Zagraj w moją grę za darmo! Demo DIGSITE ZERO już dostępne na Steam

Właśnie minął siódmy miesiąc praktycznie codziennej pracy nad DIGSITE ZERO i tym razem mam dla Was coś specjalnego – ogólnodostępną wersję demonstracyjną do ogrania na Steam za totalną darmochę.
Zagraj w moją grę za darmo! Demo DIGSITE ZERO już dostępne na Steam

Specjalnie na okazję premiery demka przygotowałem dopracowany wycinek pełnej wersji gry, który pokazuje jej najważniejsze dotychczasowe mechaniki i pozwala poczuć przedsmak tego, co zaoferuje pełna wersja. Zapewne jednak przyszliście tutaj po coś innego, więc oto pokaz tego, jak moja gra nabierała kształtów przez ostatnie miesiące. 

DIGSITE ZERO na przestrzeni ostatnich miesięcy

Gra DIGSITE ZERO zaczęła się nietypowo. Po tym, jak po ponad roku przytłoczyła mnie inna samodzielnie tworzona gra w silniku Unreal Engine, w którym doświadczenia produkcyjnego ciągle mi brakuje, postanowiłem wykorzystać kilkuletnie doświadczenie w Unity do stworzenia niewielkiej, ale kompletnej od A do Z gry w maksymalnie pół roku. Finalnie sensowny prototyp ukończyłem po kilku tygodniach, mając już luźny pomysł oraz główny hook gry, który miał połączyć feeling Minecrafta z prostotą Game About Digging a Hole. 

Czytaj też: Prawdziwy powód dramatu Cyberpunk 2077 i co zyska na tym Wiedźmin 4

Nie zatrzymałem się jednak na prostej pętli zamkniętej w ramach ciągłego kopania i ulepszania. To zresztą przeszkadzało mi we wspomnianej inspiracji, która po kilkudziesięciu minutach zaczęła wydawać się zbyt “pusta”, aby spełnić moje wymagania rzeczywiście kompletnej gry, a nie prostego clickera. Dlatego też zakasałem designersko-programistyczne rękawy i zacząłem proces dokładania, weryfikowania, usuwania, poprawiania i szlifowania tego, co przeszło przez produkcyjne sito. 

Tak też w toku rozwoju dorzuciłem do DIGSITE ZERO rozsiane po meteorycie dyski z danymi, które zdradzają genezę meteorytu i tłumaczą fakt, dlaczego tak wielki obiekt nie rozwalił połowy kuli ziemskiej i umknął uwadze ludzkości. Później doszły do tego struktury do odzyskania z meteorytu i skompletowania w konkretnym celu, większa rola zarządzania surowcami, uproszczone elementy survivalowe, specjalne stacje do produkcji przedmiotów koniecznych do posuwania fabuły do przodu oraz baza wypadowa, w której gracz może odetchnąć od wyzwań. Z czasem zwiększyłem też samo ryzyko związane z eksploracją, bo nocą cała dolina zaczyna ożywać za sprawą meteorytu i nagradza gracza za podejmowanie ryzyka, choć takie nocne wyprawy mogą bardzo szybko skończyć się dla niego źle. Coś za coś. 

Czytaj też: Wiedźmin 3 Remaster zmieni znacznie więcej, niż się spodziewaliśmy

Naturalnie najwięcej pracy pochłonął sam meteoryt oraz mechanika kopania, która została jeszcze bardziej dopracowana i daleko jej teraz do tego, co znalazło się w pierwszej playtestowej wersji DIGSITE ZERO, która była dostępna do ogrania na przełomie czerwca i lipca. Teraz znacznie bardziej angażuje gracza, zapewnia lepsze wrażenia audio-wizualne, a do tego kolejne ulepszenia narzędzia sprawiają, że progres rzeczywiście czuć podczas przebijania się przez następne warstwy meteorytu. 

Opisanie tego wszystkiego zajmuje kilka akapitów. Zrobienie – setki godzin. Pod każdą z tych mechanik kryje się bowiem po kilka mniejszych systemów, które muszą działać nie tylko samodzielnie, ale przede wszystkim razem. Mowa o systemach interakcji, feedbacku, zapisu i wczytywania, ale też o samym projekcie gry, w którym wszystkie te elementy muszą ze sobą współgrać i składać się na spójną całość. 

Czytaj też: Nadciąga najgorsza generacja konsol od lat. PS6 i nowy Xbox zapowiadają się paskudnie

Czy mi się udało? Gorąco zachęcam do sprawdzenia tego na Steamie i dodania gry do listy życzeń, jeśli się Wam spodoba. Nie musicie mieć specjalnie potężnego sprzętu. Wystarczy nawet starszy biurowy laptop, bo DIGSITE ZERO projektowałem tak, aby można było w tę grę grać możliwie na wszystkim. Wliczając w to również Steam Decka, więc tak – na pełne wsparcie kontrolerów również możecie liczyć. 

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy, książki Powrót do Korzeni oraz gry wideo DIGSITE ZERO.