Wygląda jak gadżet do PlayStation, ale to była próba Sony, żeby zachęcić do eksperymentów

Były takie piękne czasy kiedy Sony było tak obrzydliwie bogate, że nie bało się produkować każdego, szalonego produktu. Wówczas szalone kształty nie były dziełem przypadku, tylko wręcz modernistyczną próbą odnalezienia kształtu równie szalonego, co praktycznego. Dlatego na przykład 4 lata przed premierą PlayStation, światło dzienne ujrzał eksperyment z uwzględnieniem telewizora i rysowania.
Retro Gadget Man (RGM)

Retro Gadget Man (RGM)

Dzisiejsze Sony kojarzy się z precyzją wręcz chirurgiczną, a co najgorsze z nudą. Ich sprzęty fotograficzne czy telewizory dostarczają wysokiej jakości niezawodność, lecz czasami tęskno się robi za szaleństwami MP3, walkmanów, radio, czy nawet jak na tamte czasy, PlayStation 1. Z tamtych zakamarków, jeden muzyk przypomniał światu o szalonym tablecie do rysowania na telewizorze.

Tablet do rysowania Sony był eksperymentowaniem z możliwościami telewizora lata przed PlayStation

Uwaga, bo nazwa przeraża, bo chociaż to produkt do używania przez całą rodzinę, to nie ułatwiano zadania zapamiętania jego nazwy, a brzmi Sony Video Sketch Titler XV-T33F Family Studio. Jest to wydana w 1990 roku konsola służąca do rysowania. Można by powiedzieć, że to tablet, jednak jego możliwości i konstrukcja były czymś więcej, niż gadżetem.

The Board of Trustees of the Science Museum

Był to pad analogowy, który po podłączeniu do telewizora, zamieniał się w interfejs z możliwościami projektowania najbardziej szalonych kartek urodzinowych. Oczywiście w latach 90. był czymś niezwykłym, wręcz przenośną formą komputera, ale dzisiaj możemy powiedzieć, że to taka trochę gloryfikowana forma Painta.

I nie ma w tym krzty sarkazmu, to urządzenie robi wrażenie nawet dzisiaj, bo w zasadzie to taki przodek dzisiejszych wyspecjalizowanych tabletów Wacoma i spółki. Zawiera przemyślane, duże przyciski pozwalające wykonywać pewne akcje jednym przyciskiem, czyli protoplaści dzisiejszych gestów i kontrolerów (wciąż wygodniej jest klikać). Do tego Sony oczywiście dodało jeszcze skróty do najważniejszych kolorów i miksu, a także podstawowych kształtów i funkcji.

W pewnym sensie, wartość tego urządzenia wzrosła po tych prawie 40 latach. Wszystko ze względu na unikalny styl, dzisiaj trudny do podrobienia. Co najważniejsze, urządzenie nie jest zamknięte samo w sobie. Wykracza poza standardy zwykłego rysowania. Połączenie Sony Video Sketch Titler XV-T33F Family Studio oraz telewizora można rozszerzyć o jeszcze jedno urządzenie, uwaga, o kamerę.

Czytaj też: Sony wreszcie przypomniało, że PlayStation 5 nadal ma czym strzelać

Narzędzie można było używać na dwa sposoby, jednym było wykorzystywać bezpośrednio nagrania na żywo, a drugie, to edycja materiałów wcześniej nagranych. Różnica jest taka, że podczas gdy dzisiaj robi się to na ekranie smartfona, dawniej wymagało trochę gimnastyki i wielu kabli. Nie mówiąc już o ciężarze samego telewizora kineskopowego i potencjalnych kosztach wszystkich urządzeń, ale cóż, to było tworzone w złotych czasach ekonomicznej bańki w Japonii.

Internet Archive

W związku z tym sprzętem, jest fascynujących kilka rzeczy. Na przykład sam fakt istnienia, jest szokujący z perspektywy kogoś kto się wychowywał w Polsce. Podczas gdy w naszym kraju dochodziło do transformacji z państwa komunistycznego, w Japonii stawiono sobie już pytania bardzo dzisiejsze. Na przykład instrukcja zaczyna się od zagadania, parafrazując, czy podczas oglądania czyichś wideo albo własnych z wycieczki nie mieliście ochoty dodać wesołych tytułów, żartów, dymków z tekstem. Dosłownie social media w pigułce, ale w 1990 roku.

Ciekawe jest też to, że nie jest łatwo znaleźć dzisiaj materiały rozszerzające wiedzę o tym produkcie. Najczęściej są to blogi lub wideo osób naprawiających ten stary sprzęt i coś czuję, że czeka na odkrycie przez kogoś szalenie kreatywnego, kto zrobi przy użyciu starego sprzętu Sony coś z charakterem. Bowiem edycje, kolory, kształty i wiele innych ikon dostępnych w Sony Video Sketch Titler XV-T33F Family Studio wydają się być stworzone dla dzisiejszej nostalgii.

To tylko ja, czy też to urządzenie wygląda aż podejrzanie podobnie do PlayStation?

Źródła: youtube, lushprojects,

Bartosz GabiśB
Napisane przez

Bartosz Gabiś

Redaktor
Od lat logistyk i project manager, który postanowił w pewnym momencie, że pora zmienić coś w życiu i warto odnowić marzenia z lat szkolnych. Tak zaczęła się moja przygoda z dziennikarstwem, którą udało się połączyć z pasją do technologii, a szczególnie z tą starą jak discmany, walkmany i telefony z klapką. Niestety takie sformułowanie zdania, uświadamia mi własny wiek, ale cóż! Takie jest właśnie życie i to w nim jest najciekawsze.