Xiaomi w Polsce ma już nie tylko smartfony i wiele gadżetów, ale też pralki, lodówki i klimatyzatory. Są to modele, które wpisują się w nowoczesny język projektowania i najczęściej okupują tańszy oraz średni segment cenowy. W przypadku dostępnych w Polsce lodówek znajdziemy dwa modele – jeden z pojemnością 621 L, a drugi o pojemności 502 L. Obydwa z systemem french door i całkiem pokaźnymi rozmiarami całości.
Co w sytuacji, w której mamy niewielką rodzinę albo po prostu marzy nam się lodówka z dwoma skrzydłami? Xiaomi wychodzi naprzeciw także i tej grupie klientów. Podczas gdy większość lodówek mających około 400 litrów stawia na pojedyncze drzwi, Mijia Refrigerator 425L trafia na chiński rynek z inną misją i w rozsądnej wycenie.
Xiaomi Mijia Refrigerator 425L to prawie typowa lodówka, ale ma w sobie kilka sztuczek
Na 14 półkach oraz w schowkach znajdziemy 215 litrów przestrzeni do chłodzenia i 155 litrów do mrożenia. Ciekawie wypada 55-litrowy schowek z opcją dynamicznego dopasowania temperatury. Możemy z tej części uczynić zarówno przestrzeń chłodzącą, jak i mrożącą, Użytkownicy mogą przełączać się między temperaturami z zakresu 4°C, ale i postawić na 0°C, co będzie idealne dla ryb, a jeśli zależy im na mrożeniu – zejść do nawet -30°C.
Aby przechowywanie jedzenia mogło trwać jak najdłużej, Xiaomi Mijia Refrigerator 425L używa systemu czyszczenia powietrza z wykorzystaniem jonów srebra. To rozwiązanie cechuje się według producenta 99,9-procentową skutecznością przeciwko pałeczkom E. coli i gronkowca złocistego, a także w znacznym stopniu spowalnia rozwijanie się pleśni. Tylny panel to jednolita tafla metalu. Cała lodówka została wykończona tak, by w mniejszym stopniu zbierała odciski palców.

Czytaj także: Googlebook to laptop dla smartfonu? 5 modeli, które powalczą z Apple i Microsoftem
Konstrukcja została stworzona tak, by pomimo drzwi typu french zmieściła się także w zabudowie. Mijia Refrigerator 425L ma 59,7 cm głębokości, 70,2 cm szerokości (średnio o 10 cm więcej od typowych lodówek z jedną parą drzwi) i 185 cm wysokości. Zajmuje 0,42 metra kwadratowego powierzchni na podłodze. Zdaniem producenta do komfortowego otwierania wystarczą zaledwie po 4 milimetry z każdej strony, a lodówka nadal otworzy się pod kątem 90 stopni.
Xiaomi mocno kąsa konkurencję. Taka lodówka mogłaby mieć wzięcie w Europie
Xiaomi Mijia Refrigerator 425L spełnia typowe warunki dla nowoczesnych lodówek. Według zapewnień producenta w ciągu dny zużywa około 0,82 kWh prądu, a podwójny inwerter zapewnia głośność pracy rzędu 34 dB. Nie zabrakło przy tym obsługi w ramach systemu Xiaomi Surge Smart Connect oraz aplikacji Xiaomi Home. Dzięki temu możemy nie tylko sprawdzać stan lodówki, ale i zyskać miejsce do monitorowania świeżości jedzenia, co w Chinach może odbywać się podczas rozmowy z Xiao AI. To wszystko za 2699 juanów w Chinach (około 1540 złotych bez podatków).
Czytaj także: Koniec z tanimi królami opłacalności. Ceny serii Redmi Note 17 zwalają z nóg
O ile rynek chiński jest duży i lukratywny, tak tam podobnych konstrukcji nie brakuje. Inaczej ma się sytuacja, gdy chodzi o mniejsze lodówki typu french door w Europie. Rzadko kiedy pojawia się coś poniżej 500 litrów i o szerokości 70 cm, a jeżeli się to dzieje, to taki sprzęt kosztuje około 4 tysięcy złotych, jak w przypadku Hisense RF632N4WIE1. Ponadto te często tylko częściowo są rozwiązaniami french door i w dolnej części stawiają na wysuwane półki. Pod tym względem Xiaomi może zdobyć pewną uwagę tam, gdzie o uwagę trudno.

