Jeden pierścień, by wszystkim rządzić. Aina zastąpi pilot do telewizora i pozwoli sterować AI

Inteligentne pierścienie mają już swój typowy kształt – wąska, minimalistyczna obrączka w metalicznym kolorze. Większość producentów idzie właśnie w taki projekt, nie kombinując tu za bardzo. Ma być dyskretnie i funkcjonalnie. Startup Aina uznał, że można tutaj zrobić coś innego i zdecydowanie minimalizm nie był czymś, co chcieli osiągnąć.
Jeden pierścień, by wszystkim rządzić. Aina zastąpi pilot do telewizora i pozwoli sterować AI

W ten sposób powstał AI ring, czyli pierścień, który oferuje miniaturowy ekran, mikrofon, głośniczek oraz… maleńki dżojstik do nawigacji. Dużo tego, prawda?

Płacisz 400 dolarów i sterujesz światem z palca

Twórcy trochę inaczej podeszli już do samego pomysłu. O ile inni chcą raczej dać nam dyskretny monitoring zdrowia oraz aktywności, Aina postawiła nacisk na coś zupełnie innego. Zauważyli bowiem, że obecne ekrany smartfonów i laptopów projektowano z myślą o erze tradycyjnego przeglądania sieci i ręcznego klikania w ikony aplikacji. Szybki rozwój proaktywnych agentów sztucznej inteligencji wymaga jednak zupełnie nowego interfejsu – takiego, który pozwala wywoływać cyfrowych asystentów, dyktować notatki czy wydawać polecenia bez ciągłego sięgania do kieszeni po telefon.

Stąd właśnie wbudowany mikrofon, który pozwoli dyktować przemyślenia, wysyłać prompty do agentów AI, a także integrować się ze stacjonarnymi narzędziami do transkrypcji na komputerze. Z kolei głośniczek umożliwia prowadzenie rozmów telefonicznych bezpośrednio z poziomu palca. Zadaniem ekranika jest natomiast wyświetlanie przychodzących z telefonu powiadomień, przypominanie o nadchodzących wydarzeniach, a nawet szybkie zamawianie przejazdów na Uberze.

Czytaj też: Słuchawki w nocy to przeżytek. Baseus stworzył głośnik pod poduszkę, który słyszysz tylko Ty

Oczywiście precyzyjne naciskanie na tym ekranie raczej nie byłoby wygodne, dlatego do nawigacji po tym miniaturowym ekosystemie służy fizyczny dżojstik wspierany przez gesty. Gadżet potrafi dostosowywać swoje funkcje do tego, co aktualnie robimy na komputerze lub smartfonie – sterować odtwarzaczem muzyki, wyciszać mikrofon na zebraniu w Google Meet, a nawet przejmować kontrolę nad domowym sprzętem smart home czy przystawką Apple TV.

 Czy to w ogóle ma sens?

Doświadczenia z pierwszych dni użytkowania pokazały, że obsługa telewizora za pomocą małego dżojstika na palcu bywa wyzwaniem. Jasne, może być to ratunek momentach, gdy tradycyjny pilot przepadnie w czeluściach kanapy, ale ciężko powiedzieć, czy na dłuższą metę będzie to wygodne. Urządzenie celuje przede wszystkim w grupę ludzi mocno zanurzonych w cyfrowym świecie, programistów i entuzjastów AI, którzy na co dzień zarządzają wieloma procesami naraz.

Na pewno to ciekawy eksperyment, których ostatnio zresztą przybywa. Powstaje coraz więcej wyspecjalizowanych sprzętów kierowanych pod sztuczną inteligencję. Wszystko opiera się na nadziei, że użytkownicy będą używać tylu równoległych agentów cyfrowych i zechcą zainwestować w dedykowany gadżet do trzymania ich w ryzach.

Czytaj też: Apple Watch stawia na Audio Intelligence. Zaczyna się era podsłuchu?

Cóż, na pewno trzeba być nie lada entuzjastą, by chcieć wydać na ten AI ring tyle pieniędzy, bo w przedsprzedaży wyceniono go na 399 dolarów. Potem jednak cena urządzenia skoczy o sto dolarów w górę, więc jeśli ktoś chce go wypróbować, lepiej wydawać pieniądze teraz. Pierwsze dostawy do klientów zaplanowano już na styczeń.

Czy taki pierścień w ogóle się przyjmie? Masowo raczej nie, bo dopiero jesteśmy na etapie przyzwyczajania się do smart ringów monitorujących zdrowie. Na pewno znajdą się osoby, którym ten pomysł się spodoba i będą chcieli go przetestować, ale czy będzie ich na tyle dużo, by ten segment się rozrósł? Zobaczymy.

Źródło: Aina

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.