Naturalnie ma być dobrze nie tylko pod kątem zdjęć, lecz również i wydajności. Nowa linia to także nowe procesory i system operacyjny. X500 ma też trudne zadanie przed sobą, musi w końcu się zmierzyć z doskonałą historią ciepłą przyjętego poprzedniego modelu vivo X300. Już raz się udało zachwycić fotografią i systemem, czy producent ma się czego obawiać?
vivo X500 Pro oraz vivo X500 Pro Max, to wybór skrojony pod oczekiwania użytkowników

Wariant Pro dotarł w dwóch rozmiarach, lecz nie nie dajcie się zwieźć pozorom, gdyż rozmiar w pewnym sensie ma i nie ma znaczenia. Nie ma, ponieważ jeden i drugi to telefony petardy działające błyskawicznie i dopakowane solidnym systemem, który vivo starannie dopieszcza z każdą nową wersją coraz bardziej. Z drugiej strony, rozmiar jak najbardziej ma znaczenie, gdyż tym razem wymaga on trochę więcej od swoich użytkowników, a dokładnie mówiąc, żeby sami określili czego pragną od swojego smartfona bardziej.
Czytaj też: Pierwszy składany smartfon vivo już w Polsce. X Fold6 rzuca rękawicę konkurencji
Sęk w tym, że vivo X500 Pro, to doskonały telefon w małej formie. Świetnie się sprawdza do gier, do robienia zdjęć i używania sztucznej inteligencji – ideał na co dzień. Kluczowe jest właśnie to, że na rynku wypełnionym ogromnymi telefonami, zazwyczaj mniejsza wersja oznacza okrojenie w mocy. Tutaj wręcz przeciwnie, to wciąż flagowe możliwości w kompaktowych 6,36 cala. Jako że nigdy nie byłem fanem wariantów Plus, to w przypadku tego telefonu działa jak ulał “mały, ale wariat” i jest to doskonała wiadomość dla osób mnie podobnych.




Co najlepsze, to fakt, że vivo X500 Pro niczemu nie ustępuje wariantowi większemu, vivo X500 Pro Max. System jest równie sprawny i zaawansowany, a co najważniejsze (i wcale nie takie oczywiste) pod kątem fotograficznym nie zauważyłem, żeby czemuś standardowy Pro nie dorównywał. Jednak, jak mówiłem, w rozmiarze jest różnica.
Wszystko dlatego, że Pro Max jest kompatybilny z systemem konwerterów, które wynoszą doświadczenia z fotografii smartfonowej na zupełnie inny poziom, którego nie zaznałem na żadnym innym systemie na poziomie fabrycznym. Bowiem przystawki z uchwytem, czy specjalne konwertery są oczywiście dostępne już od lat oraz używane nawet przy produkcji filmów. Jednakże tutaj otrzymaliśmy gotowy zestaw, który przemyślano od deski do deski i jeszcze we współpracy z Zeissem.


Premiera obydwu wariantów już w przyszłym tygodniu, bo 27. października. To oznacza, że można jeszcze skorzystać z okazji przedpremierowej w ramach której vivo X500 Pro i Pro Max można zakupić za 600 złotych mniej. Wystarczy, że się zapisze do przypomnienia w jednej z sieci. Linia vivo X500 Pro będzie dostępna w Media Expert, RTV EURO AGD, X-Kom, a póki co my się zabieramy do dalszego testowania i widzimy na chip.pl już w przyszłym tygodniu!

