Do sieci trafiły materiały wideo prezentujące nadchodzącą opaskę pod każdym możliwym kątem. Pierwszy wniosek? Jeśli liczyliście na wizualną rewolucję, to możecie czuć się rozczarowani – nowa generacja na pierwszy rzut oka wygląda niemal identycznie jak jej poprzedniczka.
Szukasz różnic? Będzie ciężko je znaleźć
Materiały, pozyskane przez portal Android Authority od internauty kryjącego się pod nickiem @J09Notts, ujawniają opaskę w trzech wariantach kolorystycznych: klasycznej czerni, bieli oraz w delikatnym, bardzo jasnym odcieniu niebieskiego. Przyjrzyjmy się jednak szczegółom konstrukcji.
Przedni panel to wciąż ten sam podłużny, prostokątny wyświetlacz z zaokrąglonymi rogami, wkomponowany w lekko zakrzywioną kopertę. Po prawej stronie umieszczono pojedynczy, fizyczny przycisk nawigacyjny, a całość spina silikonowy pasek ze standardową klamrą i gęstym układem dziurek do regulacji. Gdy obrócimy opaskę na drugą stronę, układ czujników na tylnej ściance wygląda do złudzenia znajomo.
Czytaj też: Tu nawet nikt nie próbował udawać. Honor Watch Fit 6 to prawdziwa kopia Apple Watch Ultra
Również proporcje obudowy, profil ekranu czy sposób mocowania opaski wydają się bez zmian skopiowane z Galaxy Fit 3. Pokrywa się to z wcześniejszymi przeciekami dokumentacji technicznej urządzenia o oznaczeniu kodowym SM-R391, gdzie model wprost określano jako „FIT4”.
Co wiemy o wnętrzu? Na razie niewiele, bo z certyfikatów wynika, że będzie oferowała wsparcie dla energooszczędnego protokołu Bluetooth Low Energy. Do tego przecieki sugerują obecność modułu optycznego Goodix GH3036, stworzonego specjalnie pod niskobudżetowe, stałe pomiary tętna oraz wskaźników zdrowotnych. Samsung na ten moment nie potwierdził oficjalnej specyfikacji, więc ciężko stwierdzić, na ile usprawniono podzespoły w środku, skoro obudowa pozostała nietknięta.
Trudny rynek, więc cena musi być odpowiednia
Premiera Galaxy Fit 4 przypada na dość ciekawy moment dla segmentu tanich urządzeń wearables. Konkurencja znowu szuka nowych rozwiązań – wystarczy spojrzeć na Google, który wypuścił niedawno bezekranową opaskę Fitbit Air oraz bardziej tradycyjny Fitbit Edge z wyświetlaczem OLED i pakietem zaawansowanych funkcji. Cały czas dostajemy też nowe modele Smart Bandów od Xiaomi, Huawei czy Honora, więc ciężko narzekać na brak wyboru.
Samsung będzie musiał tu walczyć przede wszystkim ceną. Ze smartwatchami jest zawsze łatwiej, bo oferują też dużą integrację z ekosystemem, więc kupując smartfon Galaxy, łatwiej skusić się też na zegarek. Przy opaskach ta integracja nie gra jakiejś wielkiej roli, bo funkcje samego urządzenia są mocno ograniczone, a powiadomienia działają także na sprzętach firm trzecich i o to raczej nikt nie musi się martwić.
Czytaj też: Pęcherze na skórze i groźne przegrzewanie. Galaxy Watch mają poważny problem?
Na pewno południowokoreański gigant robi bardzo dobrą rzecz, jeśli chodzi o częstotliwość premier Galaxy Fit. Kiedy sprzęt wychodzi co roku, ciężko o jakiekolwiek innowacje. Gdy natomiast przerwa jest dłuższa, można wymyślić coś nowego i trafić tym także do posiadaczy poprzedniej generacji, którzy po tym czasie chętniej skuszą się na wymianę opaski.
Źródło: Android Authority
