Kłopoty w raju? W nowym zegarku Samsung zerwie z Watch OS

Odkąd Samsung porzucił system Tizen i zacieśnił współpracę z Google, seria Galaxy Watch stała się niekwestionowanym wyznacznikiem tego, jak powinien wyglądać nowoczesny smartwatch z systemem Wear OS. Sklep z tysiącami aplikacji, zaawansowana integracja ze smartfonem i płatności zbliżeniowe. Dlatego właśnie modele giganta są zawsze jedynymi z pierwszych, które debiutują z nową generacją oprogramowania Google.
Kłopoty w raju? W nowym zegarku Samsung zerwie z Watch OS

Wygląda jednak na to, że nadchodzący model może z tym zerwać. W kodzie oficjalnej aplikacji Galaxy Wearable natrafiono na ślady nowego urządzenia noszonego o nazwie kodowej Galaxy Aero (w kodzie określanego wprost jako galaxy_rtos_watch). Największym zaskoczeniem jest tu fakt, że nadchodzący sprzęt całkowicie rezygnuje z Wear OS na rzecz lekkiego systemu RTOS.

Tygodnie bez ładowarki, ale nie w segmencie premium

To trzeba od razu uściślić. Mówimy tu o urządzeniu raczej z niższej półki, a może też o opasce sportowej, a nie o flagowym Galaxy Watch. Nie ma się więc co martwić o spadek jakości. Zresztą, systemy typu RTOS (Real-Time Operating System) to rozwiązanie doskonale znane z prostszych opasek sportowych, takich jak linia Galaxy Fit.

Z jednej strony nie pozwalają one na instalowanie skomplikowanych gier czy zewnętrznych aplikacji ze sklepu Google, ale z drugiej – charakteryzują się minimalnym apetytem na energię elektryczną. Podczas gdy tradycyjny Galaxy Watch ledwo wytrzymuje na jednym ładowaniu pełną dobę intensywnej pracy, nowy zegarek oparty na RTOS bez trudu zapewni tydzień lub nawet kilka tygodni ciągłego działania na jednym ładowaniu.

Czytaj też: Premiera Huawei Watch GT 7 i GT 7 Pro. Bateria na 21 dni i niesamowite funkcje zdrowotne to tylko część zalet

W oficjalnym portfolio koreańskiego producenta nowość ma pozycjonować się idealnie w zawieszonej dotąd przestrzeni – powyżej opaski Galaxy Fit 4, ale poniżej najtańszego w tej chwili klasycznego zegarka Galaxy Watch FE. Mimo bardziej budżetowej wyceny nie zabraknie w nim kluczowych funkcji, których oczekujemy od nowoczesnego zegarka sportowego.

Urządzenie otrzyma kompletny zestaw czujników obejmujący pulsometr, akcelerometr oraz żyroskop do precyzyjnego monitorowania jakości snu i codziennej aktywności fizycznej. Kod oprogramowania potwierdza też obecność sporego ekranu – choć na ten moment producent utrzymuje w tajemnicy, czy będzie to konstrukcja okrągła, czy może prostokątna. Tutaj firma może pójść w różnym kierunku, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać na jakieś rendery, które powinny niedługo się pojawić.

Przemyślana odpowiedź na realne potrzeby

Oznaczenie Galaxy Aero to najprawdopodobniej jedynie wewnętrzna nazwa kodowa, a w momencie rynkowego debiutu sprzęt trafi na półki sklepowe pod zupełnie inną nazwą. Zważywszy na to, że Samsung szykuje serię oficjalnych pokazów nowych urządzeń na wrzesień, niewykluczone, że ten niezwykle praktyczny zegarek zobaczymy już w ciągu najbliższych tygodni.

Czytaj też: Kwadratowa ikona od Bell & Ross wreszcie w soczystej zieleni. Wygląda genialnie, ale czy to wystarczy?

Wygląda na to, że gigant wreszcie wsłuchał się w głos użytkowników, którzy nie zawsze oczekują od zegarka małego, pożerającego baterię smartfona na nadgarstku, lecz czasem chcą wygodnego, estetycznego i niedrogiego partnera do treningów, o którego ładowaniu można po prostu zapomnieć na kilkanaście dni. Co prawda Galaxy Fit jest w sumie takim modelem, jednak Samsung niezbyt regularnie go aktualizuje. istnieje też szansa, że ta nowość po prostu zastąpi opaskę i to by było całkiem rozsądne, bo wiele osób nawet nie pamięta, że w portfolio firmy w ogóle coś takie jest.

Źródło: Sammobile

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.