W Chinach jak nigdzie na świecie pędzi rozwój branży humanoidalnych robotów. Każdy chce być tą pierwszą firmą, która odmieni cały świat, nawet jeżeli w medialnym szumie wydaje się, że Unitree jest daleko przed wszystkimi i na pewno działa to bardzo demotywująco. Szczególnie kiedy publikują takie materiały jak ostatnie osiągnięcia “Supermana”.
Robot Unitree rzuca wyzwanie ludzkim atletom. Czy “Superman” to tytuł, który przejmie maszyna?
Najnowsze testy demonstrujące możliwości robota w postaci zdjęć raczej na nikim nie zrobią wrażenia. W końcu takimi rzeczami jest łatwo manipulować. Dlatego firma udostępniła wideo, które trochę już ten odbiór zmienia. Bowiem naprawdę, pomimo wciąż grzmiącego pytania “PO CO?”, to i tak nie da się powstrzymać uczucia zaskoczenia i lekkiego podziwu, gdy się widzi robota pędzącego do granicy limitu prędkości na polskich drogach miejskich.
Robot “Superman” wykorzystuje całą swoją dostępną potęgę hydrauliki i skaczę na ponad dwa metry. Osobiście chyba bym uciekał, gdzie pieprze rośnie, gdybym z oddali zobaczył takie pasikoniki. Ta wysokość jednak blednie szybko jako osiągnięcie w starciu z wynikami sprintu maszyny chińskiego producenta.
W szczytowym momencie, podobno robot osiągną prędkość 12,66 metrów na sekundę, co ma być wartością delikatnie wyższą od osiągnięć słynnego atlety Usaina Bolta, który ustanowił w 2009 roku rekord świata w biegu na 100 metrów. Wówczas ten dystans pokonał w zaledwie 9 sekund i 58 setnych. Oznacza to, że gdyby robot potrafił stale biec takim tempem, to przegoniłby nawet legendarnego mistrza.
Niesamowity wynik, ale co dalej? Czy ludzie się mają przerzucić na podziwianie robotów?
Rozwijając się w takim tempie, jak to czynią maszyny – twórcom zajęło podobno trzy miesiące, żeby stworzyć “Supermana” – będzie tylko kwestią czasu, kiedy w poszczególnych dziedzinach fizycznych będą lepsze od ludzi. Czy to oznacza, że niedługo wszyscy skupimy się na igrzyskach, w których biorą udział roboty?

Oczywiście, że nie. Ludzi wciąż jednak interesują najbardziej ludzie, chociaż z różnych względów. Jedni sobie marzą, że też mogą osiągnąć takie wyniki, innym to bardzo imponuje, a jeszcze inni są oddanymi fanami. Ostatecznie chodzi o to, że ktoś pokonuje bariery ograniczające ludzki organizm. Zatem dla kogo są te wszystkie fikołki?
Unitree wznosi się na szczyt. Potrzeby jednak wyników, a póki co mydlenia oczu
Ważne dla kontekstu jest, żeby pamiętać o pozycji Unitree w branży. To pierwsza firma zajmująca się wyłącznie aspektem wdrażania humanoidalnych (i nie tylko) robotów, która weszła na giełdę w Szanghaju. Ich debiut imponuje, wartość firmy wzrosła o kilkaset procent, zatrzymując się po IPO na poziomie około 904 milionów dolarów.

To wszystko jest jednak zbudowane na obietnicy i dużym wsparciu chińskiego rządu, a także partnerów technologicznych czuwających, żeby firma odniosła sukces, wśród nich Tencent, DeepSeek i Alibaba. W Chinach jest to obecnie szczególnie ważne, wraz z rozwojem ekonomicznym oraz świadomości mieszkańców tego państwa, wśród których młodzi ludzie już wcale nie chcą robić podstawowych rzeczy i poświęcać swojego życia na pracę w fabrykach, jeżeli wierzyć obszernemu artykułowi brytyjskiego Guardiana.
Na tę chwilę jako tako nie ma zdumiewających wyników, sugerujących, że już nadeszła pora wymienić człowieka, a to powoduje konieczność powstawania demonstracji siły jak robot “Superman”. W sumie widzimy jak bardzo jest to skuteczna metoda, jak bardzo świat się zmienił przez wizję rewolucji sztucznej inteligencji, której największym sukcesem jest na razie kryzys cen komponentów i sprzętów elektronicznych, coraz bardziej wyniszczane młode pokolenie, uzależnienia, choroby psychiczne, obrzydliwe bogactwo niewłaściwych ludzi i promil z tego, to rzeczywiście jakiś sukces. Niemniej, pieniądz płynie.
Każdy Superman ma swój kryptonit
I chociaż osiągnięta prędkość powala, skok zdumiewa, to jak każdy superbohater, tak i ten robot Unitree ma swoją słabość, którą się już nikt nie chwali, a punktowanie zbywane by były czepialstwem. Faktem jest, jak punktuje portal humanoid guide, że “Supermana” pokonują wyzwania, z którymi radząc sobie najmłodsze dzieci.
Czytaj też: Coś coraz dziwniejszego dzieje się z infrastrukturą AI
Nie proście tego robota, żeby sam się podniósł po upadku albo żeby przyniósł wam coś z piętra wyżej, to znaczy tak długo, jak macie windę, gdyż schody są za dużym wyzwaniem.
Źródło: yankodesign

