Klawiatury mogą przybierać niecodzienne oblicza. Od najtańszych, silikonowych klawiatur do zawinięcia, przez przepełnione blichtrem rozwiązania jak to upamiętniające 20. urodziny ASUS ROG. Co do zasady spełniają one jednak pewne podstawowe założenia — muszą łączyć ergonomię z wyglądem i nie zajmować o wiele więcej miejsca niż wymagają tego klawisze. Z Pulse One niby też jest podobnie, ale jej obudowa ma pełnić jeszcze jedną funkcję — wyróżniać się.
Pulse One, czyli limitowana klawiatura odwołującą się do stylistyki Y2K chromecore
Czy klawiatura może być biżuterią? PulseKey, firma, która stoi za projektem klawiatury Pulse One, stawia taką tezę. Na Kickstarterze prezentuje swoją niecodzienną klawiaturę niczym torebkę albo biżuterię. Cena także była bliższa biżuterii, bo za samo urządzenie przyjdzie nam zapłacić 409 dolarów (bez podatków i cła to 1593 zł), a w zestawie z przyciskiem pokrytym 18-karatowym złotem, srebrem lub platyną — 449 dolarów (1749 zł). Sprzęt zdobył srebrną nagrodę dla elektroniki użytkowej podczas International Design Awards.

W tej cenie mogliśmy otrzymać sprzęt, który wygląda inaczej niż jakąkolwiek klawiatura. Powstanie zaledwie 500 egzemplarzy, a każdy z nich będzie opatrzony numerem seryjnym indywidualnie składany w BD-D Lab w Nowym Jorku. Zdaniem Pulse One ich zadanie to zmiana “elektroniki w modowy przekaz”. Opis na Kickstarterze jako inspiracje wskazuje systemy organiczne – sieci połączeń grzybów, korzenie namorzyna (tropikalnego drzewa) i strukturę kości.

Ciekawym zabiegiem jest umieszczenie opisów klawiszy nie ma górze, a na boku. Metalowa obudowa ustawia klawisze pod pewnym kątem, którego nie sposób wyregulować. Część konstrukcji może jednocześnie być pewnego rodzaju niewielką podporą dla nadgarstków, choć na pewno nie jest to najwygodniejsze. W planach była czarna klawiatura z ciemnym metalem i czarnymi klawiszami, którą można zobaczyć na jednym z promocyjnych wideo, ale nagrodę otrzymał biały wariant.

Czytaj także: Jest potwornie brzydki i nieśmiertelny. Czy to może być rewolucyjny powerbank?
Pod względem technicznym klawiatura ma oferować łączność za pośrednictwem kabla, Bluetooth i 2,4 GHz. Częstotliwość próbkowania wynosi 8000 Hz. Nie zabrakło podświetlenia RGB. Klawiatura pozwala na wymianę przełączników dzięki płytce PCB hot-swap. Ma być kompatybilna z Windowsem i MacOS, a każdy z klawiszy przypiszemy dzięki oprogramowaniu. O ile tylko uda nam się dostać Pulse One.
To może być trudna do znalezienia klawiatura
PulseOne zebrało zaledwie 3011 dolarów na Kickstarterze w okresie finansowania przed rokiem od 11 osób. Oznacza to, że zakupiono mniej niż 500 egzemplarzy klawiatury — przynajmniej przez Kickstarter. To, jak i przyznana nagroda, dają nadzieję, że Pulse One może jeszcze trafić do sprzedaży albo doczekać się kontynuacji.
Patrząc na sesje zdjęciowe i materiały promocyjne widać, że nie szczędzono pieniędzy na projekt. Z drugiej strony Pulsekey, jak i Pulse One, nie mają swojej strony internetowej ani nie są obecnie powiązane z żadnym sklepem. Trudno więc wyrokować o przyszłości produktu, zwłaszcza, że zarówno Pulsekey, jak i BD-D Lab nie mają działających stron ani mediów społecznościowych. Pozostaje zatem wierzyć, że ktoś z odpowiedzialnych za projekt: Haoyuan Lu, Hongbin Zhang, Wendi Yu, spróbuje ożywić ten pomysł.

