Potęga to za mało powiedziane. Indie pokazały, że lepiej z nimi nie zadzierać

W myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak, Indie przypomniały światu, że zniszczenie kluczowej infrastruktury kraju nie będzie łatwe. Wszystko przez dwa systemy, których testy niedawno zrealizowano.
Potęga to za mało powiedziane. Indie pokazały, że lepiej z nimi nie zadzierać

Akash i SAMAR, czyli jak Indie chcą chronić się przed atakiem rakietowym

Dziś prowadzenie wojny ma wiele oblicz, wśród których ważną rolę odgrywają ataki rakietowe. Kilka pocisków jest w stanie obrócić magazyn amunicji lub bazę wojskową w perzynę i potencjalnie nawet uziemić samoloty w bazie lotniczej, kupując cenny czas agresorowi. Początek konfliktu jest idealnym momentem na tego typu ataki, bo każdy skuteczny ostrzał pozycji broniącej się strony jest wręcz na wagę złota. To z kolei sprawia, że obrona przeciwlotnicza z roku na rok zyskuje na znaczeniu, a Indie najwyraźniej świetnie zdają sobie z tego sprawę.

Czytaj też: Indie mają nowy czołg. Spójrz na Zorawar, który wniesie pancerną potęgę kraju na nowy poziom

Dowiedzieliśmy się, że Indyjskie Siły Powietrzne przetestowały w praktyce dwa nowe systemy obrony powietrznej. Mowa o ledwie co wprowadzonym na służbę systemie Surface to Air Missile for Assured Retaliation (SAMAR) oraz Akash, których to sprawdziany miały miejsce podczas ćwiczeń Vayu Shakti-24, które odbyły się 17 lutego na poligonie Pokhran w pobliżu Jaisalmer. W ramach testów doszło do “zniszczenia wielu celów powietrznych”, a same wystrzelenia były o tyle ważne, że raz jeszcze potwierdziły skuteczność obu systemów.

Czytaj też: Potężny pocisk Akash-NG strącił zagrożenie. Indie pokazały, jak ulepszać swoje uzbrojenie

SAMAR

SAMAR to system obrony powietrznej krótkiego zasięgu, który może przechwytywać nisko lecące cele powietrzne o zasięgu do 12 km z prędkością 2,5 Macha. Składa się z dwóch odnowionych rosyjskich pocisków rakietowych powietrze-powietrze Wympeł R-73E naprowadzanych na podczerwień, które razem z wyrzutnią są zamontowane na ciężarówce Stallion 4×4 Mk IV BS-III.

Akash

Czytaj też: O akumulatorach litowych nikt już nie chce słuchać. Indie wyszły z lepszą propozycją

Z kolei Akash zalicza się do grona systemów przeciwlotniczych średniego zasięgu. Jego efektywność kosztowa i rodzimy rozwój oraz produkcja podkreślają wzrastającą potęgę Indii w technologii obronnej. Wprawdzie systemy takie jak Barak 8, S-400 i ciągle rozwijany LR-SAM oferują okazalszy zasięg i zdolności przechwytywania na konkretnych wysokościach, ale to przystępność cenowa i skuteczność systemu Akash czynią go cennym elementem infrastruktury obronnej Indii.