Funkcja, na którą czekali wszyscy podróżnicy. Jeden przycisk na pulpicie uruchomi natychmiastowe tłumaczenie

Tłumacz Google to taki cichy bohater, zwłaszcza podczas podróży. Jest zawsze pod ręką, pozwalając porozumieć się z obcokrajowcami, zrozumieć menu w restauracji czy tablicę przed jakimś zabytkiem. Gigant z Mountain View stale rozwija tę aplikację i nawet jeśli zwykle nowości wprowadzane są bez fajerwerków, każda z nich zmienia coś na lepsze. Teraz w przygotowaniu jest kolejne takie ulepszenie, którego wielu podróżnikom naprawdę brakowało.
Funkcja, na którą czekali wszyscy podróżnicy. Jeden przycisk na pulpicie uruchomi natychmiastowe tłumaczenie

Bo jedną z wad Tłumacza było zawsze to, że trzeba było trochę naklikać się, zanim można było zacząć tłumaczyć rozmowę. Trzeba było wyciągnąć telefon, znaleźć ikonę aplikacji, poczekać, aż się załaduje, przeklikać menu, wybrać tryb konwersacji… niby to tylko kilka kroków, ale kiedy stoimy przy kasie w kawiarni albo chcemy dopytać o drogę na zatłoczonym dworcu, te sekundy zdają się trwać za długo.

Google Tłumacz wreszcie dostanie widżet do tłumaczeń na żywo

Na szczęście analiza kodu najnowszej wersji aplikacji Google Tłumacz zdradza, że gigant szykuje niezwykle praktyczny widżet na pulpit Androida – Live Translate. Ma on działać bez zbędnych wstępów: jeden przycisk na ekranie głównym i natychmiast zaczynamy tłumaczenie na żywo.

Zamiast przekopywać się przez interfejs aplikacji, wystarczy rzut oka na pulpit. Widżet domyślnie wyświetla prosty komunikat zachęcający do dotknięcia oraz wybrany język docelowy. Jedno kliknięcie i telefon od razu przechodzi w tryb nasłuchiwania oraz tłumaczenia w czasie rzeczywistym.

Z poziomu samego widżetu dostajemy też szybki dostęp do kluczowych ustawień:

  • Wyciszenie mikrofonu oraz natychmiastowe zatrzymanie tłumaczenia.
  • Szybka zmiana języka docelowego bez konieczności wchodzenia do pełnej aplikacji.
  • Kontrola głośnika – możliwość przełączania odsłuchu między głośnikiem głównym a głośnikiem do rozmów (przydatne, gdy nie chcemy, by cały tłum słyszał nasze tłumaczenie).

Jest jednak jeden minus, który zauważyli testerzy rozpracowujący kod aplikacji. W obecnej fazie testów widżet działa tylko w jedną stronę – wychwytuje i tłumaczy wypowiedzi naszego rozmówcy na nasz język, ale nie wyświetla jeszcze tłumaczenia tego, co my mówimy do niego. Wszystko wskazuje jednak na to, że Google dopracuje dwukierunkową translację przed oficjalną premierą.

Czytaj też: Google podjął drastyczną decyzję. Twój smartfon właśnie stał się (prawie) bezużyteczny

To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla osób, które dużo podróżują. W kodzie pojawiały się też poszlaki wskazujące na inną, ogromną zmianę. Dotychczas tryb tłumaczenia na żywo wymagał, aby aplikacja Tłumacz Google była cały czas otwarta i aktywna na ekranie. Zminimalizowanie jej oznaczało przerwanie pracy. Z tym też koniec.

Nowa wersja wprowadzi tłumaczenie działające w tle. Będziesz mógł uruchomić nasłuchiwanie, zminimalizować Tłumacza, a w tym samym czasie sprawdzać trasę na Mapach Google czy przeglądać bilety. Całością sterować będzie można wygodnie z poziomu paska powiadomień, bez żadnych komplikacji.

Czytaj też: Porzucenie iPhone’a na rzecz Androida staje się prostsze. Google ułatwia przenoszenie danych

Chociaż te nowości nie są jakieś obiektywnie rewolucyjne, to mają za zadanie jedno – sprawić, że korzystanie z aplikacji stanie się wygodniejsze. I dla mnie tego typu zmiany są najważniejsze. Połączenie ulepszonego silnika sztucznej inteligencji Gemini z prostym widżetem na pulpicie wreszcie sprawi, że tłumaczenie na żywo stanie się płynnym narzędziem, a nie torem przeszkód. Pozostaje tylko czekać, aż Google oficjalnie udostępni tę aktualizację wszystkim użytkownikom i mam nadzieję, że stanie się to niedługo, byśmy mogli skorzystać z tych opcji jeszcze w tym sezonie urlopowym.

Źródło: Android Authority

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.