W ostatnich miesiącach eksperci z laboratorium antywirusowego Eset kilkukrotnie ostrzegali przed polskimi wirusami. Kilka dni temu specjaliści przechwycili kolejny złośliwy program stworzony najprawdopodobniej przez Polaka. Zagrożenie przenika na komputer w momencie, gdy internauta otwiera plik, załączony do wiadomości email – ofierze wydaje się, że to zdjęcie (JPG), tymczasem załącznik jest plikiem wykonywalnym (EXE), zawierającym złośliwy kod.