Co z tego wyszło? Przestrzenne dzieło składające się z niemal 3,8 tysiąca elementów, które zaskakuje nie tylko dbałością o detale, ale też niezwykłym podejściem samego twórcy.
Zdejmij okulary, a klocki zamienią się w dzieło sztuki
Obraz Moneta – znajdujący się na co dzień w zbiorach Denver Art Museum – przedstawia wietrzny dzień na normandzkim wybrzeżu. By oddać choć część uroku oryginału, projektant z LEGO Ideas postawił na potężną trójwymiarowość, sprawiając, że dolna część ramy przypomina wręcz żywą dioramę. Zamiast płaskiego obrazu dostajemy kłosy pszenicy wygięte w dynamiczne łuki i pochylone mocno w prawo, jakby właśnie uderzył w nie gwałtowny poryw morskiej bryzy. Do stworzenia tego efektu wykorzystano elastyczne rurki zwieńczone pomarańczowymi i żółtymi końcówkami.
To oczywiście nie wszystko, a raczej dopiero początek. W tle widać bowiem morze stworzone z przesuniętych wobec siebie płytek w kilku odcieniach błękitu, gdzie białe akcenty imitują grzywy załamujących się fal. Nad tym kłębią się chmury z krągłych, białych i jasnoniebieskich elementów ze zintegrowanymi zawijasami, które mają naśladować charakterystyczne pociągnięcia pędzla francuskiego mistrza.

Skala tego projektu robi wrażenie, bo całość liczy dokładnie 3 789 elementów – to o blisko 600 klocków więcej niż w oficjalnym, komercyjnym zestawie Moneta zaprezentowanym przez LEGO wcześniej w tym roku. Klockowy obraz okala z kolei biała, głęboka rama ozdobiona koralikowymi wypustkami, która sprawia, że projekt wygląda jeszcze lepiej, a środek wychodzi wręcz w stronę widza.
Czytaj też: Śniegowe kule nie tylko na święta. Halloween też ma własną i to z klocków LEGO
O co jednak chodzi ze wspomnianym zdejmowaniem okularów? To już nawiązuje do samego procesu tworzenia. Autor projektu przyznał bowiem, że podczas składania modelu… po prostu zdejmował okulary.

Klocki LEGO to z natury same krawędzie, kąty proste i twarde linie. Impresjonizm Moneta to z kolei plamy światła, miękkie przejścia i kontury zacierające się w słońcu. Zdejmując okulary i patrząc na konstrukcję z pewnej odległości, BLUE JEANS był w stanie ocenić, czy pojedyncze, kanciaste elementy składają się w oczach w spójną, płynną scenę. I proponuje to samo oglądającym cyfrowe wizualizacje – wystarczy zmrużyć oczy, odsunąć się od ekranu lub zdjąć szkła korekcyjne, by plastikowe kłosy i fale nagle idealnie „wskoczyły” w malarski kadru. Trzeba przyznać, że to bardzo ciekawe podejście.
Droga z platformy na sklepowe półki
Z racji, że mówimy tutaj o projekcie na LEGO Ideas, to jest szansa, byśmy mogli go kiedyś złożyć sami z gotowego zestawu. Do tego jednak potrzebne są głosy. Na razie ten klockowy obraz ma na koncie nieco ponad 110 głosów poparcia i ponad 400 dni na osiągnięcie pierwszego progu (1000 głosów). Przypomnijmy, że zasady platformy LEGO Ideas są proste i jeśli projekt zbierze 10 000 głosów od fanów z całego świata, trafia do oficjalnego przeglądu projektantów grupy LEGO, którzy decydują o wprowadzeniu go do masowej sprzedaży. Dokładnie w ten sam sposób na półki sklepowe trafiła kultowa już Gwieździsta Noc Van Gogha autorstwa Trumana Chenga.
Czytaj też: Hollywood skłamało, ale LEGO naprawia ten błąd. Zbuduj ikonicznego Chargera z „Szybkich i Wściekłych”
Szansa więc jest, a że czasu pozostało jeszcze dużo, to być może kiedyś faktycznie doczekamy się go w regularnej sprzedaży. Jeśli wam się spodobał, warto oddać swój głos na stronie projektu.
Źródło: LEGO Ideas
