Klawiatury gamingowe kojarzą się najczęściej z wieloma światełkami, metalową obudową i raczej ostrzejszymi bryłami designu, żeby nadać im tej surowej aury poważnego gracza. A przecież fani gier i esportu, wcale nie ograniczają się do fanów takiej estetyki, wiele osób chce po prostu połączenia stylu i wysokiej jakości doznań.
Keychron ma odpowiedź na potrzeby graczy, którzy chcą od klawiatury czegoś więcej niż samych statystyk
Do oferty uznanego producenta klawiatur, głównie mechanicznych, weszła właśnie wyjątkowa edycja drewnianego wariantu K8 HE. Naturalnie, ów surowiec odnosi się jedynie do konstrukcji obudowy, więc każdy może spać spokojnie, to jest wciąż sprzęt, na którym można polegać i skrywa w sobie aluminiowe panele, plastikowe keycapy, a co najważniejsze, ma także magnetyczne switche. W skrócie jest z drewna, ale wytrzyma lata gamingu.

Drewno jednak robi robotę, nawet jeżeli jego obecność ogranicza się wyłącznie do widzianych od góry krawędzi oraz podstawy, którą ujrzymy tylko podczas czyszczenia urządzenia. Linie słojów i zmieniająca się wyrazistość kolorów, sprawiają, że nawet plastikowe klawisze nabierają eleganckiego sznytu. Wręcz mają w sobie teraz jakiś czar, zachęcający do klikania.
Czytaj też: Magnetyczne przełączniki Hall Effect w ceramicznej obudowie. Keychron Q16 HE to nowy wymiar pisania
Szczególnie intrygujący jest ten kontrast matowych keycapów i lakierowanych krawędzi drewna. Keychron sprawił, że gaming wszedł na inny poziom wrażliwości o detale. Wiemy, że pod każdym klawiszem są umieszczone żaróweczki LED i w duszy mam nadzieję, że producent użył tutaj swojej wspaniałej, obłędnie eleganckiej palety pastelowych kolorów, które towarzyszą modelowi Keychron V1 Ultra 8K. Warto też pamiętać, że użycie naturalnego materiału, sprawiło, że żadna z tych klawiatur nie jest identyczna pod kątem obudowy.

K8 HE jest klawiaturą 80%, więc jeszcze przy okazji otrzymujemy egzemplarz o skromniejszej wielkości, co pozwala na wygodne umiejscowienie większej podkładki dla myszki. Ogranicza także pokaźną wagę tego urządzenia, która delikatnie przekracza 1 kilogram.
W środku czekają moje ulubione, magnetyczne switche Gateron Double-Rail Magnetic Nebula. Mają one bardziej miękki, mniej stukający dźwięk niż mechaniczny wariant, ale coś za coś. Ten rodzaj pozwala zaprogramować aż 4 akcje w jednym klawiszu, które się aktywują względem głębokości wciśnięcia przycisku, bowiem magnetyczne switche odczytują wciśnięcie niemal natychmiast. Moje odczucie też jest takie, że o wiele przyjemniej się na nich klika, mam wrażenie, że jest to gładsze doświadczenie.

Drewno może towarzyszyć człowiekowi od zarania dziejów, ale to nie oznacza, że producenci muszą się ograniczać. Tak więc Keychron nie pozbawił tej edycji łączenia klawiatury przy pomocy Bluetooth 5.2, dongla 2,4 GHz (próbkowanie 1000 Hz) oraz po kablu. Całe doświadczenie można też personalizować na dedykowanej stronie, więc firma poszła w coraz popularniejszy wariant wsparcia. Zamiast osobnej aplikacji, dostęp przez przeglądarkę.
W zestawie nie powinno zabraknąć wymienny capów, żeby zapewnić komfort użytkownikom niezależnie od tego czy pracują na Mac czy Windowsie, a jednocześnie nie muszą patrzeć na klawisze przedzielone kreską, na których wciśnięto więcej symboli. Każdy switch można także wyjąć – hot swap – dzięki czemu nie ma strachu o wymianę, jeżeli przydarzyłoby się coś pechowego.
Klawiatura jest dostępna na stronie Keychron i jedynie wariant 80% ma piękną, drewnianą obudowę.

