Wygląda na to, że dotarliśmy do tego magicznego momentu, kiedy gogle wirtualnej rzeczywistości w Simsach 1 nie są już teraz tylko futurystycznym gadżetem, tylko częścią rzeczywistości, tej namacalnej. I kolejne dowody przychodzą jeden za drugim, mniej lub bardziej ekstrawaganckie o coraz bardziej zróżnicowanej cenie.
Czy to będzie ta lepsza strona smart okularów? Praktyczna i do stosowania w zaciszu domu
Coraz częściej będziemy teraz czytać o kolejny zapowiedziach smart okularów, szczególnie że Meta wydaje coraz więcej pieniędzy na propagowanie wizji świata, w którym wszyscy mamy kamery na twarzach, a i Android XR musi w końcu zacząć pokazywać pazur. W tym wszystkim tworzy się nisza okularów AR, która chce być półką tańszych rozwiązań, ale bez przesadzania w ucinaniu funkcji.

Przykładem tego podejścia są produkty chińskiego producenta Xreal, który chyba troszkę się zagalopował albo nie boi się konsekwencji ze strony gniewy Microsoftu. X By Xreal to pełna nazwa smart okularów AR, które w skrócie są brandowane literami xbx, tak jak na przykład jeden z ich produktów wydanych w maju, xbx a01 i jak się człowiek nie skupi, to naprawdę pomyśli, że to gadżet stworzony z myślą o konsoli giganta z Redmond.
Czytaj też: Nowe smart oksy RayNeo zadowolą zarówno minimalistów, jak i osoby chcące przyciągać spojrzenia
Tym bardziej robi się zabawnie, kiedy wzrok zostanie skierowany w stronę nowej oferty Asusa, która ma zacząć trafiać do pierwszych odbiorców już we wrześniu, czyli ROG XREAL X1. W ramach tej współpracy firma stworzyła mocniejszy wariant, o lepszych specyfikacjach. Natomiast sam produkt jest reklamowany jako doskonały kompan przenośnej konsoli ROG XBOX ALLY. Xreal jednak się nie martwi o takie skojarzenia, wierzy, że za bardzo się różnią w swoim portfolio, aby klienci mieli problem z rozróżnieniem kto jest kim.

Zresztą, Xreal nie za bardzo jest zainteresowane gamingiem jako takim. Ich celem jest zdobyć segment smart okularów. Chcą ten cel osiągnąć narzędziem uniwersalnym, bez własnego zasilania, co tworzy jednocześnie wolność i ograniczenia. Dzięki temu można je podłączyć praktycznie do wszystkiego, co posiada wolny port USB-C, lecz w zamian będzie potrzebna bateria tegoż dawcy treści oraz energii.
W zamian jednak oferują przed oczami odpowiednik ekranu nawet 170″ i to takiego tylko dla nas. Na nim jest wyświetlane dokładnie to, czego potrzebujemy, gdyż jest to po prostu projekcja ze smartfona, konsoli lub komputera. Co najlepsze, nie ma w nich tych wszystkich niepokojących bzdur jak ciągłe nagrywanie dźwięku i wideo, lecz mają za to małe głośniczki, z których niestety dźwięk bardzo wycieka.

Pomimo takich mankamentów, to chyba jest bezpiecznie założyć, że klienci się nimi nie przejmują i cenią sobie wygodniejszą formę tworzenia wirtualnego pulpitu (mniejszą oraz tańszą na pewno od propozycji gogli AR Apple), według raportów, ten specyficzny i młody segment branży elektronicznej przedstawia obecnie największy rozwój, a przecież to dopiero początek. Kluczem tego sukcesu mogą być właśnie takie propozycje jak ROG XREAL R1 oraz xbx a01, które wolne od standardów mody, nie przejmują się za bardzo koniecznością wtapiania użytkownika w otoczenie.
I przyznam, że w chwili ustabilizowania się tych pomysłów na pewnym poziomie i standardach (nie będą się za bardzo grzały podczas pracy, mniejszy pobór energii, itd.), to pewnie sam się skuszę. W końcu jedną z najbardziej przekonujących mnie funkcji gogli VR PlayStation jest możliwość stworzenia “kina” przed własnymi oczami, ale powstrzymuje mnie przed ich zakupem to odcinanie się od otoczenia. W przypadku smart okularów ta rzeczywistość jest bardziej w zasięgu ręki, a do tego pomimo karykaturalnej formy, to są wciąż okulary, a do nich i my i nasze otoczenie jesteśmy przyzwyczajeni.

Kiedy mówimy o technologii Marka Zuckerbega, jest to okropnie przerażające, lecz gadżetu tworzącego wielki monitor? Chyba można się zrelaksować i cieszyć ulubionym filmem.
Źródło: wired

