie humanoidalne roboty dysponują siłą, która może być niebezpieczna dla człowieka. Model G1 waży ponad 30 kilogramów i wykorzystuje mocne napędy pozwalające generować znaczne momenty obrotowe w stawach.

Czytaj też: Ten robot jest jak superbohater. Chińczycy ujawnili nagranie, na którym pokazuje, co potrafi

To nie pierwszy tego typu przypadek w ostatnich miesiącach. W marcu popularność zdobyło inne nagranie pokazujące humanoidalnego robota, który podczas pokazu tanecznego przypadkowo uderzył dziecko w twarz. Także w tamtym przypadku nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń, lecz zdarzenie zapoczątkowało rozmowy o procedurach bezpieczeństwa stosowanych podczas demonstracji robotów wśród publiczności. Wydaje mi się, że trzeba potraktować tę sprawę poważnie i wymusić na producentach wprowadzenie odpowiednich zabezpieczeń, które uchronią nas przed powtórką z rozrywki. 

Źródło: Futurism

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.