Coś strzela i trzeszczy w głośniku twojego nowego iPhone’a? Nie jesteś sam. Apple ma nowy problem

Od głośnej premiery serii iPhone 18 Pro minął niecały miesiąc. Pierwsi klienci już dostali e urządzenia w swoje ręce i nadal powinniśmy być w fazie zachwytów nad nowościami Apple’a. Niestety, jak to zwykle bywa, dopiero teraz zaczynają wychodzić różne problemy. Cóż, chyba większość smartfonów ma tak przy debiucie, nie ważne, jak bardzo producent by się starał, zawsze coś się pojawi, czy to po stronie sprzętowej, czy oprogramowania. Jednak dla Apple’a to już w sumie trzecia wtopa.
Coś strzela i trzeszczy w głośniku twojego nowego iPhone’a? Nie jesteś sam. Apple ma nowy problem

Pierwszą był uciążliwy błąd restartujący telefony przy nieudanej próbie autoryzacji Face ID. Kolejny sprawiał, że po wykonaniu odpowiedniej kombinacji ruchów, urządzenie przestawało odpowiadać na dotyk. Na szczęście oba te problemy zostały wyeliminowane w ramach pilnej poprawki iOS 27.0.1. Jednak to nie koniec, bo teraz pojawiło się coś nowego.

Tym razem uwaga zdenerwowanych użytkowników skupiła się na audio. Z głośników fabrycznie nowych urządzeń zaczęły wydobywać się dźwięki, których w sprzęcie za takie pieniądze po prostu być nie powinno. Sprawa robi się w sieci coraz głośniejsza, a na forach internetowych, takich jak Reddit czy MacRumors, regularnie przybywa wątków zakładanych przez zdezorientowanych posiadaczy nowiutkich flagowców.

Ciche trzeszczenie, irytujące pykanie i cykanie. Co tu właściwie nie gra?

Problem okazuje się o tyle uciążliwy, że dotyczy obu topowych wariantów z tegorocznej linii – zarówno iPhone’a 18 Pro, jak i większego iPhone’a 18 Pro Max. Użytkownicy opisują niepokojące odgłosy na bardzo różne sposoby. Niektórzy skarżą się na ciche, ale wyczuwalne cykanie, inni słyszą charakterystyczny trzask lub głuchy odgłos pykania, a jeszcze inni mówią o losowym klikaniu, które przypomina miniaturowe spięcie elektryczne wewnątrz obudowy. Nie ma więc jednego dźwięku, tylko sporo różnych, co trochę może dezorientować.

Z tego, co zgłaszają użytkownicy, usterka objawia się przede wszystkim w górnym przetworniku, czyli głośniku do rozmów umieszczonym nad ekranem. Dolny głośnik multimedialny wydaje się w większości przypadków grać całkowicie prawidłowo i bez zakłóceń.

Czytaj też: Odwyk od ekranu bez utraty kontaktu ze światem. Meadow chce wyciągnąć nas z cyfrowego ciągu

Nie ma też jednego, jasnego wzorca wskazującego, kiedy ten dziwny dźwięk może nas zaskoczyć. Część pechowców zgłasza, że ciche trzeszczenie towarzyszy im właściwie nieprzerwanie od momentu odblokowania ekranu. Inni rejestrują je wyłącznie w konkretnych sytuacjach – podczas przeglądania stron internetowych, uruchamiania wybranych aplikacji, w trakcie odbierania powiadomień, po wyskoczeniu klawiatury ekranowej czy podczas tradycyjnych rozmów głosowych przez sieć komórkową. Wśród najbardziej osobliwych wyzwalaczy usterki wymieniane jest szybkie przesuwanie suwaka jasności wyświetlacza oraz… włączanie i wyłączanie trybu samolotowego.

Oprogramowanie zawiodło, a wymiana w sklepie nie daje gwarancji

Gdy Apple wypuścił łatkę iOS 27.0.1, wielu użytkowników liczyło na to, że również i ten problem zniknie. Oficjalne listy zmian udostępnione przez producenta nie zawierały jednak żadnej wzmianki o naprawie modułu audio, a pierwsi testerzy szybko potwierdzili najgorsze obawy – instalacja nowego oprogramowania w żaden sposób nie wyeliminowała irytujących trzasków z głośnika.

To skłoniło część bardziej zdeterminowanych klientów do spakowania telefonu i udania się bezpośrednio do oficjalnego sklepu w celu wymiany gwarancyjnej. I tu pojawiło się największe zaskoczenie. Okazało się bowiem, że niektórzy po oddaniu wadliwego smartfona wracali do domu z fabrycznie nowym, wymienionym egzemplarzem iPhone’a 18 Pro, który po wyjęciu z pudełka cierpiał dokładnie na tę samą przypadłość.

Czytaj też: Wielki ekran i jeszcze większy akumulator. Xiaomi wypuszcza w Polsce kolejnego budżetowca

Taki obrót spraw stawia pod dużym znakiem pytania przyczynę całego zamieszania. Na ten moment wciąż nie wiadomo, czy mamy do czynienia z głęboko ukrytym błędem w kodzie systemu (na przykład nieprawidłowym zarządzaniem napięciem na wzmacniaczu audio), czy też ze znacznie poważniejszą wadą fabryczną samych przetworników. Jeśli potwierdzi się ten pierwszy scenariusz, kolejna poprawka oprogramowania powinna załatwić sprawę. Jeśli jednak w grę wchodzi usterka sprzętowa, giganta z Cupertino może czekać kosztowna i wizerunkowo trudna akcja serwisowa.

Apple jak na razie zachowuje powściągliwe milczenie i nie wydał żadnego oficjalnego komunikatu. Posiadaczom nowych flagowców pozostaje trzymać kciuki, że to jedynie drobne potknięcie programistów, które odejdzie w zapomnienie wraz z wydaniem iOS 27.0.2.

Źródło: MacRumors

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.