Tak mógłby wyglądać MacBook Ultra, ale Apple się nie odważy.

Od dłuższego czasu mówi się o tym, że Apple szykuje coś na wzór MacBook Ultra. Nowa technologia ekranu, większa moc i zmieniona konstrukcja mogłyby przekonać do siebie największych fanów i profesjonalistów. Patrząc na ostatnie lata w produkcji laptopów, firma z Cupertino raczej nie odważy się na wyjątkowy design. A szkoda, bo z takim projektem jak ten od Braza de Pina firma mogłaby wyznaczyć nowy standard.
MacBook Ultra z logo Apple
MacBook Ultra z logo Apple

Przez ostatnie lata w designie laptopów od Apple nie zmieniło się praktycznie nic. Od momentu wprowadzenia wcięcia w ekranie oraz innego kształtu dla modeli Pro z układami M, tak naprawdę nie doczekaliśmy się istotnego odświeżenia i większej liczby edycji kolorystycznych. Nawet MacBook Neo, którego można dostać w kilku kolorach, bardzo mocno nawiązuje do poprzedników.

Tymczasem pod względem specyfikacji MacBook Ultra (choć nie jest to finalna nazwa i być może będzie to po prostu model Pro z układami nowej generacji) odcina się od tego, co przez lata robił Apple. Model ma postawić na dotykowy ekran wykonany w technologii OLED i pozbyć się wcięcia na rzecz dynamicznej wyspy niczym z iPhone’ów. To wszystko przy zmniejszeniu masy i uczynieniu konstrukcji nieco smuklejszą.

W tym kierunku poszedł także Braz de Pina, który zaprojektował alternatywną wersję laptopa Apple.

MacBook, który jednocześnie wraca do przeszłości i wyznacza kierunek ku przyszłości

Ta wersja laptopa od Apple nie do końca pasuje do tego, jak obecnie wygląda język projektowania firmy. W końcu ten jest przyjazny, zaokrąglony i pełny transparentnych elementów interfejsu. Tymczasem Braz de Pina odwraca całkowicie tę tendencję i stawia na kanciasty profil z mocno zaznaczonymi fragmentami. Krawędzie mogłyby przedziurawić niejedno etui z cienkiego materiału, ale i zapewne nie byłyby odporne na ścieranie się.

Dwie prostokątne tafle łączą się ze sobą w dość radykalny sposób, bowiem wyglądają jak jeden spójny element. Biały wariant odtwarza kultowe w pewnych kręgach logo Apple z lat 80., zaś pomarańczowy i szary stawiają na jednolite, czarne jabłko. W designie znalazło się miejsce na te same porty, które obecnie mają modele MacBooka Pro, a więc HDMI, USB-C oraz slot na karty SD. W białej i srebrnej wersji okolice portów są zaznaczone dodatkowym kolorem.

Po otworzeniu robi się jeszcze ciekawiej, bo całkowitemu przemodelowaniu uległa klawiatura. Tym razem jest ona jednolita z kolorem obudowy, ale tylko dla białej wersji, a Touch ID to jedyny wyróżniający się kolorystycznie klawisz. Klawisze są osadzone jeszcze głębiej. Oprócz standardowo opisanych klawiszy, dodano także oznaczenie dla spacji, a command zapisano w dwóch liniach. Zmianie uległa też maskownica głośników, która jest znacznie bardziej surowa i przypomina wloty powietrza.

Czytaj także: Naukowcy wykryli ukrytą strukturę w wietrze słonecznym. Może nam wymiernie pomóc

Kolorystyka interfejsu, jak i samych laptopów, poza wyrazistymi akcentami stylistycznymi, jest już bardziej stonowana. Ekran przywitania, jak i kolory górnego paska miałyby być powiązane z kolorem obudowy. Co ciekawe, autor zachował wcięcie, choć nadał mu nieco bardziej surowy charakter poprzez ścięcie boków.

Tak mógłby wyglądać laptop od Nothing

Gdyby taki projekt zaserwowali nam ludzie odpowiedzialni za markę Nothing, zapewne sporo osób mogłoby w niego uwierzyć. Co prawda w lipcu mogliśmy zobaczyć inną koncepcję na laptop Nothing, która ma więcej nawiązań do języka projektowania firmy, ale propozycja de Pina z pewnością byłaby tańsza w realizacji.

Czytaj także: Chrom i Y2K. Pulse One to biały kruk klawiatur

Czy Apple kiedyś odważy się przedstawić taki projekt? Raczej nie, chyba że firma skrzyżuje ścieżki z Teenage Enginnering albo postawi na projekt, który wywróci do góry nogami wszystko, co wiedzieliśmy o firmie. Nie spodziewałbym się, że nastanie to szybko, co da się zauważyć chociażby po premierze Apple HomeView – nowego gadżetu dla inteligentnego domu. Do tego czasu możecie popatrzeć na inne projekty przygotowane przez Braz de Pina na Behance. Jest tam między innym brutalistyczny, acz kolorowy, iPhone.

Napisane przez

Michał Mielnik

Redaktor