Jeden egzoszkielet na każdą sytuację. Ascentiz stawia na rewolucyjną, modułową konstrukcję

Egzoszkielet był kiedyś czymś rodem z filmów science fiction, a potem ta fikcja przeniknęła do naszego życia, by ostatecznie stać się czymś może jeszcze nie powszechnym, ale na pewno coraz popularniejszym. Do sprzedaży trafiają kolejne produkty, jednak większość z nich jest przeznaczona do konkretnych potrzeb. A jeśli ktoś tych potrzeb ma dużo? Start-up Ascentiz, debiutujący na targach IFA, podszedł do tego właśnie od tej strony.
Jeden egzoszkielet na każdą sytuację. Ascentiz stawia na rewolucyjną, modułową konstrukcję

Zamiast kupować osobne, drogie i jednofunkcyjne urządzenia do biegania, wspinaczki górskiej czy przenoszenia ciężarów, Ascentiz proponuje jeden elastyczny system, który rośnie wraz z potrzebami użytkownika.

Trzy konfiguracje w zależności od scenariusza

Fizjologia ludzkiego ruchu stawia przed inżynierami odmienne wyzwania w zależności od pokonywanego terenu. Staw biodrowy i staw kolanowy pracują inaczej podczas szybkiego marszu, a inaczej w trakcie stromego zejścia ze szczytu. Zamiast tworzyć ciężki i nieporęczny kombinezon, Ascentiz opracował osobne moduły wspierające:

  • Moduł Ascentiz-H (biodrowy): skupia się na napędzie i dynamice, pomagając przy chodzeniu, wspinaczce, bieganiu oraz szybszym przemieszczaniu się w terenie.
  • Moduł Ascentiz-K (kolanowy): skonstruowany z myślą o odciążeniu kolan i zarządzaniu ciężarem podczas marszu po płaskim terenie, chodzenia po schodach czy schodzenia ze wzniesień.
  • Połączony system H+K: hybrydowa konfiguracja spinająca oba moduły za pomocą specjalnego huba, stworzona do najbardziej wymagających zadań fizycznych.

Czytaj też: Roborock z falą nowości. Najpierw zajmie się domem, a potem ogarnie ogród i wysprząta basen

Centrum systemu jest oczywiście pas główny Exo-Belt, który centralizuje zasilanie, jednostki obliczeniowe oraz sterowanie. Pancerne i precyzyjne łącze mechaniczne AZ-Lock pozwala na błyskawiczne wpinanie i wypinanie poszczególnych modułów, natomiast za szybką wymianę danych oraz zasilanie odpowiada magistrala CAN-FD. Największym wyzwaniem inżynieryjnym nie było jednak samo fizyczne dołączanie części, lecz sprawienie, by połączony zestaw H+K reagował jak jeden spójny, idealnie zsynchronizowany organizm, zamiast dwóch niezależnych urządzeń powieszonych na ciele człowieka.

Za bezbłędną synchronizację siły odpowiada autorski system operacyjny BodyOS

Gdy użytkownik korzysta z pojedynczego modułu H lub K, oprogramowanie precyzyjnie zarządza pracą danego stawu. W momencie wpięcia zestawu H+K, BodyOS automatycznie przechodzi w tryb integracji systemowej, koordynując pracę bioder i kolan w czasie rzeczywistym.

Ascentiz traktuje BodyOS jako uniwersalną bazę pod przyszły rozwój całego ekosystemu. Firma zdecydowała się na etapowe udostępnianie oprogramowania niezależnym twórcom i deweloperom. Podczas targów IFA zaprezentowano sprzęt i oprogramowanie układowe DevKit. W połowie listopada deweloperzy otrzymają pełen dostęp do pakietów SDK oraz interfejsów API w ramach programu BodyOS Program. Otwiera to drzwi do tworzenia w przyszłości całkowicie nowych modułów, dedykowanych akcesoriów, aplikacji medycznych czy zaawansowanych narzędzi badawczych.

Czytaj też: Rogbid znów udowadnia, że za wytrzymały smartwatch nie trzeba płacić fortuny

Modułowa architektura Ascentiz to nie tylko wygoda użytkowa, ale przede wszystkim gwarancja, że zakupiony egzoszkielet nie zestarzeje się po jednym sezonie. Urządzenie zyska nowe możliwości i funkcje długo po tym, jak opuści taśmę produkcyjną, wyłącznie poprzez aktualizację oprogramowania lub dokupienie nowego modułu.

Cena co prawda nie należy do najniższych, bo wynosi 1499 dolarów, jednak z drugiej strony to jak płacenie za przynajmniej dwa urządzenia, nie wspominając już o dalszych możliwościach, jakie ten sprzęt nam daje.

Źródło: Ascentiz

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.