Szybko jednak okazało się, coś tu jest bardzo nie tak
W sieci, na oficjalnych forach producenta oraz na TikToku i Instagramie, zaczęło pojawiać się coraz więcej doniesień od zaniepokojonych właścicieli nowych Foldów. Użytkownicy zauważyli, że przy delikatnym nacisku na rogi wewnętrznego, elastycznego ekranu – na przykład podczas czyszczenia go miękką ściereczką – narożniki wyraźnie uginają się i “zapadają” do środka. Dla wielu wyglądało to jak ewidentna wada fabryczna lub problem ze strukturą podpierającą matrycę OLED.

Zamieszanie urosło do tego stopnia, że południowokoreański producent musiał w końcu oficjalnie zabrać głos. W wypowiedzi dla serwisu Business Post przedstawiciel Samsunga wyjaśnił, że uginające się rogi nie są żadną pomyłką produkcyjną, lecz w pełni przemyślanym i celowym zabiegiem inżynieryjnym. Brzmi bez sensu, ale tylko do momentu, w którym nie przyjrzymy się dokładnie, co kierowało gigantem.
Czytaj też: Nowe iPhone’y już zadebiutowały. A stare? Stare podrożały
Przy tak smukłej obudowie jak w Galaxy Z Fold 8 oraz wersji Ultra, inżynierowie obawiali się drobin piasku, kurzu czy innych twardych zanieczyszczeń, które nieuchronnie osiadają na ekranie, gdy nosimy urządzenie w torebce czy nawet w kieszeni. Złożenie telefonu z takim zanieczyszczeniem uwięzionym tuż przy sztywnej krawędzi mogłoby doprowadzić do punktowego zgniecenia i trwałego uszkodzenia delikatnego wyświetlacza.

Dlatego właśnie rogi ekranu zaprojektowano tak, by zachowywały kontrolowany luz. Działają jak miniaturowa poduszka amortyzująca nacisk, chroniąc panel przed zniszczeniem, gdy w szczelinie znajdzie się drobina brudu. Samsung zapewnia, że to elastyczne ustępstwo w niczym nie wpływa na codzienne funkcjonowanie sprzętu ani na jego żywotność. Te wyjaśnienia powinny uspokoić zaniepokojonych posiadaczy nowych składaków.
Tytanowa trwałość w ekstremalnych testach
Jak widać, Samsung musiał mocno pogłówkować, by tegoroczne Foldy były nie tylko szczupłe, ale przede wszystkim wytrzymałe. Dlatego właśnie sam ekran w Foldzie 8 opiera się na tytanowej płycie wspierającej oraz folii ze stopu tytanu, która ma być aż 20-krotnie sztywniejsza od stosowanych wcześniej tworzyw polimerowych. Zawias ma wystarczyć przynajmniej na pół miliona złożoń, a całe urządzenie posiada certyfikat odporności na wodę i pył w klasie IP48.
Czytaj też: Czy Twój Oppo dostanie aktualizację? ColorOS 17 nadchodzi z ogromną paczką nowości
Niezależne testy wytrzymałościowe – w tym legendarne tortury na kanale JerryRigEverything – potwierdziły nam już solidność nowej konstrukcji. Choć seria Ultra zaliczyła małą wpadkę z usterką wewnętrznego ekranu pod ekstremalnym naciskiem, podstawowy Z Fold 8 wyszedł z prób zgięcia obronną ręką. Pamiętajcie tylko, że mimo ulepszeń wierzchnia warstwa ekranu wciąż pozostaje podatna na zarysowania, dlatego producent niezmiennie zaleca nieodklejanie fabrycznej folii ochronnej i unikanie mocnego punktowego nacisku. A uginające się rogi – to nie wada, tylko, jak się wydaje, zaleta nowych Foldów.
Źródło: Business Post
