Amerykańskie okręty pękają, LCS, Independet

Amerykańskie okręty pękają. Problem dręczy dużą część floty LCS

Zaproponowane marynarce USA okręty typu Independence od firmy General Dynamic zaczęły powstawać od 2008 roku, a od 2010 roku wchodzić na służbę. Obecnie w swojej klasie (LCS) pełnią ją razem z okrętami typu Freedom, ale przyszłość obu typów tych okrętów stoi obecnie pod znakiem zapytania.

Z 19 planowanych okrętów typu Independence służbę pełni 13, z czego wszystkie dręczy problem konstrukcyjny

Okręty typu LCS (Littoral Combat Ship) mają być lekarstwem USA na braki w sprzęcie do prowadzenia walk w strefie przybrzeżnej i odpowiedzią na rosnącą w siłę chińską flotę, skupiającą się na liczbie, a nie tonażu. Problem w tym, że związane z tą klasą okręty ciężko nazwać sukcesem. Wcześniej dowiedzieliśmy się o planie wycofania całego typu Freedom, a dziś o problemach dręczących drugą część floty LCS, czyli okręty Independence.

Czytaj też: Bomba zrzucona przez ukraiński dron Punisher zniszczyła rosyjski skład amunicji

W skrócie? Te amerykańskie okręty pękają. Według raportu Navy Times, służby odkryły ogromną wadę na pokładzie okrętów typu Independence. Ta najpoważniejsza dotyczy ponoć prawie połowy stworzonych do tej pory egzemplarzy, a jej wyeliminowanie nie jest wcale łatwe ze względu na to, że jest to wada stricte konstrukcyjna.

Czytaj też: Poznaliśmy wersję haubicy M777 i wykorzystywaną przez Ukrainę amunicję

Wchodząc w szczegóły, problem dotyczy bezpośrednio kadłubów okrętów typu Independence. Ponoć sześć z 13 dostarczonych okrętów cierpi na pęknięcia w „obszarach konstrukcji poddanych większym naprężeniom”. Z kolei wszystkie „mają niedopracowane wady konstrukcyjne” na wręgach 36 i 45.

Mimo tego, że te problematyczne miejsca znajdują się powyżej linii wodnej, to są na tyle poważne, że co najmniej jeden okręt (USS Omaha) nie może działać przy falach wznoszących się na 2,43 metra. Gdyby tego było mało, dowództwo ograniczyło prędkość do poniżej 15 węzłów, czyli znacznie, jako że ta standardowa wynosi 44 węzły. Nie brzmi to dobrze, jak na okręt, którego jedną z największych zalet miała być właśnie szybkość.

Czytaj też: Kolejna strata rosyjskiej marynarki. Ukraina zaatakowała okręt zaopatrzeniowy Wsiewołod Bobrow

Załoga ma obserwować kadłub, ale mimo widocznych gołym okiem pęknięć Marynarka Wojenna USA uważa wszystkie okręty LCS klasy Independence za bezpieczne i zdolne do wykonywania misji. Pewne jest, że wszystkie uszkodzone okręty zostaną naprawione przy użyciu grubszego poszycia, a te obecnie powstające będą w domyśle zawierały tę modyfikację.