Nowa Roomba to robot 2w1, który posprząta duży bałagan i ciasne miejsca

Nowy robot Roomba podejdzie do tematu inaczej niż zwykle. Staje się wręcz megazordem wśród wszystkich robotów sprzątających. Zamiast wracać do stacji dokującej, jest jej częścią, która kiedy jest potrzeba także posprząta, a jeżeli będzie to zadanie ponad jej gabaryty to po prostu wypuści mniejszego. Ten zaś ma wjechać w ciasne przestrzenie i dokładnie posprzątać tam, gdzie jest zwyczajnie niewygodnie.
Nowa Roomba to robot 2w1, który posprząta duży bałagan i ciasne miejsca

Roomba już kiedyś zrewolucjonizowała całą branżę, a teraz próbuje zrobić to znowu. Podczas targów IFA, które miały miejsce w Berlinie na początku miesiąca, pokazali, że co dwa roboty to w zasadzie jeden. Na małej przestrzeni pokazano jak stacja dokująca oraz robot sprzątający mogą wspólnie pracować nad brudem, który wcześniej wymagał ingerencji człowieka./

Roomba Duo chce napisać od nowa definicję robota sprzątającego

Dwa w jednym może się kojarzyć z próbą oszukania prawdy, że jedno narzędzie sprawdzi się na wiele scenariuszy. Jednakże w przypadku robota sprzątającego Roomba Duo, ma w sobie to wiele sensu, a jakość zastosowanych materiałów, sprawia, że trudno nie traktować tego prototypu na poważnie.

iRobot Roomba Duo to ważny krok w rozwoju robotyki domowej. Zamiast oczekiwać, że jedno urządzenie wykona wszystkie zadania, stworzyliśmy dwa wyspecjalizowane roboty, które współpracują ze sobą w ramach jednego inteligentnego systemu. To nowe podejście i jednocześnie kolejny krok w kierunku naszej wizji w pełni autonomicznego domu, który w coraz większym stopniu sam dba o codzienne obowiązki

– mówi Richard Li, CEO iRobot

Cała konstrukcja wygląda z daleka wręcz jak stacja dokująca, której tożsamość zdradzają ślicznie wtopione w design potężne koła i po chwili przyglądania, małe kółeczka na spodzie maszyny. To właśnie one zdradzają, że jest tutaj coś na rzeczy. Nie od razu jednak widać, że jest tutaj skryte o wiele więcej potencjału niż się wydaje.

Czytaj też: iRobot na IFA 2026. Seria 800 pokazuje możliwości marki, ale Roomba Duo zdradza jej przyszłość

Jest to bowiem połączenie dwóch maszyna w jedną. Kiedy pojawi się taka potrzeba, na solidnie wyglądających ramionach, jest ze szczytu maszyny opuszcza na górna część będąca swoistym garażem, w którego wnętrzu na swoją kolej czekała tradycyjna Roomba, a dokładnie model 575 Combo, którego zaleta tkwi w jego smukłej obudowie.

To konstrukcja sprawia, że kiedy trzeba posprzątać dokładnie pomiędzy nogami krzeseł i stołu lub pod kanapą, to mniejszy z robotów rozpoczyna pracę. Wyposażony jest we wszystko czego się wymaga od współczesnej Roomby. Nakładki mopujące mogą się dosunąć do krawędzi, dzięki mechanizmowi wysuwającemu do 31mm, to samo się dotyczy tradycyjnej łapki zbierającej kurz i wciągającej większe elementy do odkurzacza.

Do zadań najbardziej wymagających zostanie użyty, nazwijmy go, główny robot, będąc także stacją dla mniejszego z robotów. Jej wałek ma aż 60 mm średnicy, który jest z dużą mocą dociskany do podłogi, a wszystko po to, żeby mieć pewność, że nawet trudna plama zostanie po razie wyczyszczona.

Jeżeli Roomba wykryje taką potrzebę, to włącza do działania gorącą parę, zmiękczającą zaschnięte plamy, a co więcej, mokra przestrzeń zostanie osuszona dmuchawą po zakończeniu czyszczenia. Podczas targów, firma iRobot promowała możliwości tej maszyny poprzez sprzątanie do czysta wykładziny, na którą wysypano ugotowany makaron.

Roombie Duo towarzyszy najlepszy robot w historii firmy

Tegoroczny flagowiec iRobot to Roomba Max 876 Combo, która według firmy jest najmocniejszym produktem w historii firmy. Duża w tym rola oferowanej siły 35 000 Pa mocy ssącej z autorską funkcją SealForce, która kontroluje sposób przepływu powietrza poprzez jego koncentrację w wybranym punkcie, zwiększając tym samym jego precyzję oraz uszczelniając daną powierzchnię, co umożliwia dokładne wessanie nieczystości nagromadzonej w dywanie.

W modelu Roomba Max 876 Combo nie tylko zwiększyliśmy ogólną moc ssącą, ale także zmieniliśmy sposób, w jaki jest ona wykorzystywana podczas odkurzania dywanówDzięki SealForce możemy uszczelnić przestrzeń pomiędzy obudową robota a włóknami dywanu, dzięki czemu przepływ powietrza – mający największy wpływ na skuteczność zbierania zabrudzeń – jest kierowany dokładnie tam, gdzie jest niezbędny, zamiast uciekać bokami. Większa moc ssąca pomaga, ale to właśnie szczelne przyleganie wynosi skuteczność sprzątania na poziom, który wcześniej nie był możliwy

– powiedział Adam Pope, Vice President and Chief Engineer, iRobot

Jak widać, firma może i w ostatnim czasie miała burzliwe moment związane ze zmianą zarządu i przede wszystkim właściciela, lecz z problemów wychodzi obronną ręką. Zarówno prototyp, jak i model który faktycznie trafi na rynek, pokazują że firma, która ukazała przyszłość mieszkań oraz domów, wciąż ma kilka sztuczek potrafiących postawić ją w korzystnym świetle na tle konkurencji.

Źródło: informacja prasowainformacja prasowa, t3

Bartosz GabiśB
Napisane przez

Bartosz Gabiś

Redaktor
Od lat logistyk i project manager, który postanowił w pewnym momencie, że pora zmienić coś w życiu i warto odnowić marzenia z lat szkolnych. Tak zaczęła się moja przygoda z dziennikarstwem, którą udało się połączyć z pasją do technologii, a szczególnie z tą starą jak discmany, walkmany i telefony z klapką. Niestety takie sformułowanie zdania, uświadamia mi własny wiek, ale cóż! Takie jest właśnie życie i to w nim jest najciekawsze.