Zamiast formułek – naturalna rozmowa. Mitsubishi wpuszcza Gemini do swoich samochodów

Era drętwych, wyuczonych (i często niedziałających) komend głosowych w samochodach nieuchronnie dobiega końca. Marka Mitsubishi Motors ogłosiła właśnie oficjalną integrację zaawansowanego asystenta Google Gemini w swoich europejskich pojazdach fabrycznie wyposażonych w system multimedialny z usługami Google built-in. Tym samym tradycyjny Asystent Google ustępuje miejsca inteligentnemu chatbotowi AI, dając nam dostęp do płynnej, swobodnej interakcji.
Zamiast formułek – naturalna rozmowa. Mitsubishi wpuszcza Gemini do swoich samochodów

Koniec z wyuczonymi formułkami. Pogadaj z autem jak z człowiekiem

Gemini w kokpicie to przede wszystkim koniec ze sztywną strukturą poleceń. Kiedyś Asystent wymagał od nas konkretów, inaczej nie był w stanie zrozumieć, czego od niego chcemy. AI nie ma takich problemów, bo zaprojektowano je tak, by rozumiało język naturalny, razem ze wszystkimi jego zawiłościami. Zamiast więc wypowiadać zdanie w stylu: „Nawiguj do najbliższej włoskiej restauracji”. Zamiast tego wystarczy rzucić w przestrzeń kabiny: „Mam ochotę na dobrą pizzę w przytulnym miejscu z wysokimi ocenami”, a sztuczna inteligencja zajmie się całą resztą. Ma być więc praktycznie tak samo, jakbyśmy powiedzieli to do pasażera obok.

Nie chodzi tu jednak tylko o wyszukiwanie punktów na trasie, bo Gemini samodzielnie przeanalizuje również opinie użytkowników i dopasuje rekomendacje do indywidualnych preferencji kierowcy oraz pasażerów. Asystent sprawnie zarządza nawigacją, multimediami, komunikacją ze smartfonem, a także potrafi odpowiadać na szczegółowe pytania dotyczące działania samego samochodu – od ciśnienia w oponach po znaczenie kontrolek. Pamiętajcie tylko, że do tej aktualizacji i korzystania z chmurowego asystenta konieczne jest zalogowanie się w pojeździe na swoje osobiste konto Google.

Czytaj też: 114 KM, Brembo, Bosch i KYB w chińskim motocyklu. BMW ma powód, aby patrzeć na konkurencję

Tym, co jest chyba najważniejsze dla polskich kierowców, to wsparcie dla języka polskiego. Na szczęście nie ma się co martwić, już w pierwszej fali wdrożenia została dodana obsługa dla naszego języka, więc nie trzeba nawet czekać. Gemini będzie w stanie porozumiewać się też m.in. po angielsku, francusku, niemiecku, hiszpańsku czy włosku, a wkrótce dołączą do nich takie języki, jak japoński, turecki czy arabski.

Zresztą, Mitsubishi nie jest jedynym producentem, który stawia teraz na umożliwienie nam rozmowy z własnym samochodem. Nowoczesna motoryzacja wyraźnie stawia na sztuczną inteligencją. Gemini powoli staje się standardem w autach koncernu Renault czy marek Volvo i Nissan, podczas gdy konkurencja wdraża własne autorskie pomysły – czego przykładem jest chociażby Grok w samochodach Tesla czy rozbudowany asystent MBUX w Mercedesie. Czy nam się to podoba, czy nie, AI wchodzi teraz dosłownie wszędzie.

Prowadzenie samochodu bez zbędnych rozpraszaczy

Na pewno to duże ułatwienie, z czym ciężko się kłócić. Podczas jazdy samochodem naszym priorytetem jest utrzymywanie uwagi na drodze przed nami. Jednocześnie jednak nikt nie chce co chwilę zatrzymywać pojazdu, by wpisać coś do nawigacji albo znaleźć jakąś potrzebną informację. Gemini przyda się zwłaszcza w takich chwilach, a fakt, że nie trzeba ograniczać się do sztywnych komend wiele tu ułatwi.

Aktualizacja jest już wdrażana i, co najważniejsze, jest całkowicie darmowa. Zgodnie z informacjami producenta, Gemini pojawi się zdalnie w najnowszych modelach marki – miejskim ASX oraz hybrydowym, rodzinnym SUV-ie Grandis. Ze strony użytkownika nie trzeba tu będzie właściwie nic robić, poza wspomnianym zalogowaniem się na konto Google.

Czytaj też: Test Range Rover Sport PHEV. Bezczelnie luksusowe marzenie gangstera… i biznesmena

I tak, niektórzy mogą powiedzieć, że w sumie to nie było specjalnie konieczne, skoro Gemini mamy już od dawna w telefonach, a także w Android Auto. Jednak te rozwiązania wymagają podłączania dodatkowego sprzętu lub systemu. Wprowadzenie AI bezpośrednio do systemu multimedialnego pojazdu jest znacznie wygodniejsze oraz daje dostęp do znacznie większej ilości informacji i funkcji związanych z samym pojazdem. Oczywiście, jeśli ktoś nie będzie chciał wpuszczać AI od Google aż tak głęboko, nadal może pozostać przy dotychczasowych rozwiązaniach.

Źródło: Mitsubishi

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.