Mniej zużytych danych i lepsza jakość. YouTube wprowadzi technologię, na którą czekaliśmy. I to za darmo

Oglądanie materiałów na YouTube w wysokiej rozdzielczości na połączeniu komórkowym lub przy wolniejszym domowym łączu to wciąż raczej powód do irytacji. W najmniej odpowiednim momencie wideo przełącza się w rozmazane 480p albo zaczyna kręcić kółeczko buforowania.
YouTube
YouTube

Wygląda jednak na to, że Google szykuje zmianę, która ma ten problem znacząco ograniczyć. YouTube nie kryje swoich ambitnych planów i zamierza jako pierwszy gigant streamingowy wprowadzić u siebie nowy, bezpłatny kodek AV2. I co najważniejsze – nie będziemy musieli czekać na to latami, jak się wcześniej spodziewaliśmy.

AV2 na YouTube już w 2027 roku

Za opracowanie AV2 odpowiada konsorcjum Alliance for Open Media (w skład którego wchodzą m.in. Google, Apple, Amazon czy Netflix). Ostateczną specyfikację formatu opublikowano na początku 2026 roku, a z oficjalnych deklaracji wynika, że nowy kodek jest aż o 25% do 32% wydajniejszy od swojego poprzednika, AV1. Najważniejsze jest jednak to, co to nam, czyli widzom, daje.

Całkiem sporo, bo efekty sprawniejszej kompresji odczujemy na dwa sposoby, w zależności od tego, jak szybkim łączem dysponujemy:

  • Wyższa jakość przy tym samym transferze – przy zachowaniu dotychczasowego zużycia danych obraz będzie wyraźniejszy, ostrzejszy i z mniejszą ilością widocznych artefaktów kompresji.
  • Mniej buforowania na słabym internecie – w miejscach z gorszym zasięgiem (lub przy ograniczeniach pakietów mobilnych) YouTube dostarczy film o porównywalnej jakości, ale zużywając odczuwalnie mniej megabajtów.

Jak podał Des Keane, dyrektor ds. inżynierii w YouTube, w marcu 2026 roku ponad 90% katalogu serwisu (przeliczając na czas oglądania) było już serwowane w kodeku AV1. Przejście na AV2 ma być kolejnym krokiem, który początkowo obejmie przeglądarkową wersję serwisu (Web). Z kolei Jim Bankoski z zespołu Chrome dodaje, że skok wydajnościowy AV2 otworzy też drzwi do rozwoju nowych funkcji w samych przeglądarkach – od płynniejszych trybów podglądu wielu wideo naraz, po bardziej szczegółowe i mniej obciążające łącze wideokonferencje.

Wielkie obietnice kontra szara rzeczywistość sprzętowa

Mimo entuzjazmu inżynierów YouTube’a, na drodze do masowego zachwytu stoi jeden, zasadniczy problem – wsparcie sprzętowe. Nie mogło być przecież tak, dobrze, prawda? Nowy kodek wymaga niestety układów z dekodowaniem sprzętowym, aby odtwarzanie wideo nie wykańczało baterii i nie rozgrzewało procesorów do czerwoności.

Czytaj też: Crackgate wokół iPhone’a Duo? Pierwszy składak Apple’a ulega awarii

Tymczasem rynek tradycyjnie spóźnia się z wdrażaniem nowych standardów. Dość przypomnieć, że poprzedni kodek AV1 debiutował w 2018 roku, a pierwszy smartfon z jego pełnym wsparciem sprzętowym pojawił się dopiero w postaci Pixela 10. Na ten moment na rynku ze świecą szukać telewizora, przystawki Smart TV czy odtwarzacza multimedialnego gotowego na przyjęcie AV2. Będzie to więc świetna zmiana, którą każdy dostanie teoretycznie w swoje ręce, a w praktyce niewiele osób będzie w stanie z tego korzystać. Ale będzie.

Czytaj też: Koniec tanich Samsungów? Gigant zmienia podejście i stawia na marżę

Na szczęście producenci podzespołów – w tym m.in. Intel – przeszli już od etapu teoretycznej specyfikacji do wdrażania fizycznej implementacji w nowych układach. Choć partnerzy tacy jak Netflix, Amazon czy Apple na razie nie podają konkretnych dat wdrożenia, też już deklarują pełne wsparcie dla formatu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w pierwszych miesiącach 2027 roku AV2 będzie możliwe do przetestowania w przeglądarkach. Oby tylko producenci smartfonów i telewizorów nie kazali czekać kolejnych kilku lat na wymianę sprzętu, by w pełni docenić te oszczędności transferu.

Źródło: FlatpanelsHD

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.