Chemicy podważyli jedno z podstawowych założeń. Aż trudno uwierzyć, jak długo świat nauki żył w błędzie

Jedna z najbardziej rozpowszechnionych koncepcji z zakresu chemii organicznej może wymagać gruntownej rewizji. Tak przynajmniej sugeruje zespół naukowców z Australii i Wielkiej Brytanii, którego członkowie doszli do wniosku, że tradycyjne wyjaśnienie efektu indukcyjnego nie zawsze odpowiada rzeczywistemu zachowaniu elektronów w cząsteczkach.
zdjęcie poglądowe

zdjęcie poglądowe

W efekcie sposób przedstawiania tego zagadnienia w podręcznikach może być zbyt uproszczony, a w niektórych przypadkach wręcz niezgodny z nowoczesną wiedzą opartą na analizach komputerowych. Mówiąc krótko: może się okazać, że podręczniki do chemii będą wymagały gruntownych zmian.

Czytaj też: Ludzki umysł nie nadąża za obecnymi czasami. Naukowcy wykryli konflikt między ewolucją a tym, co się teraz dzieje

Za ustaleniami w tej sprawie stoją naukowcy z University of Newcastle, Cardiff University oraz University of New England. O swoich działaniach piszą oni na łamach Journal of Chemical Education, proponując zarazem nowe spojrzenie na sposób opisywania rozkładu elektronów w związkach organicznych. Zdaniem badaczy tradycyjny model, opracowany niemal sto lat temu, nie wyjaśnia poprawnie wielu zjawisk obserwowanych przy użyciu współczesnych metod obliczeniowych.

Efekt indukcyjny od dziesięcioleci stanowi jeden z fundamentów nauczania chemii organicznej. W klasycznym ujęciu opisuje on, w jaki sposób atomy lub grupy atomów mogą przyciągać albo odpychać gęstość elektronową poprzez wiązania chemiczne, wpływając tym samym na właściwości i reaktywność cząsteczek. To właśnie ten model służy do tłumaczenia wielu reakcji chemicznych oraz zachowania związków organicznych podczas zajęć akademickich na całym świecie.

Autorzy nowego badania przekonują jednak, iż współczesne symulacje komputerowe pokazują znacznie bardziej złożony obraz. Zamiast długodystansowego przekazywania wpływu elektronów przez kolejne wiązania chemiczne, lepszym wyjaśnieniem okazuje się analiza całkowitego rozkładu elektronów w całej cząsteczce. Takie podejście pozwala trafniej opisywać obserwowane właściwości związków i eliminuje potrzebę odwoływania się do niektórych założeń obecnych w tradycyjnym modelu.

Jak podkreśla kierujący badaniami Edwin Johnson, nowe wyniki nie oznaczają, że dotychczasowa chemia organiczna była błędna ani że trzeba odrzucić obowiązujące podstawy tej dziedziny. Zmianie ma ulec przede wszystkim sposób wyjaśniania jednego z mechanizmów odpowiedzialnych za zachowanie elektronów. Zdaniem badaczy uproszczone modele dydaktyczne bywają przydatne, jednak powinny pozostawać zgodne z najlepszą dostępną wiedzą naukową. Jeśli podstawowe pojęcia są przedstawiane nieprecyzyjnie, błędne wyobrażenia mogą utrwalać się również na późniejszych etapach edukacji i wpływać na sposób prowadzenia badań.

Czytaj też: Naukowcy po raz pierwszy bezpośrednio uwiecznili wiązanie z torem w roli głównej. To przełom w chemii ciężkich pierwiastków 

Jako że chemia organiczna stanowi podstawę rozwoju nowoczesnych leków, materiałów, środków ochrony roślin czy technologii wykorzystywanych w wielu gałęziach przemysłu, konsekwencje wykrytych nieprawidłowości powinny być rozległe. Dokładniejsze zrozumienie zachowania elektronów może ułatwić projektowanie nowych związków chemicznych oraz poprawić modele wykorzystywane zarówno w badaniach naukowych, jak i w zastosowaniach przemysłowych.

Źródło: Journal of Chemical Education

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.