Ominą nawet najbardziej zaawansowane systemy obronne. Szef brytyjskiego lotnictwa wyjawił swoją wizję

Atak rakietowy to szczególny przypadek ataku, w którym strona atakująca zawsze ma przewagę. Piechotę można odeprzeć, czołgi powstrzymać, a desant unieszkodliwić wiele kilometrów od wybrzeża. Obrona przed rakietami jest z kolei na tyle droga i zaawansowana, że zmasowany ostrzał rakietowy jest nie do powstrzymania. Jest jednak również drogi i to właśnie nie jest problemem przy rojach dronów, które według szefa brytyjskiego lotnictwa, ominą nawet najbardziej zaawansowane systemy obronne.
Dwie przeciwlotnicze jednostki ogniowe dla Polski, nowa umowa programu Narew
Dwie przeciwlotnicze jednostki ogniowe dla Polski, nowa umowa programu Narew

Stosunkowo tanie drony mogą zmusić największe potęgi świata do całkowitej zmiany podejścia w kwestii rozwoju systemów przeciwlotniczych

Zestrzeliwanie wrogich pocisków latających jest od zawsze obarczone ogromnymi kosztami, bo sam pocisk przechwytujący często kosztuje setki tysięcy dolarów, nie mówiąc już o utrzymaniu całego kompleksowego systemu oraz kosztach jego wyprodukowania. Ten problem mogą jednak rozwiązać lasery i szczerze mówiąc, są na ten moment jedynym wyjściem do tego, aby uchronić się m.in. przed masowymi atakami rakiet… i właśnie dronów.

Czytaj też: Ukraiński Mi-8 niczym latający Grad. Zalał Rosjan salwą pocisków na unikalnym nagraniu

Największe zagrożenie związane z dronami obejmuje wiele czynników. Nie tylko to, że są stosunkowo tanie i bezzałogowe, a przy tym skuteczne w niszczeniu, ale też to, że można stworzyć dla nich rozległy system, który sprawi, że dziesiątki, a być może nawet setki i tysiące dronów, będzie mogło ruszyć na wroga w formacji roju i dosłownie przytłoczyć jego obronę przeciwlotniczą.

Czytaj też: Prawdziwy bóg wojny. W rękach Ukraińców przynosi Rosjanom straty, zniszczenia i śmierć

Nie są to scenariusze wyssane z palca, bo dotychczasowe eksperymenty Królewskich Sił Powietrznych z rojami dronów pokazują, że drony mogą rzeczywiście przytłoczyć obronę przeciwnika. Gdyby tego było mało, brytyjskie lotnictwo jest pewne, że mogłoby przygotować koncepcję do działania w czasie wojny. Wszystko to przez (najwyraźniej) bardzo udane testy pięciu typów dronów w 13 eksperymentach z różnymi ładunkami i wyposażeniem w ciągu ubiegłych trzech lat.

Polska amunicja krążąca Warmate, drony Switchblade, Warmate, dron Warmate, amunicja krażąca Warmate,
Polska amunicja krążąca Warmate

Czytaj też: Niczym nowe atomówki. Opisujemy niszczycielskie hipersoniczne pociski USA, przed którymi nie ma ucieczki

Związana z nimi praca zapewniła Brytyjczykom wystarczająco dużo wniosków, aby służba zadeklarowała “operacyjnie użyteczną i istotną zdolność” do prowadzenia akcji militarnych z wykorzystaniem dronów właśnie. W praktyce te mogłyby zostać wysłane np. ze statku matki w formie bombowca lub wielkiej ciężarówki (aby zminimalizować problem z zasięgiem dronów) na obronę powietrzną wroga w danym rejonie. Ta wprawdzie zniszczyłaby zapewne wiele dronów, ale przy okazji utraciłaby całą masę pocisków, a przy tym przepuściła wystarczająco dużo tych bezzałogowych “inteligentnych pocisków”, aby te poczyniły rozległe zniszczenia wśród baterii oraz radarów.