Nostalgia często przybiera postać miłej tęsknoty za czasami znacznie prostszymi, w których technologia nie wymagała od użytkowników nieustannych aktualizacji oprogramowania, a elektroniczne gadżety emanowały specyficznym, analogowo-cyfrowym urokiem. Epoka kaset magnetofonowych, PlayStation oraz zegarków z zielonymi ekranami LCD pozostawiła po sobie trwały ślad w popkulturze.
Właśnie na tej fali ciepłych wspomnień z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych powstał zegarek Timex Retroware Digital. Jest to wyjątkowa propozycja, która w przemyślany sposób łączy klasyczną estetykę minionych dekad z trwałością oraz wygodą oczekiwaną od współczesnych akcesoriów.
Trudno się oprzeć urokowi tego anachronicznego zegarka, który sam nie wie, do której epoki chciałby należeć. Oto Timex Retrowave
Wygląd zewnętrzny tego modelu od razu przyciąga uwagę swoją niekonwencjonalną formą. Okrągła koperta o średnicy 46 milimetrów oraz grubości 11 milimetrów została wykonana z matowego tworzywa, co nadaje zegarkowi lekki, a zarazem zdecydowany, sportowo-casualowy charakter.

Mimo stosunkowo słusznych gabarytów na papierze, zastosowane lekkie materiały sprawiają, że zegarek niemal zupełnie nie obciąża nadgarstka i pozostaje niezwykle komfortowy nawet podczas całodniowego noszenia. Całość konstrukcji harmonijnie uzupełnia dopasowany kolorystycznie pasek z miękkich polimerów, który wyposażono w praktyczny system szybkiego demontażu. Dzięki takiemu przemyślanemu rozwiązaniu ewentualna zmiana paska lub dostosowanie kolorystyki zegarka do konkretnego stroju nie wymaga użycia specjalistycznych narzędzi i zajmuje zaledwie krótką chwilę.
Czytaj też: Retro na nadgarstku. Obok tego Timexa trudno przejść obojętnie
Frontowa część tarczy chroniona jest przez akrylowe szkiełko, co stanowi celowy i niezwykle trafny zabieg stylistyczny. Tworzywo akrylowe nie tylko bezpośrednio nawiązuje do vintage’owych konstrukcji sprzed lat, nadając cyfrowemu wyświetlaczowi specyficzne, ciepłe i lekko zmiękczone wykończenie wizualne, ale charakteryzuje się również wysoką elastycznością i odpornością na przypadkowe uderzenia. Ewentualne drobne zarysowania, stanowiące naturalną pamiątkę codziennych przygód, można z łatwością polerować przy użyciu podstawowych środków, przywracając powierzchni jej pierwotny, nienaganny blask.

Wewnątrz Timex Retrowave skrywa precyzyjny kwarcowy mechanizm cyfrowy. Zegarek oferuje także kompletny zestaw funkcji, których nie mogło zabraknąć i tak użytkownik ma do swojej dyspozycji precyzyjny stoper, licznik, kalendarz oraz budzik. Niezwykle istotnym elementem charakterystycznym dla produktów tej amerykańskiej marki jest również autorskie podświetlenie tarczy INDIGLO, opracowane przez firmę Timex na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Naciśnięcie dedykowanego przycisku sprawia, że cały panel wyświetlacza rozbłyskuje równomiernym, turkusowo-zielonym światłem, co umożliwia komfortowy odczyt godziny i po prostu też ekstra wygląda.
Wodoszczelność została zapewniona do 50 metrów, więc zegarek bez najmniejszego problemu znosi codzienne przygody jak ulewa z zaskoczenia, czy przypadkowe zachlapania podczas mycia rąk, a nawet jak się zapomni i wskoczy z nim wciąż na nadgarstku pod prysznic. Timex Retrowave ma być częścią życia, ale takiego swobodnego, która nie przynosi dodatkowego stresu i dostarcza tylko urok estetyki retro oraz oczywiście czas. Nie wpłynie jednak bezpośrednio na to, czy ktoś się przestanie spóźniać.

Timex Retrowave ma planową wysyłkę od przyszłego tygodnia i będzie dostępny w kolorze niebieskim oraz czarnym, z możliwością przełączenia barw ekranu w kolory negatywu.
W obliczu tej tarczy, wszystko schodzi na bok
Podczas gdy funkcjonalność i materiały są oczywiście ważne, to nie ma szans, aby widząc, co przygotował Timex ktokolwiek będzie się zastanawiał nad szczelnością albo budzikiem o poranku. Zegarek natychmiast przyciąga uwagę wyjątkowo stylowym, lecz jednocześnie pełnym radosnej energii wyświetlaczem.

Cała koperta i opaska wyglądają dość surowo, co Timex Retrowave kontruje zaskakująco wesołym projektem godziny na wyświetlaczu. Czas zdaje się nie mieścić w ramach swojego ściętego u dołu ekranu, przez co rosnące tuż pod ekranem liczby zaczynają się zaokrąglać dopasowując do granic ramy, w której je zamknięto, a przecież czas chce płynąć.
Czytaj też: Wskrzeszono dwa retro klasyki Casio i Timexa. Który z nich bardziej zasługuje na uwagę?
Pod spodem spoczywają zaskakująco duże i wygodne przyciski funkcji, które zazwyczaj byłyby dyskretne, lecz tutaj pełnią ważniejszą rolę. Muszą dopełniać szalonego, przerośniętego designu cyferblatu i za to trudno jest się nie zakochać w wyśmienicie retrofuturystycznym Timex Retrowave.
Źródło: gearpatrol, timex

