Jeden z najbardziej niezawodnych zegarków lotniczych powraca. Citizen prezentuje limitowanego Promaster Skyhawk

Zegarki lotnicze zawsze łączyły bezkompromisową precyzję z absolutną niezawodnością. Choć współcześni piloci w kokpitach korzystają z zaawansowanych systemów cyfrowych, to tradycyjne, hybrydowe zegarki wciąż stanowią nie zastąpiony symbol sztuki awiacyjnej i pewny sprzęt zapasowy, a także po prostu jako codzienny dodatek.
Jeden z najbardziej niezawodnych zegarków lotniczych powraca. Citizen prezentuje limitowanego Promaster Skyhawk

Marka Citizen, będąca prawdziwą legendą w świecie profesjonalnych zegarków dla pilotów, postanowiła odświeżyć jeden ze swoich najbardziej ikonicznych projektów. Mowa o modelu powstałym we współpracy z legendarnym zespołem akrobacyjnym Królewskich Sił Powietrznych – Red Arrows Limited Edition Promaster Skyhawk (oznaczonym kodem JV2007-52E).

Nowy Promaster Skyhawk od razu zdradza swój profesjonalny rodowód

Konstrukcyjnie bazuje na solidnej, 43-milimetrowej kopercie wykonanej ze stali nierdzewnej, którą wykończono czarną powłoką jonową. Zintegrowano ją z dopasowaną bransoletą z tego samego materiału, zamykaną na tradycyjny zatrzask z przyciskami zwalniającymi. Od góry tarcze osłania utwardzane szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną, co w tym segmencie cenowym gwarantuje pełną odporność na zarysowania oraz doskonałą czytelność w ostrym słońcu.

Na szczególną uwagę zasługuje obrotowy pierścień wokół tarczy, na którym umieszczono mechaniczny suwak logarytmiczny. To klasyczne, kultowe już rozwiązanie, wykorzystywane dawniej przez pilotów do manualnego wyliczania zużycia paliwa, dystansu czy prędkości przelotowej.

Sama tarcza utrzymana jest w głębokiej czerni przełamanej kontrastowymi, biało-czerwonymi akcentami w barwach zespołu Red Arrows. Jako urządzenie hybrydowe, zegarek łączy tradycyjne, fizyczne wskazówki z dyskretnymi wyświetlaczami cyfrowymi. W ten sposób udało się zmieścić potężny pakiet narzędzi przydatnych w podróży i nawigacji, z automatyczną synchronizacją radiową z zegarem atomowym na czele, co dba o bezwzględną dokładność wskazania bez konieczności ręcznego poprawiania.

Czytaj też: Twórcy Fitbit powracają z nową opaską. Kroków nią nie zmierzysz, ale zdrowie rodziny już tak

Do dyspozycji użytkownika pozostaje również bezobsługowy wieczny kalendarz oraz funkcja czasu światowego, ułatwiająca sprawne śledzenie stref czasowych. Zaplecze pomiarowe uzupełnia zaawansowany stoper mierzący czas z dokładnością do 1/100 sekundy (aż do 24 godzin), 99-minutowy timer odliczający oraz codzienny alarm. Pomimo wybitnie lotniczego rodowodu, producent zadbał też o wysoką klasę wodoszczelności sięgającą 200 metrów (20 ATM), dzięki czemu zegarek bez trudu przetrwa pływanie czy ulewny deszcz.

Ściśle limitowana edycja dla kolekcjonerów

Citizen wycenił model Red Arrows Promaster Skyhawk na 695 funtów na rynku brytyjskim. Co jednak najważniejsze dla pasjonatów i kolekcjonerów, produkcja tej konkretnej wersji została ograniczona do zaledwie 9999 egzemplarzy na całym świecie, a każda sztuka dostarczana jest w specjalnie zaprojektowanym, eleganckim pudełku.

Czytaj też: Miał być prosty, jest nie do zajechania. Timex Expedition Sierra pokazał klasę

Dla każdego, kto szuka pancernego, niezawodnego zegarka z prawdziwą duszą i historią w tle, nowy Skyhawk jest propozycją, obok której po prostu trudno przejść obojętnie. I nie, wcale nie trzeba być pilotem, by po niego sięgnąć, tego akurat nikt nie sprawdza. Po prostu sporo funkcji pozostanie wówczas niewykorzystanych, ale to dokładnie tak samo, jak w przypadku diverów.

Źródło: Citizen

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.