Nagranie powstało na bazie fotografii wykonanych między 2 a 15 maja, kiedy sonda Psyche zbliżała się do Marsa, wykorzystując jego grawitację do przeprowadzenia manewru asysty grawitacyjnej. W kulminacyjnym momencie statek przeleciał około 4600 kilometrów nad powierzchnią planety. Choć odległość ta wydaje się ogromna z ziemskiej perspektywy, w skali podróży międzyplanetarnych oznacza niezwykle bliskie spotkanie.
Czytaj też: Sonda uwieczniła metaliczne fale na Marsie. Spektakularne zdjęcie trafiło do sieci
Na pierwszych ujęciach Mars przypomina delikatny, świecący sierp. To efekt obserwacji tej planety pod dużym kątem względem Słońca: oświetlone było zaledwie około 4 procent jej tarczy. Rozproszone przez pył zawieszony w marsjańskiej atmosferze światło sprawiło, że Czerwona Planeta zyskała charakterystyczną świetlistą poświatę. W kolejnych dniach zbliżania się sondy widocznych staje się coraz więcej szczegółów powierzchni, w tym liczne kratery uderzeniowe, rozległe równiny czy południowa czapa polarna. Po minięciu celu obserwacji Mars ponownie zmniejsza się w kadrze, stopniowo znikając w czerni kosmicznej przestrzeni.
A po co to wszystko? Misja Psyche zmierza do planetoidy 16 Psyche znajdującej się w głównym pasie planetoid pomiędzy Marsem a Jowiszem. Naukowcy przypuszczają, że może ona być odsłoniętym metalicznym jądrem dawnej protoplanety, która utraciła zewnętrzne warstwy w wyniku potężnych zderzeń, do których doszło miliardy lat temu. Badanie takiego obiektu może dostarczyć bezcennych informacji o procesach formowania planet skalistych, w tym również Ziemi.
Mars stał się idealnym celem do przetestowania instrumentów naukowych przed rozpoczęciem właściwej części misji. Wszystkie urządzenia pracowały zgodnie z oczekiwaniami. Spektrometr promieniowania gamma i neutronów potwierdził swoją gotowość do analizowania składu chemicznego przyszłego celu misji, magnetometr po raz pierwszy od startu zarejestrował pole magnetyczne ciała planetarnego, a zestaw kamer wielospektralnych przeszedł pełną kalibrację. Przy okazji udało się również sfotografować oba niewielkie księżyce Marsa: Fobosa i Deimosa.
Czytaj też: Łazik Perseverance natrafił na osobliwy ślad na Marsie. Poszukiwacze życia pozaziemskiego w ekstazie
Manewr asysty grawitacyjnej pozwolił zwiększyć prędkość sondy o około 1600 km/h oraz skorygować jej trajektorię bez konieczności zużywania dużych ilości paliwa. Takie wykorzystanie grawitacji planet od dziesięcioleci stanowi jeden z najważniejszych elementów planowania ambitnych misji międzyplanetarnych i pozwala wysyłać statki kosmiczne znacznie dalej przy znacznie niższych kosztach energetycznych. Jeśli zaś chodzi o samą sondę Psyche, to start jej misji nastąpił w październiku 2023 roku. Oprócz głównej misji stanowi ona także demonstrację technologii Deep Space Optical Communications, testując laserową komunikację z Ziemią, która w przyszłości powinna umożliwić przesyłanie danych z odległych zakątków Układu Słonecznego wielokrotnie szybciej niż obecnie wykorzystywane systemy radiowe.
Źródło: NASA
