Marka, która od dekad udowadnia, że plastik, krzykliwe kolory i sztuka uliczna mogą tworzyć zgrany duet z zegarkiem, oddała w ręce użytkowników narzędzie o nazwie AI-DADA. To napędzany sztuczną inteligencją generator, który pozwala zamienić zwykły tekst w spersonalizowany, jedyny w swoim rodzaju zegarek z serii NEW GENT.
Od szalonego pomysłu do gotowej tarczy
Samo korzystanie z narzędzia jest banalnie proste i przypomina zabawę z popularnymi generatorami obrazów, tyle że cała magia dzieje się na szablonie zegarka. Wystarczy wpisać do systemu swoją, nawet najbardziej abstrakcyjną i zwariowaną wizję. Może to być „stylistyka retro plakatu Porsche”, „zachód słońca nad górami, czy „koszulka piłkarska fikcyjnego klubu”.
Czerwony, futurystyczny wzór z widocznym napisem „CHIP”, kosmicznym kotem w okularach przeciwsłonecznych, latającymi tostami i małym UFO porywającym gumową kaczkę. Styl neonowy, dziwny i lekko absurdalny.

Po kilku minutach algorytm przetwarza tekst i generuje gotowy, unikalny projekt koperty i paska. Jeśli efekt przypadnie nam do gustu, można go delikatnie dopracować – zdecydować, czy na tarczy mają pojawić się indeksy godzinowe, wybrać kolor widocznego mechanizmu i wrzucić całość do koszyka. Taka przyjemność kosztuje około 800 zł.
Czytaj też: Gdy pop-art spotyka rzemiosło. Kultowy robot i poetycki księżyc wracają na nasze nadgarstki
Nazwa narzędzia nie jest przypadkowym, marketingowym chwytem. Człon „DADA” to bezpośrednie nawiązanie do dadaizmu – awangardowego nurtu w sztuce z początku XX wieku, który opierał się na zabawie, absurdzie i całkowitym odrzuceniu sztywnych konwencji. I to tutaj idealnie pasuje. Swatch nakarmił swoją „artystyczną inteligencję” bazą ponad 40 lat własnych projektów, grafik, relacji z wydarzeń i sztuki ulicznej. Efektem nie są więc generyczne, nudne obrazki z internetu, ale projekty z autentycznym, zakręconym DNA marki.
Trzy szanse dziennie na stworzenie unikatu
Zabawa w projektanta ma jednak swoje twarde ograniczenia, o których warto wiedzieć przed uruchomieniem kreatora:
- Limit trzech podejść: Swatch pozwala na wpisanie tylko trzech haseł dziennie. Nie ma mowy o bezkarnym generowaniu setek grafik w poszukiwaniu ideału – trzeba dobrze przemyśleć swój pomysł.
- Brak automatycznego zapisu: Wygenerowane wzory nie zapisują się na naszym koncie. Jeśli przypadkowo zamkniemy kartę w przeglądarce przed sfinalizowaniem zamówienia, projekt przepadnie bezpowrotnie, bo AI prawdopodobnie nigdy nie stworzy drugi raz identycznego układu.
- Brak zwrotów: Ponieważ kupujemy produkt stworzony na indywidualne zamówienie, zegarki z serii AI-DADA nie podlegają standardowej polityce zwrotów i wymiany (poza oczywistymi przypadkami napraw gwarancyjnych).
Nagrodą za te niedogodności jest fakt, że gotowy fizyczny zegarek przyjedzie do nas z dumnym oznaczeniem „1/1” na deklu, dając gwarancję, że nikt inny na świecie nie nosi na nadgarstku takiego samego modelu.
Sztuka użytkowa w zasięgu ręki
Podobnie jak internetowe konfiguratory butów u sportowych gigantów nie zmieniły na stałe całego przemysłu obuwniczego, tak AI-DADA nie wywróci do góry nogami tradycyjnego zegarmistrzostwa. I wcale nie musi tego robić. Swatch po raz kolejny udowodnił, że potrafi utrzeć nosa branżowym purystom i zamienić nową technologię w czystą, lifestylową rozrywkę.
Czytaj też: Impossible Watch miał nigdy nie powstać. D1 Milano ożywia niemożliwy koncept
Nawet jeśli nie zdecydujecie się na wydanie kilkuset złotych na gotowy produkt, sama zabawa w sprawdzanie, jak algorytmy interpretują wasze najdziwniejsze myśli i przelewają je na tarczę zegarka, daje masę frajdy. To świetny, nowoczesny gadżet dla każdego, kto szuka w modzie autentycznej unikalności i chce mieć na ręce coś, co niesie za sobą ciekawą historię – nawet jeśli jej podstawą jest prompt.
Źródło: Swatch
