Długo kazał swoim fanom czekać producent klawiatur mechanicznych (i magnetycznych) o niecodziennym kształcie. W końcu pierwsze doniesienie pojawiły się jeszcze w czerwcu, oferując mroczne połączenie czerni ze szmaragdem, które spodoba się na pewno fanom surowego cyberpunka i już w ogóle dowódcom armii Necronów ze świata Warhammer 40K.
Nowa klawiatura mechaniczna Mercury K98 Pro właśnie weszła do sklepu GravaStar oferując niecodzienny design
Firma GravaStar kazała miesiąc czekać fanom nim w pełnej krasie ukazano nową klawiaturę mechaniczną Mercury K98 Pro. Jak zwykle, oferuje ona bardzo niecodzienny wygląd charakterystyczny dla oferty tego producenta. A to oznacza, że na biurku może wylądować mechaniczna istota z obcej planety.

Klasycznie dla klawiatur mechanicznych GravaStar, obudowa Mercury K98 Pro jest wycinana metodą CNC ze stopu aluminium, oparta na koncepcji wyraźnego egzoszkieletu. Całość wpisuje się w motywy nawiązujące do estetyki science-fiction i cyberpunku.
Ten model jest skierowany przede wszystkim graczom, więc urządzenie wykorzystuje ukierunkowany układ typu 98%. Dzięki takiemu rozwiązaniu klawiatura zachowuje chociażby klawiaturę numeryczną (nieobecną w formacie 75%) oraz klawisze nawigacyjne, przy jednoczesnym skróceniu jej całkowitej długości, co pozwala zaoszczędzić obszar na mniejszym biurku bez utraty wygody, chociaż już i tak samo posiadanie tej klawiatury będzie dość dużym wyzwaniem pod kątem przestrzeni.
Czytaj też: Test klawiatury mechanicznej Gravastar Mercury K1 Gradient White
Nie zapomniano oczywiście o jednym z najważniejszych elementów klawiatury mechanicznej, aby zapewnić jak najwyższy komfort użytkowania oraz doznania akustyczne, GravaStar zastosował system montażu Gasket Mount połączony z aż 5-warstwową izolacją dźwiękową. Wykorzystanie pianek Poron, podkładek IXPE, folii PET oraz silikonowego wypełnienia skutkuje wygłuszeniem niepożądanych rezonansów, gwarantując miękkie, soczyste i głębokie brzmienie przy każdym kliknięciu.

Za wrażenia dotykowe odpowiadają autorskie GravaStar UFO Mechanical Switches. Są one fabrycznie nasmarowane, a ich deklarowana żywotność wynosi aż 70 milionów naciśnięć
Z punktu widzenia graczy e-sportowych kluczowym atutem klawiatury jest jej wydajność bezprzewodowa i przewodowa. Mercury K98 Pro obsługuje potrójny tryb łączności (Tri-Mode): tradycyjny przewód USB-C, szybkie łączenie 2.4 GHz oraz Bluetooth 5.4.

W trybie przewodowym oraz przy użyciu bezprzewodowego odbiornika 2.4 GHz urządzenie oferuje częstotliwość Polling Rate na poziomie 8000 Hz. Przekłada się to na drastyczne obniżenie opóźnień (zaledwie 0,1 ms przy połączeniu kablowym oraz ok. 0,4 ms w trybie bezprzewodowym). Dzięki temu każde naciśnięcie klawisza jest rejestrowane natychmiastowo, dając graczom przewagę w dynamicznych grach, lecz to nie oznacza, że nie warto dalej szlifować skilla.
Takie parametry potrzebowały też solidnego wsparcia ze strony zasilania. Jest szansa, że wiele osób po prostu pozostanie przy kablu, który można zastąpić jakimś ładnym, wydajnym wariantem, lecz dla każdego kto woli jednak “oswobodzić” kosmiczną kreaturę Mercury K98, do użytku oddano pojemną baterię. Skomponowana z osobnych ogniw 4000 mAh, daje bardzo zadowalający wynik łącznej pojemności 8000 mAh.

Przy wyłączonym podświetleniu RGB i podstawowym trybie pracy, producent chwali się, że ta klawiatura mechaniczna potrafi działać bez ładowarki nawet do 228 godzin. W przypadku włączenia pełnego oświetlenia ARGB (klawiatury oraz bocznych paneli dekoracyjnych) czas ten wynosi średnio od 19 do 21 godzin, co wciąż gwarantuje ciągłą gotowość do pracy i zabawy podczas długich sesji, lecz jest to zdecydowanie opcja krótsza (nie mówiąc już o takich pozbawionych świecących bajerów, jak Logitech Pop Keys, która na dwóch paluszkach działa cztery lata).
Jednym z najbardziej efekciarskich elementów urządzenia jest wbudowany, kolorowy wyświetlacz smart TFT o przekątnej 1,65 cala. Ekran ten pełni funkcję panelu informacyjnego i może wyświetlać status systemu, wybrane ustawienia klawiatury, a także własne, spersonalizowane animacje lub grafiki użytkownika, co dopełnia kosmiczny design.

Istotnym udogodnieniem z punktu widzenia wygody jest system zarządzania urządzeniem. Zarówno konfiguracja ekranu, jak i przypisywanie makr czy edycja profili świetlnych odbywa się za pośrednictwem dedykowanej platformy webowej. Oznacza to, że użytkownik nie musi instalować na komputerze żadnego ciężkiego oprogramowania w tle, niestety platforma nie za bardzo się lubi z przeglądarkami Safari i zaleca się używanie Chrome’a.
Rynek klawiatur mechanicznych jest obecnie bogatszy niż kiedykolwiek, koniec z czasami, kiedy trzeba było szukać konkretnych blogów fanowskich z poradnikami, gdzie kupować najlepiej i jak samemu złożyć. Teraz można robić i to oraz kupić gotowca, a jak widać po opcji GravaStar, te również mogą oferować mnóstwo niekonwencjonalnego charakteru.

Klawiatura jest dostępna na razie na stronie producenta za około 250 dolarów (trwa promocja) i do polski pewnie dotrze, zainteresowani powinni kierować pytania do polskiego dystrybutora Shelter, gdzie już teraz można sprawdzić inne opcje GravaStara (nawet myszki i kamerki). Poprzedni model w podobnym stylu kosztuje 899 złotych, lecz jest pobawiony klawiatury numerycznej, zatem można się spodziewać ceny bliższej 1000.
Źródło: gravastar

