Nareszcie jest coś pomiędzy klasycznym telefonem a smartfonem i wygląda obłędnie oraz nie ma AI

Jak wygląda telefon idealny? Ma klapkę i nie posiada ani social media, ani AI. Jeszcze w zeszłym tygodniu byłby tylko marzeniem ściętej głowy, lecz dzisiaj jest częścią zapowiedzi, która ma się ziścić już w kwietniu, gdy Light Flip zacznie trafiać do pierwszych klientów na całym świecie. Telefon wygląda na idealne połączenie współczesnych, niezbędnych narzędzi i prostoty sprzed lat.
Źródło: Light

Źródło: Light

Wydaje się, że dzisiaj giganci technologiczni nie myślą o niczym innym, jak tylko o swoim pościgu za włożeniem jak największej ilości sztucznej inteligencji i coraz większych ekranów w każdy możliwy element naszej codzienności.

W odpowiedzi na rosnące zmęczenie przebodźcowaniem nieustannymi powiadomieniami i niekończącym się przewijaniem treści, marka Light zaprezentowała swój najnowszy projekt. Light Flip to wyceniony na 299 dolarów telefon z klapką, który odrzuca współczesne standardy rynku mobilnego, oferując przemyślany cyfrowy detoks w niezwykle eleganckim wydaniu.

Dzieło godne kultowej Motoroli Razr

Za projektem Light Flip stoi nieprzypadkowa postać. Kaiwei Tang, obecny CEO i współzałożyciel firmy Light, pracował z wieloma producentami telefonów z początku lat 2000 i nawet część jego obowiązków dotyczyła kultowej Motoroli Razr. Wraz z drugim współzałożycielem, Joe Hollierem, postanowił wykorzystać fizyczną naturę telefonu z klapką, aby stworzyć urządzenie stojące w całkowitej opozycji do flagowców od Apple czy Google.

Źródło: Light

W przeciwieństwie do gładkich tafli szkła, które kuszą natychmiastowym dostępem do aplikacji, Light Flip wymaga fizycznego gestu w postaci otwarcia klapki, by wykonać zadanie, i jej zatrzaśnięcia, gdy skończymy. Trzask zamykanej klapki staje się tutaj symboliczny; oznacza odcięcie się od cyfrowego szumu i powrót do świata rzeczywistego.

Light Phone III Źródło: Light

Telefon odznacza się surowym, minimalistycznym designem z ostrymi krawędziami, dzielącym charakter ze swoim starszym rodzeństwa Light Phone II i III. Mimo kompaktowych wymiarów (110 × 58 × 19 mm po złożeniu i waga 160 g) obudowa spełnia normę odporności IP54. Co ciekawe, producenci pomyśleli też o nostalgicznym akcencie – obudowa posiada specjalny uchwyt na smyczkę lub zawieszkę. Urządzenie zadebiutuje w sześciu wariantach kolorystycznych: czarnym, granatowym, czerwonym, różowym, żółtym oraz jasnoszarym.

Nowoczesne wnętrze bez ekranu dotykowego

Chociaż Light Flip nawiązuje formą do klasycznych telefonów sprzed dwóch dekad, jego podzespoły zostały dostosowane do wymogów współczesnych sieci, w końcu ma służyć przez lata, a do tego część starych pasm jest już wyłączana.

Źródło: Light

Pod klapką kryje się matowy wyświetlacz OLED o przekątnej 2,8 cala i rozdzielczości 480 × 640 pikseli i – to może zaskoczyć – nie jest to ekran dotykowy. Nawigacja po interfejsie odbywa się wyłącznie przy pomocy fizycznego przycisku z wyrysowanymi kierunkami, przycisków funkcyjnych oraz klasycznej klawiatury numerycznej.

Dla osób, dla których pisanie wiadomości na klawiaturze numerycznej mogłoby być zbyt uciążliwe, przygotowano funkcję zamiany mowy na tekst oraz obsługę wiadomości audio.

