Final Fantasy X było przełomem dla serii z wielu powodów. Pierwszy i najbardziej rzucający się w oczy wiązał się z przeskokiem technologicznym. Po raz pierwszy bohaterowie przemierzali trójwymiarowe pomieszczenia oraz voice acting. Dokonano także zmiany systemu z Active Time Battle na Conditional Turn-Based Battle. Jak na tamte czasy grafika robiła kolosalne wrażenie, co odzwierciedlały oceny – 9.5 od IGN, 9.3 od GameSpot i ogólna ocena na Metacritic na poziomie 92/100.
Gracze pokochali opowieść o losach Tidusa, młodej gwiazdy Blitzballa (fikcyjnego sportu) i Yuny, młodej kapłanki. Towarzyszymy w jej misji – pielgrzymce po świątyniach na fikcyjnym regionie wyspiarskim Spira (inspirowany wybrzeżami Tajlandii i Japonii), która ma pozwolić na zdobycie Aeona. Także i Tidus ma interes w realizacji tego planu, bowiem obydwoje pragną pokonać Sin – istotę, która zniszczyła Zamarkand, czyli miasto, w którym żył młody sportowiec.
Dwa zegarki poświęcone wyjątkowym postaciom ze świata Final Fantasy X
Na rynku zegarków nie brakuje współprac z największymi markami. Nie tak dawno pisałem o wyjątkowym gadżecie dla fanów Harrego Pottera, a przecież to tylko jeden z wielu przykładów. W tym roku swoją 30. rocznicę obchodzi uniwersum Pokémon, a fani zarówno gier, jak i serialu, mogli z tej okazji kupić limitowany egzemplarz Casio G-Shock.
Szwajcarska marka Tendence we współpracy ze Square Enix świętuje urodziny kultowej serii gier. W Japonii gracze mogą zakupić jeden z dwóch zegarków, które mocno inspirują się głównymi postaciami Final Fantasy X. Nie są to zegarki o identycznej konstrukcji – edycja inspirowana Tidusem jest zauważalnie większa, a średnica jej koperty to około 50 mm. Wariant inspirowany Yuną ma o wiele mniejszą kopertę o średnicy około 41 mm.


Obydwa zegarki umieszczono w obudowie z aluminium i wyposażono w silikonowe opaski. W obydwu konstrukcjach nie brakuje nawiązań. W przypadku zegarku Tidusa wskazówka godzinowa przypomina broń “Fraternity”, a minutowa “Ultima Weapon”. Z kolei żółte wskazówki mają na końcach wzór piłki do blitzball. W centralnej części tarczy umieszczono symbol drużyny “Zanarkand Abes”, do której należał Tidus.

W przypadku modelu inspirowanego Yuną wskazówka godzinowa przypomina różdżkę “Nirvana”, a mintuowa “Magister Rod”. W centralnej części tarczy umieszczono ozdobę w kształcie kwiatu z zapięcia obi Yumy. Perłowa tarcza zmienia kolory w zależności od kąta patrzenia, co uzupełnia efekt gradientowej części z cyferblatem.
Pod względem technicznym to dość standardowe zegarki. W środku znajdziemy mechanizm kwarcowy, a kopertę zabezpiecza szkło mineralne. Konstrukcja poradzi sobie z ciśnieniem pod wodą do 10 ATM. Oprócz godziny, modele pokazują także dzień miesiąca.
Mocno limitowana edycja z niewielką szansą na zakup poza Japonią
Obydwa zegarki wydano w limitowanym nakładzie 200 sztuk, przy czym każdy z egzemplarzy posiada unikatowy numer seryjny. Premiera zegarków w Japonii odbyła się we wtorek 20 października, a na rynek trafią one 20 listopada.
Jak na edycję limitowaną, ceny wydają się dość przyjazne. Za większy zegarek inspirowany postacią Tidusa przyjdzie zapłacić 69 300 jenów (około 1735 złotych), a za wariant Yuny – 53 900 jenów (około 1350 złotych). Niestety, dystrybutor Ueni Trading nie potwierdził dystrybucji poza granicami Japonii.

