Duet wszech czasów. Seiko 5 Sports i Honda łączą siły, składając hołd kultowemu skuterowi

Seriko i Honda to bez wątpienia jedne z najbardziej rozpoznawalnych japońskich marek. Obaj giganci od dekad stanowią absolutny wzorzec niezawodności i dopracowanego designu, udowadniając, że wysoka jakość nie musi kojarzyć się wyłącznie z zaporowymi cenami. Tym razem producenci postanowili połączyć siły, by zaimponować miłośnikom zegarmistrzostwa i motoryzacji wyjątkowym, kolekcjonerskim projektem.
Duet wszech czasów. Seiko 5 Sports i Honda łączą siły, składając hołd kultowemu skuterowi

Z okazji przypadającego w tym roku 45-lecia kultowego skutera Honda Motocompo na rynek trafia mocno zmodyfikowany model Seiko 5 Sports Field (Ref. HDB010). To niezwykle udany hołd złożony legendarnemu, składanemu jednośladowi z lat 80., który mieścił się w bagażniku miejskiej Hondy City i z czasem zyskał status absolutnego klasyka.

Genialne detale i żółto-czarna stylistyka retro

To, co zachwyca w nowym Seiko 5 Sports, to niesamowita dbałość o szczegóły. Tarczę zegarka pokryto intensywnie żółtym lakierem – dokładnie w tym samym odcieniu, który stał się znakiem rozpoznawczym Motocompo. Przez środek tarczy przechodzi czarny pas z logo Hondy, nawiązujący do bocznej listwy skutera, w który dyskretnie wkomponowano okienko datownika z białymi czcionkami na czarnym tle.

Czytaj też: Styl, trwałość i precyzja. Nowa seria Casio Edifice EFS-S660 debiutuje

Projektanci odtworzyli nawet charakterystyczny, szaro-czerwony kropeczkowy font z epoki dla napisu „Automatic” nad godziną szóstą. Zrezygnowano z wojskowej podziałki 24-godzinnej, stawiając na czystszą tarczę z czarnymi, nakładanymi indeksami arabskimi oraz klasycznymi wskazówkami typu fencepost.

Kompaktowa stalowa koperta o szerokości 36,4 mm otrzymała utwardzaną, czarną powłokę, co idealnie odwzorowuje dwukolorową stylistykę skutera. Nawet na koronce znalazł się uroczy smaczek – grawerowane słowo „turn”, stanowiące bezpośrednie nawiązanie do zaworu paliwa w Motocompo. Z kolei przez przezroczysty dekiel z czerwonego szkła, ozdobiony srebrną sylwetką jednośladu, można podglądać pracę automatycznego mechanizmu Seiko Calibre 4R36. Zegarek zachował przy tym pełną wodoszczelność do 100 metrów.

Czytaj też: Kwadratowa ikona od Bell & Ross wreszcie w soczystej zieleni. Wygląda genialnie, ale czy to wystarczy?

Dbałość o motoryzacyjny kontekst widać również w dodatkach. Zegarek zawieszono na szarym pasku typu NATO z czarnymi okuciami i oznaczeniami Hondy. Na szlufkach nadrukowano napis „Carrying Point”, natomiast na końcówce paska umieszczono słowa „Insertion Point”. To bezpośrednie nawiązanie do oryginalnej instrukcji mocowania skutera w bagażniku samochodu.

Nawet opakowanie zegarka zaprojektowano tak, by przypominało miniaturową wersję kartonowej skrzyni transportowej, w której w latach 80. dostarczano fabrycznie nowe Motocompo do klientów. To naprawdę świetny detal, choć trzeba znać się trochę na historii, żeby to wyłapać.

Limitowana edycja dla prawdziwych pasjonatów

Model Seiko 5 Sports Field Motocompo został wyceniony w Wielkiej Brytanii na 340 funtów (około 1700 złotych), a jego oficjalna premiera rynkowa zaplanowana jest na wrzesień. I tutaj jeszcze jedno, co zapewne ucieszy kolekcjonerów – produkcja została ograniczona do 8000 egzemplarzy na cały świat. To oznacza, że warto się spieszyć. Bo to nie tylko kolejny field watch, tylko wyjątkowo sprawnie zaprojektowany kawałek japońskiej historii popkultury.

Źródło: Seiko

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.