Do boju wkraczają lekkie czołgi. Nowy Tulpar to coś więcej niż kolejny pojazd pancerny

Na targach IDEF 2025 w Stambule turecki producent OTOKAR pokazał bojowy wóz piechoty Tulpar uzbrojony w potężną, włoską wieżę HITFACT MkII 120 mm firmy Leonardo. To pierwsza publiczna prezentacja tej konfiguracji, która mocno zmienia możliwości tureckiego pojazdu, rewolucjonizując w pewnym stopniu zaawansowanie pojazdów opancerzonych.
Turecki czołg Altay

Turecki czołg Altay

Prezentacja tak potężnego bojowego wozu opancerzonego w czasie rosnących napięć regionalnych nie jest przypadkowa, bo Turcja wyraźnie sygnalizuje chęć posiadania mobilnych i silnie uzbrojonych systemów. Chociaż sam entuzjazm jest zrozumiały, to warto pamiętać, że od prezentacji targowej do służby operacyjnej droga bywa długa. Trzeba jednocześnie przyznać, że współpraca turecko-włoska ma też wymiar geopolityczny. Dla Turcji jest to zwłaszcza krok ku większej samowystarczalności w produkcji obronnej przy jednoczesnym otwarciu na strategiczne partnerstwa, a nawet wzmocnienie więzi w sojuszu NATO.

Hybrydowa siła ognia na współczesnym polu walki, czyli połączenie potęgi uzbrojenia z lekkością

Zmieniająca się natura konfliktów zmusza armie do szukania uniwersalnych rozwiązań. Dziś kluczowe staje się połączenie mobilności, ochrony i znaczącej siły ognia w ramach opłacalnych platform. To właśnie taki cel przyświecał integracji Tulpara z wieżą Leonardo, bo ten duet dał życie konstrukcji, która plasuje się gdzieś pomiędzy klasycznym BWP a lekkim czołgiem, oferując moc typową dla znacznie cięższych maszyn. Gdyby tego było mało, sama premiera Tulpara w tej konfiguracji to ważny moment dla tureckiego przemysłu obronnego, bo to pierwszy przypadek połączenia rodzimej platformy gąsienicowej z tak potężnym, zagranicznym systemem uzbrojenia.

Czytaj też: Ekspert bije na alarm. Czołgi nie przetrwają nowej wojny

Podstawą tego projektu jest turecki Tulpar, a więc “poważny” ciężki bojowy wóz piechoty o masie przekraczającej 32 tony. Został on zaprojektowany jako platforma modułowa, która jest zdolna do pełnienia różnych zadań – od transportu piechoty po wóz dowodzenia czy ewakuacji medycznej. Z kolei jego pancerz, zgodny ze standardem STANAG 4569 Level 5, zapewnia ochronę przed pociskami, minami i improwizowanymi ładunkami wybuchowymi. Jednak prawdziwą gwiazdą tego zestawienia jest “włoska wieża”, czyli główny system uzbrojenia.

Czytaj też: Rosja ma dosyć swoich helikopterów. Nadlatuje maszyna, która zmieni oblicze wojska

Podstawowy pojazd bojowy piechoty Tulpar na DSEI-2019

System HITFACT MkII od Leonardo został wyposażony w gładkolufowe działo kalibru 120 mm, strzelające standardową amunicją NATO, a w tym tą programowalną. Za celność tego systemu odpowiada z kolei zaawansowany system kierowania ogniem z komputerem balistycznym, stabilizacją i nowoczesną optyką, któremu niestraszna jest noc, deszcz czy wszelkie inne złe warunki. Automatyczny system ładowania zwiększa szybkostrzelność działka, a niski profil wieży utrudnia wykrycie pojazdu. Wisienką na torcie jest fakt, że tego typu pojazd bojowy wpisuje się w globalny trend rozwoju mobilnych platform ogniowych średniej kategorii wagowej. Podobne cele przyświecają amerykańskiemu M10 Booker czy chińskiemu ZTQ-15.

Czytaj też: Hipersoniczny demon z projektu Vishnu. Indie właśnie pokazały nową klasę broni

Tulpar z działem 120 mm ma zapełnić niszę pomiędzy standardowymi BWP a drogimi czołgami podstawowymi. Taka platforma sprawdzić się może w trudnym terenie, gdzie cięższe czołgi mają ograniczenia, oferując przy tym znaczną siłę ognia przeciwko celom pancernym i wsparcie dla piechoty. W czasach napiętych budżetów obronnych opłacalność takich rozwiązań jest ich mocną stroną. Debiut w Stambule to nie tylko nowa oferta produktowa, ale też wyraźny sygnał ewolucji w myśleniu o wojnie pancernej. Czy ta hybryda spełni pokładane w niej nadzieje? Przekonamy się, gdy trafi do użytkowników. Na razie to ciekawa odpowiedź na wyzwania współczesnego pola walki, choć jej realne możliwości dopiero zostaną zweryfikowane.

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.