Specyfikacja techniczna obejmuje:

  • Procesor: MediaTek MT8873,
  • Pamięć: 6 GB RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej,
  • Łączność: 5G, 4G LTE, Wi-Fi, Bluetooth 5.0, GPS, obsługa nano-SIM oraz eSIM,
  • Porty: USB-C oraz klasyczne gniazdo słuchawkowe 3,5 mm jack,
  • Bateria: Wymienna o pojemności 1800 mAh,
  • Aparat: 50 MP z tyłu (zdjęcia w rozdzielczości 12 MP). Przedniego aparatu do selfie celowo brak.

System LightOS, praktyczne narzędzie zamiast przewijania TikToka

Sercem urządzenia jest autorski, oparty na Androidzie system LightOS. Posiada on czarno-biały, tekstowy interfejs pozbawiony jakichkolwiek elementów graficznych mogących rozpraszać uwagę. W telefonie nie znajdziemy przeglądarki internetowej, mediów społecznościowych, wiadomości ze świata ani gier. To jednak nie oznacza, że zawartość nie została dobrze przemyślana.

Źródło: Light

Zamiast tego Light Flip oferuje pakiet niezbędnych narzędzi użytkowych, standardowych dla telefonów już od lat i są to budzik, kalkulator, kalendarz, notatnik, dyktafon, odtwarzacz muzyki, aplikacja do podcastów, prognoza pogody, minutnik, hotspot Wi-Fi, prostą nawigację oraz narzędzie do uwierzytelnień 2FA, co jest w dzisiejszych czasach niezbędne.

Nowością w ekosystemie Light jest otwarcie programu deweloperskiego Open Source. Firma pozwala niezależnym twórcom na budowanie dedykowanych mikronarzędzi (np. do wyświetlania biletów lotniczych w postaci kodów QR, odblokowywania miejskich rowerów czy strojenia gitary). Zgodnie z polityką firmy, żadna z aplikacji nie może zawierać reklam, powiadomień push zachęcających do ciągłego zaglądania w ekran ani algorytmów rekomendacji.

Źródło: Light

W FAQ firma daje także znać, że kolejne ulepszenia mogą i będą docierać wraz z aktualizacjami. Trzeba jednak przyznać, że już teraz oferują solidny pakiet niezbędnych funkcji. 2FA bardzo zaskakuje, ale pozytywnie, widać że ktoś nad tematem się pochylił na poważnie.

Dostępność i cena

Light Flip został wyceniony na 299 dolarów i przedsprzedaż urządzenia już wystartowała, a pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów w kwietniu 2027 roku. Telefon będzie rozsyłany na cały świat, lecz trzeba pamiętać, że cło zostanie doliczone dopiero po dotarciu do właściciela.

Źródło: Light

Twórcom też w ogóle nie zależało na dodawaniu AI do ich urządzenia. Po prostu jak ktoś będzie chciał je shackować i dodać połączenie z open source’owym Clawem to i tak to zrobi. Light nie zamierza tego ułatwiać, ani potępiać. W końcu nie brakuje ludzi po obydwu stronach barykady, lecz ich telefon został stworzony z myślą przede wszystkim o odcięciu się od nowoczesnych zapychaczy czasu, zatem nie ma co liczyć na dedykowany przycisk AI, którego ich użytkownicy raczej i tak nie będą w ogóle chcieli.

Czytaj też: Nie ma AI, ale za to jest QWERTY. Clicks Communicator coraz bliżej

Ten telefon ma szansę stać się “czymś”. Ani nie próbuje walczyć z nowoczesnością, ani działać na równi z ofertami gigantów pokroju Samsunga. Tworzy miłe, brakujące ogniwo oferujące wystaczającą ilość technologii, aby komfortowo uczestniczyć w życiu XXI wieku, bez przeciążania głowy tysiącem powiadomień i wielofunkcyjnymi programami.

Brzmi perfekcyjnie.

Źródła: fastcompany, light, theverge

Bartosz GabiśB
Napisane przez

Bartosz Gabiś

Redaktor
Od lat logistyk i project manager, który postanowił w pewnym momencie, że pora zmienić coś w życiu i warto odnowić marzenia z lat szkolnych. Tak zaczęła się moja przygoda z dziennikarstwem, którą udało się połączyć z pasją do technologii, a szczególnie z tą starą jak discmany, walkmany i telefony z klapką. Niestety takie sformułowanie zdania, uświadamia mi własny wiek, ale cóż! Takie jest właśnie życie i to w nim jest najciekawsze.