Z jednej strony Wenus przypomina Ziemię pod względem rozmiarów i budowy, ale z drugiej jest zdecydowanie bardziej ekstremalna od naszej planety. Poza tym naukowcy zakładali, że jej wnętrze dawno przestało być aktywne, a powierzchnia nie ulega już większym zmianom. Najnowsze badania pokazują natomiast coś innego: pod rozgrzaną do około 465 stopni Celsjusza powierzchnią Wenus nadal zachodzą procesy zdolne do przekształcania całych regionów planety.
Czytaj też: NASA pokazała fenomenalne ujęcia Marsa. To niezwykły przystanek na drodze do metalicznej planetoidy
Za takimi doniesieniami stoją przedstawiciele Politechniki Federalnej w Zurychu. To właśnie oni wykorzystali zaawansowane trójwymiarowe symulacje komputerowe, aby odtworzyć ewolucję ogromnych dolin ryftowych przecinających powierzchnię Wenus. Są to rozległe układy pęknięć skorupy, które na Ziemi często wiążą się z aktywnością tektoniczną. Choć Wenus nie posiada płyt tektonicznych podobnych do ziemskich, modele pokazują, iż jej skorupa może być rozciągana przez gorący materiał unoszący się z głębi płaszcza planety.
Symulacje sugerują, że część największych ryftów mogła powstać stosunkowo niedawno w skali geologicznej, a niektóre z nich mogą wręcz nadal się poszerzać. Oznaczałoby to, że wnętrze Wenus pozostaje aktywne i wciąż oddziałuje na powierzchnię. Według autorów badań za deformacje odpowiadają potężne prądy konwekcyjne w płaszczu, które unoszą gorące skały ku górze, powodując naprężenia i pękanie skorupy.
W ostatnich latach ponowna analiza danych z sondy Magellan dostarczyła oznak współczesnej aktywności wulkanicznej, a obserwacje zmian w rejonie wulkanu Maat Mons sugerowały, że na planecie mogło dochodzić do erupcji jeszcze w niedalekiej przeszłości. Jeśli zaś chodzi o najnowsze modele, to wynika z nich, że aktywny wulkanizm i powstawanie ryftów mogą być elementami tego samego procesu geologicznego.
To istotne informacje w kontekście zrozumienia ewolucji planet skalistych. Wenus i Ziemia powstały w podobnym czasie, mają zbliżone rozmiary oraz masę, jednak ich historia potoczyła się zupełnie inaczej. Podczas gdy Ziemia posiada ruchome płyty tektoniczne, oceany i umiarkowany klimat, Wenus jest pokryta gęstą atmosferą dwutlenku węgla, a ciśnienie przy jej powierzchni jest około 90 razy wyższe niż na Ziemi. Zrozumienie mechanizmów działających we wnętrzu Wenus może pomóc wyjaśnić, dlaczego dwie tak podobne planety rozwinęły się w tak odmienny sposób.
Z drugiej strony, obecne wnioski opierają się na modelach komputerowych. I nawet jeśli takowe bardzo dobrze odtwarzają obserwowane struktury geologiczne, to najlepsze byłyby bezpośrednie pomiary. Z tym jest jednak trudniej, choć w nadchodzących latach do drugiej planety od Słońca mają zostać wysłane nowe sondy, które wykonają znacznie dokładniejsze mapy powierzchni i będą poszukiwać bezpośrednich śladów współczesnej aktywności geologicznej.
Źródło: Nature Geoscience
