Huawei postawi na kompaktowość, jakiej od dawna nie widziałam
Oczywiście to nie tak, że kompaktowych modeli nie ma. Są, choć obecnie takim mianem nazywa się raczej te urządzenia, których ekrany oscylują w okolicach 6,3”, mniejszych już zbytnio nie uświadczymy, a już szczególnie w segmencie premium. Tam króluję przede wszystkim ogromne, świetnej jakości panele, idealne do multimediów czy grania. Z tym zresztą ciężko się kłócić, na telefonach robimy coraz więcej rzeczy i obszerniejsza przestrzeń robocza to po prostu odpowiedź na potrzeby rynku.
Tylko że, jak zwykle, rynek nie jest jednomyślny i nie każdy ma takie same potrzeby. Są osoby z mniejszymi dłońmi, nastolatkowie, albo zwyczajnie tacy, którzy nie chcą nosić przy sobie cegłówki. Ja sama, szukając telefonu, przede wszystkim sprawdzałam rozmiar ekranu i wymiary, bo mam problem z za dużymi. Właśnie w tym kierunku chce iść Huawei i zgodnie z najnowszymi doniesieniami, które dostarczył nam ponownie Digital Chat Station, producent postawi na przekątną zaledwie 6,17”.
Czytaj też: Znamy ceny serii Galaxy S27. Czas zacząć oszczędzać
Jest to więc znacznie mniej niż dzisiejsze kompaktowce, które przekraczają 6,3”, choć nadal ciężko mówić o filigranowej konstrukcji rodem z iPhone’a mini. Mimo to, gdy większość smartfonów oferuje nam panele 6,7-6,9”, to będzie prawdziwe odświeżenie, także w ofercie samego Huawei, bo nie znajdziemy tam drugiego tak małego sprzętu.
Niestety, na razie o tym modelu wiemy w zasadzie jedynie to, jaki będzie rozmiar wyświetlacza oraz jego rozdzielczość – 1,5K. Reszta szczegółów pozostaje tajemnicą. Sam informator zaznacza, że pierwsze wzmianki o urządzeniu pochodzą z wczesnych danych ekranów startowych oprogramowania, a sama linia produktowa nie została jeszcze jednoznacznie określona. Na ten moment nie wiemy więc, czy mniejszy smartfon zasili popularną serię Nova, zadebiutuje w ramach fotograficznej rodziny Pura, trafi do biznesowej linii Mate, czy może zapoczątkuje całkowicie nową serię urządzeń. W odpowiedziach na pytania internautów DCS zasugerował jednak wstępny harmonogram – jeśli prace deweloperskie przebiegną bez zakłóceń, oficjalnej premiery możemy spodziewać się w przyszłym roku.
Dlaczego akurat Huawei może zaryzykować?
Decyzja o wejściu w segment mniejszych smartfonów w przypadku Huawei nikogo nie powinna dziwić. Chiński producent od lat udowadnia, że nie boi się eksperymentować z nietypowymi formami i łamać utartych schematów branżowych. Doskonałym przykładem jest chociażby linia Pura X – unikalny, szeroki składak rozkładający się do ekranu o przekątnej 6,3 cala i proporcjach 16:10, czy jego późniejsza wariacja Pura X Max oferująca powiększoną przestrzeń roboczą.
Stworzenie klasycznego, płaskiego telefonu z ekranem 6,17” idealnie więc pasuje do tej strategii, bo producent ostatnio często udowadnia nam, że smartfony nie muszą być z każdym rokiem coraz większe i cięższe, a przede wszystkim, że mimo upływu lat nadal da się tu zrobić coś nowego.
Czytaj też: Samsung Galaxy S27 Ultra z prawdziwą bombą. Nie idą za Apple, tylko przeciwko nim
Warto jednak powściągnąć entuzjazm, bo mówimy tu o projekcie na bardzo wczesnym etapie rozwoju, a przy takich pracach bardzo dużo może się jeszcze zmienić. Dobrze wiemy, że wielu producentów nie idzie w małe ekrany również dlatego, iż oznacza to zwyczajnie mało przestrzeni na komponenty w środku. Procesor, bateria, aparaty i pozostałe moduły potrzebują miejsca, a tu jest jej mało. Czy więc Huawei osiągnie ambitny plan upchnięcia nowoczesnego smartfona w 6,17-calowym ciele? Zobaczymy. Jeśli projekt będzie kontynuowany, to na pewno usłyszymy o nim jeszcze nie raz.
Źródło: Digital Chat Station
