Jednak najwyraźniej w 2026 roku nikt już o tym nie myśli. Pisanie na tradycyjnej klawiaturze zaczyna iść w ślady za pisaniem odręcznym. Szczególnie, że daliśmy sobie wmówić, że po prostu trzeba koniecznie używać sztucznej inteligencji, a do wpisania tych kilku promptów najzwyczajniej nie potrzeba wypracowywać umiejętności pisania na klawiaturze.
Klawiatura niedługo pójdzie w odstawkę? Nowe pokolenie już jej tak nie potrzebuje
Zjawisko to wynika bezpośrednio ze zmiany sposobu, w jaki najmłodsi użytkownicy wchodzą w interakcję z urządzeniami elektronicznymi. Przez wiele lat podstawowym narzędziem pracy z komputerem była klawiatura fizyczna, która wymagała nauki konkretnego układu klawiszy oraz opanowania techniki pisania bez patrzenia na dłonie. Współcześnie dominującą rolę przejęły ekrany dotykowe w smartfonach oraz tabletach, co fundamentalnie zmieniło nawyki cyfrowe nowego pokolenia.

Młodzi ludzie spędzają obecnie większość czasu online, korzystając z urządzeń mobilnych. Interakcja z nimi opiera się na dotyku, gestach oraz wprowadzaniu tekstu przy pomocy kciuków lub funkcji podpowiadania słów i autokorekty. Korzystanie z ekranów dotykowych (wszędzie od McDonalda po własne domu) sprawia, że tradycyjna klawiatura staje się dla nich narzędziem obcym i niestosowanym na co dzień.
W efekcie, gdy uczniowie trafiają do środowiska wymagającego użycia tradycyjnego komputera, na przykład w szkole, napotykają znaczne trudności. Pisanie tekstu na fizycznej klawiaturze odbywa się w ich przypadku przy dużej pomocy oczu, często przy użyciu tylko dwóch palców wskazujących, co znacząco spowalnia proces tworzenia dokumentów i prowadzi do szybkiego zmęczenia. Ma wręcz symptomy regresu i mnie osobiście przypominają trudności moich rodziców i dziadków, dla których to również była swoista nowość.
Czy program szkół jest do napisania od nowa? Klawiatura nieobowiązkowa
Co ciekawe, już w 2012 roku wieszczono kryzys, lecz z innych powodów, bo najwyraźniej jeszcze nie przewidywano takiej dominacji ekranów dotykowych i widziano więcej wad w braku dedykowanej językowi polskiemu klawiatury, aniżeli ruchów technologicznych w konkretnym kierunku. Jeden jednak aspekt wciąż wybrzmiewa bardzo głośno:
Dlaczego w szkołach w całym kraju uczymy szlaczków i liter? Uczymy dzieci używania ołówków i długopisów, ale nikt nie uczy naszych dzieci umiejętności we współczesnym świecie bez porównania ważniejszej – umiejętności pisania na klawiaturze. Choć wiadomo, że zdecydowana większość z nich, jeśli będzie cokolwiek pisać w przyszłości, nie zrobi tego, używając długopisu.
Jednym z głównych czynników wpływających na ten stan rzeczy jest marginalizacja nauki bez wzrokowego pisania na klawiaturze w programach edukacyjnych. W przeszłości lekcje informatyki częściej obejmowały opanowywanie podstawowych umiejętności technicznych, w tym sprawnego wprowadzania tekstu. Obecnie programy nauczania skupiają się na innych aspektach, jak podaje portal Bezwzrokowo, klawiatura schodzi na drugi plan:
Od roku szkolnego 2026/2027 w klasach I i IV obowiązuje nowa podstawa programowa, określona w rozporządzeniu Ministra Edukacji z 11 marca 2026 r. (Dz.U. 2026 poz. 378). Starsze klasy uczą się w tym roku jeszcze według poprzedniej.
W części o informatyce pisanie tekstów pojawia się na każdym etapie:
- w klasach IV-VI uczeń „opracowuje proste dokumenty tekstowe rozbudowane o ilustracje (np. opisy zrealizowanych projektów, kartki okolicznościowe czy plakaty)”,
- w klasach VII i VIII „tworzy i edytuje złożone dokumenty tekstowe z tabelami, grafiką i fragmentami innych dokumentów”,
- w warunkach realizacji zapisano, że „każdy uczeń ma do dyspozycji stanowisko komputerowe” z edytorem tekstu.
Zatem zakładają błędnie, że sama umiejętność pisania jest kompetencją nabieraną intuicyjnie, a konsekwencje tego zjawiska sięgają dalej niż tylko kwestia wygody.
Uczeń zamiast koncentrować się na formułowaniu myśli, analizowaniu faktów czy strukturze wypowiedzi, zmuszony jest do ciągłego szukania odpowiednich liter na klawiaturze. Zwiększa trudność może prowadzić do frustracji oraz gorszych wyników w nauce, zwłaszcza podczas egzaminów przeprowadzanych w formie cyfrowej.

Kwestia ta staje się również wyzwaniem w kontekście przyszłej pracy zawodowej. Mimo rosnącej popularności urządzeń mobilnych i nowych interfejsów, biurowy model pracy wciąż w ogromnym stopniu opiera się na komputerach stacjonarnych i laptopach wyposażonych w fizyczne klawiatury. Zderzenie młodych pracowników z rynkiem pracy, na którym wydajność pisania jest często warunkiem koniecznym do sprawnego wykonywania obowiązków, ukazuje istniejącą lukę w kompetencjach.
Obserwowane zmiany pokazują wyraźny rozłam między powszechnym przekonaniem o wysokich kompetencjach cyfrowych młodzieży a ich rzeczywistymi umiejętnościami technicznymi. Biegłość w obsłudze aplikacji społecznościowych czy intuicyjna nawigacja po interfejsach mobilnych nie przekładają się automatycznie na opanowanie narzędzi niezbędnych do pracy edukacyjnej i zawodowej.
Źródło: mashable

