Rynek autonomicznych urządzeń ochronnych i patrolowych dynamicznie się rozwija, przy czym zdecydowana większość powstających konstrukcji opiera się na klasycznych rozwiązaniach cztero- lub wielokołowych. Są to najczęściej małe, autonomiczne pojazdy, co wiąże się z koniecznością stosowania raczej rozbudowanych podwozi i obszernych obudów mieszczących systemy nawigacyjne oraz wszystkie sensory. Ten problem zauważyła estońska firma, która chciałaby ten stan rzeczy odmienić.
Przed 1ROLLO nic się nie ukryje. Ten jednokołowy robót patrolujący sprawi, że nikt nie będzie przekonany czy to już dystopia, a może krok w dobrą stronę
1ROLLO to urządzenie startupu Rollo Robotics, które zerwało z dotychczasowymi schematami konstrukcyjnymi, stawiając na innowacyjną formę jednokołowego robota patrolowego, który zachowuje równowagę w oparciu o zaawansowane mechanizmy żyroskopowe.
Fundamentem stabilności i mobilności robota 1ROLLO jest pionowo usytuowane koło zamachowe umieszczone wewnątrz głównego koła jezdnego. Wykorzystanie sił żyroskopowych pozwala maszynie na zachowanie idealnie pionowej pozycji podczas ruchu, a specjalnie zaprojektowany układ wewnętrzny umożliwia płynne wychylanie się konstrukcji w celu zmiany kierunku jazdy.
Taka architektura fizyczna przekłada się na niezwykle wąski profil urządzenia, co daje mu znaczną przewagę w manewrowaniu w ciasnych przejściach, przewężeniach oraz miejscach trudno dostępnych dla tradycyjnych maszyn.
Mimo niepozornej budowy, 1ROLLO został zaprojektowany z myślą o wykonywaniu wymagających zadań związanych z zabezpieczaniem infrastruktury. System autonomicznej nawigacji łączy wizję o pełnym kącie 360 stopni z precyzyjną technologią pozycjonowania. Zestaw ten umożliwia robotowi poruszanie się po wcześniej zmapowanych trasach patrolowych z jednoczesnym dynamicznym omijaniem napotkanych przeszkód.

To oczywiście byłoby niewiele do działania według stawianych przed robotem celów. Urządzenie wyposażono także w zaawansowane moduły detekcji ruchu i rozpoznawania obiektów i funkcje rejestracji obrazu wideo, automatycznego odczytu tablic rejestracyjnych, a nawet pomyślano o monitorowaniu obecności niebezpiecznych gazów, takich jak tlenek węgla, co mogłoby się przydać strażakom.
Kluczową ideą stojącą za stworzeniem 1ROLLO jest przeniesienie rutynowych, fizycznych zadań patrolowych z ludzi na maszyny przy jednoczesnym zachowaniu pełnego nadzoru ze strony operatora.

W momencie wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości bądź zagrożeń, robot natychmiast przesyła powiadomienie do zdalnego centrum nadzoru za pośrednictwem łączności 4G, 5G lub Wi-Fi. W tym czasie człowiek nadzorujący system otrzymuje podgląd obrazu na żywo, a dzięki wbudowanemu mikrofonowi i głośnikowi może prowadzić komunikację głosową z osobami znajdującymi się w pobliżu maszyny lub zdecydować o skierowaniu na miejsce patrolu. Skalowalność całego układu zapewnia chmurowa platforma zarządzania, pozwalająca jednemu operatorowi na równoległy nadzór nad całą flotą robotów pracujących w różnych lokalizacjach.
Jakby taki robót w nocy wyjechał wam na chodnik, to nie wiem czy komuś byłoby do śmiechu. Chociaż nie kolos, to też nie mikrus
Z punktu widzenia specyfikacji technicznej 1ROLLO charakteryzuje się zwartą budową o wymiarach w granicach 60 na 60 centymetrów w podstawie oraz wysokości 140 centymetrów. Masa urządzenia waha się od 35 do 45 kilogramów w zależności od wersji wyposażenia, przy czym bardziej rozbudowany wariant pozwala na rozwijanie prędkości dochodzącej do 30 kilometrów na godzinę.

Zastosowane ogniwa zasilające zapewniają do ośmiu godzin ciągłej pracy na jednym ładowaniu, po czym robot samodzielnie powraca do dedykowanej stacji dokującej. Patrol nie miałby oczywiście znaczenia, gdyby w parze nie szła obudowa spełniająca normę szczelności IP65 gwarantującej odporność na działanie pyłu i wody, co umożliwia kursowanie w trudnych warunkach atmosferycznych na zewnątrz budynków.
Czytaj też: Roboty walczą do upadłego – nawet bez głów! Chiny otwierają erę futurystycznych zmagań
Firma Rollo Robotics przewiduje szerokie spectrum zastosowań dla swojego “dziecka”. Urządzenie może znaleźć zastosowanie na terenie lotnisk, centrów przetwarzania danych, parków przemysłowych, kampusów, obiektów medycznych czy infrastruktury rządowej. Dodatkowo twórcy wierzą, że robot sprawdzi się w branży wydobywczej, czy na placach budowy oraz w warunkach bardziej znajomych, jak na osiedlach zamkniętych, gdzie stałe monitorowanie przestrzeni stanowi kluczowy element oferty wspólnoty.

Twórcy zaplanowali dystrybucję w modelu abonamentowym, w którym odbiorca płaci za korzystanie z usługi, otrzymując w zamian pełną obsługę serwisową, aktualizacje oprogramowania oraz późniejsze modernizacje sprzętowe, zaś jej strat planują w przyszłym roku. Pokazuje to, że w naszych czasach, to już nawet ochrona jest z modelem subskrypcji i nie można mieć nowoczesnych rozwiązań na własność.
Źródło: yankodesign, 1rollo

