W efekcie jego rzadka atmosfera zaczęła się kurczyć. Naukowcy zaobserwowali spadek ciśnienia atmosferycznego, który może być pierwszym wyraźnym sygnałem rozpoczęcia procesu stopniowego zapadania się atmosfery. Zanim badacze doszli do takich wniosków, przeanalizowali dziesięć zakryć gwiazd przez Plutona, które obserwowali w latach 2017-2023. Co się wtedy dzieje? Kiedy Pluton przechodzi przed odległą gwiazdą, jej światło przechodzi przez atmosferę planety karłowatej. Analiza zmian jasności gwiazdy pozwala określić właściwości atmosfery.
Dane pozwalają sądzić, że od przelotu sondy New Horizons w 2015 roku do około 2021 roku ciśnienie atmosferyczne Plutona pozostawało stosunkowo stabilne. Następnie zaczęło spadać. W modelu uwzględniającym charakterystyczną mgłę atmosferyczną spadek ciśnienia między okresem stabilizacji a 2022 rokiem wyniósł około 16 procent. Zjawisko to może mieć bezpośredni związek z ruchem Plutona po jego wydłużonej orbicie. Planeta karłowata przeszła bowiem przez peryhelium w 1989 roku i od tego czasu oddala się od Słońca. W miarę zmniejszania się ilości docierającego promieniowania powierzchnia Plutona ochładza się.
Jeśli zaś chodzi o tamtejszą atmosferę, to składa się ona przede wszystkim z azotu, któremu towarzyszą między innymi metan i tlenek węgla. Jest ona silnie związana z lodami znajdującymi się na powierzchni. Kiedy temperatura spada, część gazów może ponownie kondensować i osadzać się na powierzchni w postaci lodu lub szronu. W konsekwencji może dochodzić do stopniowego zmniejszania się ilości gazu pozostającego w atmosferze. Naukowcy zaobserwowali dodatkowo zmiany związane z charakterystyczną mgłą otaczającą Plutona, co również wskazuje na zachodzące przemiany w jego atmosferze.
Nie oznacza to jednak, iż atmosfera Plutona wkrótce całkowicie zniknie. Przede wszystkim, potrzebne będą kolejne obserwacje, aby potwierdzić, czy obecny spadek jest początkiem długotrwałego trendu. Procesy zachodzące na Plutonie są bardzo powolne i zależą między innymi od właściwości jego powierzchni. Pluton będzie oddalał się od Słońca aż do 2114 roku, kiedy osiągnie najbardziej odległy punkt swojej orbity. Astronomowie mają więc przed sobą dziesięciolecia obserwacji, podczas których będą mogli śledzić dalszą ewolucję jego atmosfery.
Jedno jest pewne: atmosfera Plutona nie jest statyczna. Po okresie względnej stabilności zaczęły pojawiać się oznaki jej kurczenia. Astronomowie być może właśnie dostrzegli początek bardzo długiego procesu, w którym coraz większa część gazowej otoczki Plutona będzie prawdopodobnie osadzała się na jego lodowej powierzchni. Jakie jeszcze tajemnice może kryć ten planetarny karzeł?
Źródło: Planetary Science Institute
